http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Śmierć na drodze. Co się wydarzyło pod Niechanowem?

Wyróżniony Fot. KPP Gniezno Fot. KPP Gniezno

Do czołowego zderzenia dwóch samochodów doszło wczoraj wczesnym popołudniem pod Niechanowem. Niestety jednemu z trójki poszkodowanych nie udało się przeżyć tego zdarzenia. Niewykluczone, że zmarł on nie wskutek obrażeń, a na zawał serca.  


Auta zderzyły się czołowo na prostym odcinku drogi prowadzącej z Niechanowa do Żydowa, tuż przy wyjeździe z tej pierwszej miejscowości. W wypadku uczestniczyły osobowy Volkswagen i bus marki Mercedes. Na miejsce natychmiast zadysponowano kilka jednostek straży pożarnej. Chwilę później pojawili się również ratownicy medyczni. Wszyscy przystąpili do działania.

Kierowca pierwszego samochodu został zakleszczony w swoim pojeździe i stamtąd musieli go wydobyć przy użyciu sprzętu do rozcinania. Kierującego drugim pojazdem zastano nieprzytomnego, przybyli ratownicy medyczni niezwłocznie podjęli reanimację starszego mężczyzny, która niestety nie zakończyła się przywróceniem jego czynności życiowych.  

– Zderzyły się dwa pojazdy jadące w przeciwnym kierunku. Z kierunku miejscowości Niechanowo jechał samochód, bus marki Mercedes, natomiast z kierunku miejscowości Żydowo jechał samochód marki VW Golf – relacjonuje zdarzenie nadkom. Karol Sekula, naczelnik Wydziału Rychu Drogowego w Komendzie Powiatowej Policji w Gnieźnie: – Mercedesem podróżowały dwie osoby, a Volkswagenem Golfem tylko i wyłącznie kierujący, który poniósł śmierć na miejscu. Kierujący busem został przetransportowany pogotowiem lotniczym do Poznania, druga osoba podróżująca tym samochodem również została hospitalizowana – dodaje K. Sekula.

Jak wynika z naszych ustaleń, uczestnicy zdarzenia, to 25-latek i 33-latek, którzy podróżowali w busie należącym do jednej z podgnieźnieńskich firm usługowych, a zmarły kierowca, to 63-letni mieszkaniec Małachowa w gminie Witkowo. Niewykluczone, że zmarł on nie wskutek obrażeń odniesionych podczas wypadku, a na zawał serca. – Na chwilę obecną nie wykluczamy takiej hipotezy, to jednak ostatecznie będziemy wiedzieli po przeprowadzeniu sekcji zwłok mężczyzny, którą zleciliśmy – mówi Radosław Krawczyk, zastępca Prokuratora Rejonowego w Gnieźnie.

Prokuratura będzie również ustalała, z jakich przyczyn doszło wczoraj do tego wypadku. Na miejscu stosowne czynności wykonywał biegły dzięki któremu być może zostanie odtworzony przebieg feralnego zdarzenia.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.