http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Wyzwania, na które jesteśmy przygotowani”

Rozmowa z prof. UAM dr. hab. Markiem Kaźmierczakiem, zastępcą Dyrektora Instytutu Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie do spraw dydaktycznych i studenckich.


- W Instytucie Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie zachodzą istotne zmiany. Na czym one polegają?

- Instytut Kultury Europejskiej jest zorientowany na sukces naukowy i edukacyjny. Zmiany dotyczą form kształcenia, a wynikają z nowego modelu zarządzania obowiązującego od stycznia 2015 roku w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Już od października bieżącego roku kształcić będziemy na dwóch kierunkach studiów: na komunikacji europejskiej oraz na projektowaniu kultury.

- Nowy model zarządzania, jak to rozumieć?
- Każdy wydział UAM-u, a przecież IKE UAM funkcjonuje na prawach wydziału, posiada własny budżet, z którego opłaca pracowników, infrastrukturę, działalność naukową, edukacyjną oraz wydawniczą. To dla nas wielkie wyzwanie, ale jesteśmy na nie przygotowani.

- Powiedział Pan, że będziecie w Instytucie kształcić na dwóch kierunkach studiów, proszę nam je przybliżyć, a jednocześnie wyjaśnić – co będzie napisane na dyplomie ukończenia studiów.
- Jeśli Pan pozwoli, zacznę od drugiej części pytania. Zmiany w zarządzaniu UAM wynikają z polityki edukacyjnej realizowanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a także z wymagań wolnego rynku, który de facto nie czyni ludzi chyba zbyt wolnymi, ale rozumiem, że nie uprawiamy publicystyki w tym miejscu, więc proszę mi wybaczyć tę dygresję. Kilka lat temu na dyplomie ukończenia studiów zawsze było godło państwowe, a obecnie jest to godło uczelni, na której kończymy studia. Oznacza to w praktyce, że nie dyplom sam w sobie, ale dyplom konkretnej uczelni ma znaczenie na rynku pracy, a nie muszę Pana przekonywać, że w perspektywie studiów humanistycznych czy społecznych tylko UAM gwarantuje prestiż w całej Wielkopolsce. Jest najlepszy. Gniezno i powiat gnieźnieński, dzięki Instytutowi Kultury Europejskiej UAM oraz Prymasowskiemu Wyższemu Seminarium Duchownemu, które jest częścią Wydziału Teologicznego UAM, ma więc ten prestiż na wyciągnięcie ręki.

- Mówi Pan, jakby reklamował IKE UAM.
- Nie muszę, każdy świadomy człowiek wie, o czym mówię. Oczywiście, prestiż uczelni i składających się na nią wydziałów to jedno, ale poziom kształcenia wykładowców oraz zaangażowanie studentów to warunki konieczne do osiągnięcia sukcesu na rynku pracy. Kiedy słyszę komentarze: „co mi dała ta uczelnia?”, to zastanawiam się, na ile w młodym ciele skrzypi stara dusza. Dlaczego „stara”? Bo młodość nie lubi z natury swej pasywności, a takie przedstawienie sprawy zakłada pasywność. W UAM pod hasłem „Pasja dobrze wykształcona” znajdujemy następującą treść: tyle mam, ile umiałem dać od siebie oraz ile umiałem wykorzystać. Studia XXI wieku to studia nowoczesne nie dlatego, że w salach dydaktycznych jest Wi-Fi, na dworcach kolejowych czy w supermarketach też ma Pan Wi-Fi. Studia XXI wieku to studia, które uczą polegania na sobie, a jednocześnie współpracy z innymi. Te tak zwane „miękkie umiejętności” w biznesie są bezcenne. Pamiętajmy, łatwiej zmienić pracę, niż siebie. Humanistyka jest w tym kontekście znakomitą podstawą. Proponujemy więc studia humanistyczne dotyczące różnych wymiarów komunikacji międzyludzkiej, międzykulturowej, biznesowej na kierunku komunikacja europejska, czy to studia dotyczące tworzenia kultury zarówno w przestrzeni lokalnej, jak i uniwersalnej na kierunku projektowanie kultury.

- Czy te kierunki nie są podobne?
- W żadnym razie. Kim innym jest absolwent komunikacji europejskiej, absolwent studiów licencjackich oraz studiów magisterskich, a kim innym – absolwent studiów licencjackich na kierunku projektowanie kultury. Oczywiście jako kulturoznawca, literaturoznawca i filozof powiem, że trudno myśleć o kulturze bez komunikacji czy o komunikacji sensu largo bez kultury. Natomiast jako dydaktyk pragnę podkreślić, że twórcy komunikacji europejskiej przyjęli, że współczesność zależy od wymiany myśli. Trzeba tę zdolność nazwać, opisać, przedstawić. Temu służą specjalizacje na studiach licencjackich oraz magisterskich. Proszę sobie wyobrazić następującą sytuację: pracuje Pan w biznesie, ma Pan podjąć ważnych gości, potencjalnych klientów, którzy przyjeżdżają w licznej delegacji. Duże wyzwanie, gdyż wiele od tego zależy. Rodzą się więc pytania: w jakiej kolejności powitać gości, jak ich tytułować, jak posadzić przy stole. My uczymy, jak sobie radzić z takimi sytuacjami na specjalizacji dyplomacja europejska. Idźmy dalej za tym przykładem. Okazuje się, że ten potencjalny klient pochodzi z Egiptu, Brazylii albo z Danii, ważne więc, co Pan poda jako poczęstunek oraz na ile Pan będzie świadomy różnic kulturowych. Współcześnie biznes opiera się na profesjonalizmie, więc proszę pamiętać, że nawet w drobnych sprawach liczy się kunszt. Słowo dziś trochę jakby zapomniane. Oczywiście, nikt nie podpisze z Panem kontraktu tylko dlatego, że będzie Pan wiedział, jak jeść ostrygi. Ważna jest oferta biznesowa, jej prezentacja, a także między innymi umiejętność prowadzenia negocjacji – tego też uczymy na medioznawstwie, czyli na specjalizacji na studiach magisterskich.

- Bardzo interesujące, może mnie Pan nawet przekonał, ale czym w takim razie jest projektowanie kultury?
- Odpowiem przewrotnie, czyli odpowiem przypowieścią opartą na moim własnym doświadczeniu. Wyobraźmy sobie następującą sytuację. W okolicy, w której Pan mieszka, jest ważne, choć trochę zapomniane miejsce pamięci. Niszczeje. Samorząd o tym miejscu jakby zapomniał, a Pan chce walczyć, by to miejsce znów mówiło o przeszłości do osób, dla których przeszłość jest nie tylko rzeczownikiem rodzaju żeńskiego. Na kierunku projektowanie kultury będziemy uczyć o tym, jak promować dziedzictwo kulturowe. Instytut Kultury Europejskiej UAM należy kojarzyć z nowoczesnością, nigdy zaś z narzekaniem. Będziemy więc uczyć, jak nie narzekać, że ktoś coś zaniedbał, tylko, jak działać aktywnie, twórczo, jak przejść z kulturą na ty, a jednocześnie – nie tracąc własnej tożsamości – zarobić na tym. Współcześnie umiejętność zarządzania wolnym czasem oraz kreowania inicjatyw kulturalnych jest jedną z najważniejszych kompetencji zawodowych. Wynika to ze zmian co do charakteru naszej pracy oraz jej silnej automatyzacji. Na kierunku projektowanie kultury będziemy uczyli, że wiedza humanistyczna, dotycząca ludzi i miejsc oraz zdarzeń, jest zawsze wiedzą praktyczną, a jednocześnie, że otoczenie, w którym funkcjonujemy, może stać się rzeczywistym miejscem pracy, którą możemy uwielbiać.

- Teraz rozumiem. Zakończył się ostatnio czas sesji egzaminacyjnej. Jakie wnioski Panie Profesorze, jako zastępca Dyrektora IKE UAM ds. dydaktycznych i studenckich, Pan wyciągnął?
- Odpowiem krótko: zaskakujące.

- To znaczy?
- Badacze kultury piszą, że żyjemy w okresie ciągłych zmian, że uwielbiamy nowe technologie i gubimy własną tożsamość. Oczywiście, upraszczam, ale okazuje się, że studenci niezmiennie nie lubią sesji, że najważniejsze jest zawsze słowo mówione, a już na pewno nie ma problemów z tożsamością, gdy każdy student troszczy się o odpowiednią ocenę. I za to wszystko właśnie uwielbiam studentów. Są aktywni, różnorodni i tak różni, że na szczęście nie tworzą jednej „szczęśliwej” rodziny, tylko wiele rodzin, z których każda jest interesująca. U nas studiują ciekawe osobowości. Jest się kim pochwalić. Obliczyłem, że nasi studenci mówią w sumie w 12 językach: polskim, angielskim, rosyjskim, ukraińskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, włoskim, litewskim, kirgiskim, uzbeckim, kazachskim. Gdyby dodać wykładowców, to wyszłoby tych języków jeszcze więcej: gdyż nasi pracownicy znają także hebrajski czy szwedzki, że o łacinie i grece nie wspomnę. Wprowadziliśmy przy tym system wewnętrznego zapewniania jakości kształcenia. Po każdym semestrze sprawdzamy wyniki ankiet studenckich, sylabusy będące charakterystyką zajęć – tego typu działania służą podnoszeniu poziomu nauczania dostosowanego do standardów ogólnoakademickich, uwzględniającego jednak potrzeby rynku pracy. Proszę bowiem pamiętać, że IKE jako część UAM podlega wewnętrznej kontroli jakościowej, a więc my z całą pewnością gwarantujemy poziom kształcenia obowiązujący w całym Uniwersytecie. Czas sesji uznaję więc za bardzo udany i dla kadry, i dla studentów. W końcu sesja i związane z nią wyzwania to naturalny element życia studenckiego.

- Jakie mają Państwo plany na przyszłość?
- Jeśli myślimy o najbliższej przyszłości, to przede wszystkim przygotowujemy dokumentację dotyczącą utworzenia dwóch nowych kierunków studiów: żydowskiego dziedzictwa kulturowego oraz studiów zachodnioeuropejskich. Będziemy składali jeszcze w tym roku wniosek o nadanie nam uprawnień do doktoryzowania. Uzyskanie tych uprawnień pozwoli nam stać się wydziałem w pełnym znaczeniu tego słowa. Dostarczy prestiżu nie tylko nam, lecz także Gnieznu. Ostatnio delegacja IKE UAM: prof. Orest Krasivski, dr Katarzyna Jędraszczyk i ja, była na wyjeździe naukowym we Lwowie. Nawiązaliśmy bardzo dobrą współpracę naukową oraz dydaktyczną z Lwowskim Uniwersytetem Narodowym im. Iwana Franki oraz Ukraińską Akademią Drukarstwa i z kilkoma szkołami polskimi. Jeszcze w tym semestrze zamierzamy wzmocnić tę współpracę. Dobrze, że pyta Pan o przyszłość. To ważne nie tylko filozoficznie pytanie, ale także strategicznie. Przyszłość IKE UAM i Gniezna jest zbieżna, potrzebujemy siebie wzajemnie z wielu powodów. Jednym z nich jest – i tu proszę wybaczyć mój patos – pochwała rozumu. Wiele trzeba od siebie bowiem wymagać wzajemnie, ale żyjąc przy tym nie obok, lecz razem.

- Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję i zapraszam wszystkie osoby zainteresowane studiowaniem do IKE UAM w Gnieźnie, czyli zapraszam na Uniwersytet im. Adama Mickiewicza.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.