http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Koszmar 80-latki! Niewyobrażalne zachowanie opiekunki MOPS!

Wyróżniony Fot. źródło TV Gniezno Fot. źródło TV Gniezno

Wrzeszczała, biła i szturchała starszą podopieczną, znęcając się fizycznie i psychicznie. Wydaje się niemożliwe by siniaki i ogromne przygnębienie chorej kobiety były skutkiem bestialskiego traktowania przez opiekunkę zatrudnioną w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. A jednak tak było. Dyrektor gnieźnieńskiego MOPS-u mówi, że jedyną reakcją na filmik dostarczony przez rodzinę jednej z podopiecznych MOPS-u a dokumentujący takie zachowanie było zwolnienie opiekunki w trybie natychmiastowym. Z drugiej strony ponoć nie było wcześniejszych skarg na opiekunkę, która przynajmniej od kilku miesięcy znęcała się nad chorą podopieczną, która była po udarze i do tego niewidoma. Trudno dać temu wszystkiemu wiarę, zwłaszcza, że jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy kolejna rodzina zgłaszała pretensje wobec tej samej opiekunki.


Rodzina pokrzywdzonej 80-letniej pani Ireny od kilku miesięcy zauważyła ogromne przygnębienie i napady płaczu oraz siniaki na jej ciele. - Zobaczyliśmy, że babcia zachowuje się zupełnie inaczej, płacze i siedzi przygnębiona, do tego zauważyliśmy siniaki na jej ciele. Po rodzinnej naradzie zdecydowaliśmy się zainstalować ukrytą kamerę. To co zobaczyliśmy na pierwszym nagraniu nie mieściło nam się w głowie. Poza tym filmikiem, który państwo widzieli są inne i to takie, że nie chcemy ich nawet opisywać. Opiekunka po prostu znęcała się nad naszą niewidomą, niedołężną babcią. Biła, szarpała, zabierała jej jedzenie, groziła – powiedziała nam wnuczka pani Ireny – Kinga.

Rodzina niezwłocznie po obejrzeniu nagrań zawiadomiła Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Gnieźnie. - Nasza reakcja na ten film była jedyną  jaka była możliwą. Natychmiastowe zwolnienie inaczej nie wyobrażałam sobie postąpić – powiedziała nam Hanna Adamczyk dyrektor gnieźnieńskiego MOPS.

Jednocześnie dyrektorka MOPS-u powiedziała nam, że pracująca 10 lat opiekunka nie zdradzała wcześniej żadnych przejawów podobnego zachowania, zapewniając, iż nie było też wcześniej skarg na jej pracę.

- Zapewne będziemy się chcieli spotkać z tą panią w sądzie. To czego oczekujemy teraz przede wszystkim, to chcemy przestrzec ludzi by byli ostrożni i przyglądali się tym, których wpuszczają do domu nawet jeśli są to pracownicy MOPS-u. Chcemy przede wszystkim by wobec innych chorych nie wydarzyły się takie sytuacje – dodaje wnuczka pani Ireny, Kinga Bednarczyk.

Jak nas informowała Małgorzata Rezulak-Kustosz, prokurator rejonowa, trwają czynności prokuratorskie i najprawdopodobniej opiekunka usłyszy zarzuty. - Jesteśmy na tym etapie, w którym udało się zebrać i zabezpieczyć materiał dowodowy. Prokuratura może już postawić zarzuty. Podejrzana otrzymała wezwanie w celu przeprowadzenia czynności i przesłuchania. Podejrzana usłyszy zarzuty znęcania się fizycznego i psychicznego nad osobą, która wymagała pomocy. Za taki czyn może jej grozić od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności – powiedziała nam M. Rezulak-Kustosz, prokurator rejonowa w Gnieźnie.

Adwokat rodziny pokrzywdzonej Radosław Szczepaniak, nie wyklucza roszczeń przeciwko nie tylko opiekunce ale też gnieźnieńskiemu MOPS-owi. - Opiekunka ponosi odpowiedzialność zarówno cywilno-prawną, jaki i zarówno karno-prawną. Niezależnie od czynności, które podejmują policja i prokuratura możemy także wszcząć we własnym zakresie postępowanie przeciwko opiekunce. Nie wykluczamy także roszczeń wobec MOPS. Roszczenie może dotyczyć zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę i takie roszczenie możemy zgłosić zarówno przeciwko samej sprawczyni jak i instytucji MOPS-u - powiedział nam Radosław Szczepaniak.

W związku z tym, że sprawa opiekunki MOPS, która w bezwzględny sposób znęcała się nad podopieczną elektryzuje opinie publiczną, będziemy naszych czytelników informować na bieżąco o rozwoju postępowania prokuratorskiego.

11 komentarzy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.