http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Ewangeliczna inspiracja powinna wpłynąć na relacje międzynarodowe”

Wyróżniony „Ewangeliczna inspiracja powinna wpłynąć na relacje międzynarodowe”

Do Gniezna przyjechał dziś prezydent RP - Andrzej Duda, który uczestniczył w otwarciu XI Zjazdu Gnieźnieńskiego. Po wspólnym odmówieniu modlitwy ekumenicznej, która tradycyjnie rozpoczyna tę konferencję, prezydent przemawiał. W wygłoszonym przesłaniu nawiązywał do hasła „Europa ludzi wolnych - inspirująca moc chrześcijaństwa”.


Zjazd Gnieźnieński to nawiązanie do słynnego spotkania z 1000 roku, kiedy Gniezno na zaproszenie ówczesnego władcy polskiego - Bolesława Chrobrego odwiedził Otton III - cesarz niemiecki. Pierwszy współczesny Zjazd Gnieźnieński został zorganizowany blisko tysiąc lat później. – Chcę podkreślić, że to nawiązanie wskazujące na ciągłość łączącą rok 1000 z rokiem 1997, kiedy odbył się pierwszy współczesny, można powiedzieć nowożytny Zjazd oraz z obecnym rokiem 2018 uważam za w pełni zasadne i uprawnione – podkreśla Andrzej Duda, prezydent Polski, który w tej roli uczestniczył w Zjeździe Gnieźnieńskim po raz drugi. – Historyczne spotkanie księcia Bolesława Chrobrego stanowiło krótki epizod w naszych dziejach ojczystych, bo przyjaźń władców Polski i Niemiec nie przetrwała po śmierci cesarza, jednak przez wieki aż do naszych czasów przetrwała pamięć o tym wydarzeniu i powszechnie uznajemy je za symbol najdoskonalszego modelu relacji pomiędzy państwami Europy, relacji opartej na poczuciu wspólnoty, na wzajemnym szacunku, równości i solidarności, to co dobre, promieniuje i pozostawia trwały ślad w pamięci zbiorowej. Porozumienie, choćby nietrwałe, ale oparte na sprawiedliwości, uczciwości i wzajemnym poszanowaniu staje się bowiem ponadczasowym punktem odniesienia, wzorcem, dowodem na to, ze można i warto podejmować wysiłki na rzecz dobra wspólnego, na rzecz tego, co łączy, a nie dzieli. Dlatego jestem głęboko przekonany, że do budowanie życzliwych i partnerskich relacji w polityce międzynarodowej należy dążyć zawsze, także a może właśnie przede wszystkim wówczas, gdy jest to trudne. Sam również staram się do tego przyczyniać poprzez moją aktywność sprawując urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – dodaje.

– Warto zaznaczyć, ze o sile oddziaływania Zjazdów Gnieźnieńskich stanowią nie tylko zabierające głos wybitne osobistości ze świata polityki, religii, nauki i kultury, ale wszyscy uczestnicy, tak jak tu się państwo kiedyś zbieraliście i tak jak zebraliście się tutaj dzisiaj. Obecne spotkanie odbywa się rzeczywiście w wyjątkowym czasie, kiedy świętujemy 100-lecie odzyskania, odrodzenia się wolnej, suwerennej, niepodległej Polski i jej powrotu na mapę Europy i świata po ponad 120 latach zaborów. Wspominając o realiach, kiedy nasi przodkowie bronili, walczyli, a potem odbudowywali własne państwo, myślimy zwłaszcza o tych, którzy zostali nazwani „ojcami niepodległości”, najwybitniejszych mężów stanu. Twórców i przywódców II Rzeczypospolitej dzieliło bardzo wiele, oni się wywodzili z różnych regionów naszego kraju, środowisk społecznych i stronnictw politycznych, niejednokrotnie też wcześniej i później ostro ścierali się ze sobą w przekonaniu o słuszności swoich racji, jednak w momentach decydujących o być albo nie być naszej Ojczyzny potrafili wznieść się ponad własne poglądy, poświęcić osobiste ambicje i działać razem dla wspólnego dobra, dla dobra naszej Ojczyzny – mówi A. Duda.

Zdaniem prezydenta wymienione przez niego przykłady to idee przyświecające współczesnym Zjazdom Gnieźnieńskim. – Uważam ich wzór, za godny i aktualny także w naszych czasach, kiedy w ogniu sporów i kwestii, które nas różnią i dzielą, nazbyt często zdają się przesłaniać wszystko to, co znacznie większe i przecież znacznie ważniejsze, co nas łączy i czyni nas narodową wspólnotą – zauważa A. Duda, który nawiązał dziś także do tegorocznego hasła konferencji. – Chrześcijaństwo w sferze społecznej przyniosło dobrą nowinę dla wszystkich, którzy dawniej bywali wykluczani, poniżani i wykorzystywani. Wiara chrystusowa przemieniła nas Europejczyków w stosunku do ludzi słabszych, uboższych, potrzebujących wsparcia. Dziś, po dwóch tysiącach lat jest dla nas zupełnie oczywiste, że polityka państwa musi służyć wyrównywaniu szans i możliwości obywateli, a niesienie pomocy bliźnim jest obowiązkiem każdego z nas, chrześcijan. Sądzę, że ta ewangeliczna inspiracja powinna teraz w większym stopniu wpłynąć na relacje międzynarodowe – wskazuje.

– Znamy historyczne przykłady supremacji imperiów nad innymi narodami i państwami Europy lub koncertów mocarstw, jak czasem mówimy, które we własnym gronie ponad głowami sąsiadów decydowały o ich losie. Wiem, że ten rodzaj stosunków nie tylko nie służył zawsze wyłącznie wybranym, ale też nigdy nie był trwały, po chwilowej stabilizacji szybko następowała nowa zmiana układu sił i niestety wybuchały kolejne wojny. Dzisiaj, po 73 latach pokoju można zakładać, że znamy już receptę na bolączki, które doprowadziły do wybuchu na naszym kontynencie największego konfliktu zbrojnego w historii, jakim była II wojna światowa. W latach powojennych zbudowaliśmy jednak wspólny europejski dom, w którym jest miejsce dla wszystkich obywateli tworzących go państw i zarazem wiemy, że trwałość takiej wspólnej budowli opiera się na wzajemnym uznaniu i solidarności, wyrozumiałości, tolerancji i wsparciu, nie na jednorazowej deklaracji woli uznania tych wartości czy zapisaniu ich nawet w prawie traktatowym, ale przede wszystkim na ich przestrzeganiu w codziennych kontaktach i relacjach, dlatego chcemy, żeby pokój trwał przez kolejne dekady, zapewniając bezpieczeństwo i pomyślność naszym narodom. Musimy dbać o to, żeby w tym wspólnym europejskim domu nikt nie czuł się obywatelem drugiej kategorii – zaznacza A. Duda.

Kończąc, prezydent stanowczo przeciwstawił się niedawno dokonanemu aktowi napaści na gdańską synagogę. – Muszę się wszystkim państwu przyznać w tym miejscu, że właśnie z tego względu, że Polska i my Polacy zawsze się uważaliśmy i jestem przekonany, że tacy jesteśmy, za ludzi tolerancyjnych, za ludzi pełnych zrozumienia, z bardzo ogromnym bólem przyjąłem kat barbarzyństwa, do którego doszło tak niedawno w Gdańsku, kiedy ktoś, bo jeszcze nie do końca wiadomo kto, choć policja bardzo mocno pracuje nad tym, za co bardzo dziękuję, rzucił kamieniem w okno synagogi w czasie modlitwy Jom Kipur, tak ważnej dla wszystkich wyznawców judaizmu, tak ogromnie boleję nad tym, że stało się to właśnie u nas, w kraju, w którym przez stulecia była tolerancja religijna i w którym przez stulecia umieliśmy szanować religie wyznawane przez innych. Z pewnością nazwą to aktem antysemityzmu, ale dla mnie przede wszystkim jest to po prostu akt zwykłego barbarzyństwa, z którym nigdy nie wolno się nam pogodzić i zawsze musimy go potępiać, bo potrzebujemy umocnienia łączącej nas wspólnoty, która budujemy razem, solidarnie, między sobą, na poziomie międzyludzkim, jak również na poziomie międzypaństwowym, bo budują ja kraje większe i mniejsze, regiony bogatsze i biedniejsze, narody starsze i młodsze. Każdemu zaś niezależnie od różnic przysługują równe prawa i wszystkich nas łączy wzajemny szacunek i gotowość niesienia pomocy – apeluje prezydent.
Ostatnio zmienianyponiedziałek, 24 wrzesień 2018 18:42

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.