Bohaterka z banku – Mariola Łaźna

Wyróżniony Bohaterka z banku – Mariola Łaźna

Z zasady nie zastanawiamy się nad tym, jakimi i kim są ludźmi, których widujemy za bankowym pulpitem. Wpłacając czy wypłacając pieniądze traktujemy ich jak żywy bankomat, który, w przeciwieństwie do elektronicznej „ściany płaczu” odezwie się, a czasem uśmiechnie. Rzadko do nas dociera, że przecież pod ich opieką znajdują się nasze pieniądze. W takich sytuacjach jak ta, której bohaterką jest Mariola Łaźnia, kasjerka w banku, przestaje być dla nas przysłowiową panienką z okienka.


To trzeba podkreślić, że postawa Marioli Łaźnej i jej troska o klienta, uratowały oszczędności życia gnieźnianina. Choć sytuacja klasycznie powielała oszustwo na wnuczka, przejęty dziadek słysząc o rzekomym wypadku wnuka, poszedł do banku wypłacić 50 tysięcy złotych. Pracownica banku znała dobrze klienta, a jego zachowanie podczas tej wizyty w banku wydało jej się nienaturalne. Postanowiła dociec dlaczego tak się dzieje i dlaczego starszy gnieźnianin tak dramatycznie stara się wypłaci・dużą gotówkę.

- Przyznam, że to był klient, którego dobrze znałam, pewnie dlatego zauważyłam, że w tym dniu zachowywał się dziwnie. Upierał się żeby wypłacić pieniądze, nie chciał za bardzo rozmawiać. Miałam dylemat, bo jako pracownik banku zobowiązana jestem do dyskrecji, pieniądze są klienta i nie miałam żadnego prawa mu ich nie wypłacić. Rozmowa z nim przy stanowisku była bardzo trudna, bo był przekonany, że rozmawiał z rodziną i że doszło do poważnego wypadku i dlatego prosi mnie, by wypłacić jego pieniądze. Czułam, że sytuacja jest niezręczna i poprosiłam pana na zaplecze. Tam zadzwoniliśmy do zięcia klienta i okazało się, że miałam rację. Do naszego klienta nie mógł dzwonić wnuk bo przebywa za granicą - opowiada nam Mariola Łaźna.

Dziś podczas konferencji prasowej w komendzie powiatowej policji, Mariola Łaźna otrzymała skromne podziękowanie od komendanta Przemysława Kozaneckiego i prezydenta Gniezna Tomasza Budasza. - Takie postawy jak pani Marioli Łaźnej należy promować wydaje mi się że należy nagłaśniać to, że ludzie potrafią się zachować jak trzeba - powiedział Tomasz Budasz prezydent Gniezna. - W tym przypadku krok po kroku, można powiedzieć wzorcowo zachowała się pani Łaźnia. Ta sytuacja na pewno buduje wiarę w to, że oszustwo da się zdemaskować. Oby więcej takich reakcji nie tylko w bankach - dodaje mł. insp. Przemysław Kozanecki, komendant policji w Gnieźnie.

Co znamienne, metoda na wnuczka - choć od lat wiele się o niej mówi - niestety nadal funkcjonuje wśród oszustów, a często starsi ludzie padają jej ofiarami.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.