Gnieźnieński krajobraz po nawałnicy

Wyróżniony Gnieźnieński krajobraz po nawałnicy

Wczoraj wieczorem nad Gnieznem przeszła burza i wichura, która wywołała w mieście mnóstwo zniszczeń. To nie tylko zalane jezdnie, piwnice i podwórka oraz połamane drzewa i konary, znacznie ucierpiały także tereny zielone. Po kilkukrotnym uderzeniu pioruna zniszczeniu uległo pokrycie dachowe katedry gnieźnieńskiej.


To były chwile, które większość mieszkańców Pierwszej Stolicy Polski mogło podziwiać ze sporą dawką niepokoju z okien swoich domów i mieszkań. Wichura, która przeszła wczoraj wieczorem nad Gnieznem trwała ponad godzinę, a jej spustoszenia będą teraz usuwane przez wiele tygodni. Wystarczy wyjść dziś na krótki spacer po centrum, by na własne oczy przekonać się, jakich zniszczeń dokonała wichura, która szalała z ogromnym natężeniem.

Nikt nie ma dziś tutaj wątpliwości, że taka sytuacja nie miała jeszcze miejsca, a obrazki po burzy zostaną w naszej pamięci na długo. Na chwilę obecną strażacy działają na zasadzie selekcji miejsc, w których interweniować trzeba w pierwszej kolejności i to właśnie dlatego w wielu miejscach, np. w centrum Gniezna wciąż na ulicach leżą powalone drzewostany. Najsmutniejsze są widoki katedry, w którą wczoraj wieczorem (podobno trzykrotnie) uderzył piorun, czego efektem niestety są zniszczenia jej pokrycia dachowego w czterech miejscach. Nawałnica dotknęła także ogrodu i pałacu, w którym zamieszkuje abp Józef Muszyński - Prymas Senior, a także całego terenu wokół świątyni.

Smutne obrazki i spore szkody widoczne są również w okolicy terenów zielonych. Poważnie zniszczony jest otwarty w maju Park im Tadeusza Kościuszki, który został poddany gruntownej rewitalizacji. Nie lepiej wygląda przyroda wokół jeziora Jelonek, gdzie chyba runęło najwięcej starego drzewostanu.

Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że nikomu nic groźnego się nie stało, o stratach często mówić mogą właściciele samochodów zaparkowanych na ulicach, a także podwórkowych i osiedlowych podwórkach, na które legły spadające drzewa i ich oderwane konary oraz gałęzie.

Na bliższe szacowanie strat przyjdzie zapewne czas dopiero w przyszłym tygodniu, ale już dziś wiadomo, że będą opiewały one sporymi kosztami.
Uszkodzenia dachów są już także stwierdzone w obiektach basenu przy ulicy Jolenty i parowozowni przy ulicy Składowej. Oba miejsca zostały pilnie zamknięte dla odwiedzających do odwołania.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.