http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Dąb pamiątką współpracy gnieźnieńsko-chicagowskiej

Wyróżniony Dąb pamiątką współpracy gnieźnieńsko-chicagowskiej

Gniezno odwiedziły przedstawicielki Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce, Ewa Koch i Helena Sołtys. W podziękowaniu za gnieźnieńsko-chicagowską współpracę na polu edukacyjnym dziś wręczyły statuetki, które trafiły w ręce przedstawicieli władz miejskich i powiatowych, a także do senatora Roberta Gawła i dyrektora Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie - Michała Bogackiego.


O znaczeniu współpracy polsko-amerykańskiej i gnieźnieńsko-chicagowskiej najlepiej świadczy fakt bardzo znaczący, choć rzadko przywoływany w codziennych dyskusjach. – Chicago jest poza Warszawą największym miastem skupiającym polskich obywateli. Tam jest największe skupisko polonijne w jednym miejscu i przez to właśnie działanie nauczycieli, którzy tam pracują ma tak szerokie spektrum. Tam jest bardzo wiele szkół polonijnych, to są głównie szkoły weekendowe, gdzie młodzież uczy się języka polskiego i tam oczywiście pracują nauczyciele, którzy również pochodzą z Polski – przypomina Robert Gaweł, senator Prawa i Sprawiedliwości z Gniezna, który gościł dziś dwie przedstawicielki Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce, które przyjechały do Pierwszej Stolicy Polski na zaproszenie Małgorzaty Tomczak, prezes Klubu Nauczycieli Polskich i Polonijnych. – Przed dwoma laty poznałem panią Helenę Sołtys, przy okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski i oni robili tam taki duży konkurs, którego celem było propagowanie historii Polski, a ja byłem w jury tego konkursu. Stwierdziłem, że skoro Gniezno jest pewną kolebką polskiej państwowości, to trzeba tę współpracę bardziej zacieśnić i wysłałem z Gniezna książki opowiadające o historii Polski, jako nagrody w tym konkursie – dodaje R. Gaweł.

– Ta współpraca dotyczy wymiany o charakterze dydaktycznym, ale propagująca różne formy pracy z młodymi ludźmi i dzieci mieszkające w Chicago dowiadują się sporo o Gnieźnie w ten sposób, a nam bardzo na tym zależy, stad dziś obecność władz samorządowych, pana prezydenta Tomasza Budasza i pani starosty Beaty Tarczyńskiej, a także Michała Bogackiego, dyrektora Muzeum Początków Państwa Polskiego. Moim zadaniem, jako senatora jest propagowanie polskości na zewnątrz wśród środowisk polonijnych, bo senat odpowiada za tę współpracę i jest dość duży fundusz na to przeznaczany, czyli ponad 100 milionów złotych, które przeznaczamy dla tych organizacji polonijnych, głównie w stronę edukacji, żeby młodzież podtrzymywała kontakty z krajem, ale te kontakty będą lepsze tylko wtedy, gdy młodzież polonijna będzie uczyła się języka polskiego, bo jeśli się nie mówi po polsku w domu, to jest bardzo trudno z tym językiem i dlatego nam zależy na tym, żeby język polski był uczony, a to robią te szkoły polonijne – zauważa R. Gaweł.

Dziś przed południem, na pamiątkę spotkania na Placu Świętego Wojciecha został posadzony dąb, który będzie symbolizował mającą powstać niebawem Dębową Aleję Niepodległości w Chicago, którą polonijne środowisko w tym mieście chce uczcić przypadającą w tym roku 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. – To jest akcja, która ma upamiętnić tych, którzy na ołtarzu Ojczyzny złożyli swoje młode życie, zdrowie i przelewali krew i którzy myśleli o wolnej Polsce, a wielu z tych, którzy o tę wolność walczyli, potem wyjechało do Stanów Zjednoczonych i pozostali tam już na zawsze. Do tego projektu przystępują organizacje polonijne i osoby prywatne – opowiada Helena Sołtys, wiceprezes Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce.

W dowód wdzięczności za tak dobrą współpracę, tym osobom, które włączyły się aktywnie w tę współpracę, zostały wręczone dziś szklane statuetki w kształcie jabłka, które symbolizuje nauczyciela polonijnego w Stanach Zjednoczonych. – U nas nie ma obchodów Dnia Nauczyciela, jednakowoż dzieci w ten sposób wyrażają nam swoją wdzięczność i przynoszą często swoim nauczycielom świeże jabłuszko, lub inne formy, czy namalowane na kubeczku, czy wykonane w modeliny. I my w taki sposób, jako nauczyciele polonijni chcieliśmy połączyć ten symbol z nauczycielami, którzy pracują w szkołach polonijnych, wymyślając i przygotowując taką nagrodę. Jest to nasza nagroda, którą przyznajemy osobom prywatnym, podmiotom i organizacjom, które wspierają polonijną edukację, a nam dodają skrzydeł w tej misji edukacyjnej. Szczególne słowa uznania kierujemy do Muzeum Początków Państwa Polskiego, które przysłało do nas wystawę Chrzest 966 i ta wystawa zwiedziła ok. 30 szkół, a także była prezentowana w budynku stanowym gubernatora i na naszym lotnisku międzynarodowym, z którego co 30 sekund startuje lub ląduje samolot, więc obejrzało ją dużo ludzi – zaznacza H. Sołtys.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.