http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Święto Wojska Polskiego w Gnieźnie

Wyróżniony Święto Wojska Polskiego w Gnieźnie

Z asystą wojskową i przy akompaniamencie orkiestry obchodzono w Gnieźnie dziś Święto Wojska Polskiego. Na grobach żołnierzy walczących w wojnie polsko-bolszewickiej zostały złożone kwiaty oraz znicze. W ten sam sposób uczczono także pamięć mł. chor. Jarosława Maćkowiaka i kpt Józefata Sztuki.


W kościele garnizonowym została najpierw odprawiona msza święta w intencji Ojczyzny, a następnie ulicami przeszła parada prowadzona przez orkiestrę, która dotarła na cmentarz św. Wawrzyńca, gdzie odbyła się oficjalna uroczystość z okazji Święta Wojska Polskiego. – Święto to jest obchodzone na pamiątkę Bitwy Warszawskiej, a jednocześnie w całym Kościele obchodzimy uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – przypomina podczas homilii ks. kan. Jan Dohnalik, kanclerz kurii Ordynariatu Polowego, który przewodniczył mszy świętej i oba wydarzenia przyrównał do słowa „zwycięstwo”. – Maryja zwyciężyła i wstąpiła do nieba, ale nie przestaje być obecna w dziejach swojego Kościoła, a w szczególny sposób ukochała nasz naród, co widać  jego historii – dodaje.

– Siostra Faustyna w swoim dzienniczku, czyli najczęściej czytanej polskiej książce na świecie, tam pisała, jak zobaczyła, że grzechy nas Polaków są tak wielkie, że już trzykrotnie Polska mogła by być za nie zniszczona, ale mówi tam także, że Matka Boska jednak osłoniła swoim płaszczem naszą Ojczyznę i dzięki temu jeszcze żyjemy w wolnej Polsce. Gdy pisała te słowa, to było przed II wojną światową, to wtedy była jeszcze wolna Polska i to widzimy w naszej historii, wtedy kiedy nasi rycerze szli śpiewając pieśń „Bogurodzica” pod Grunwald i z jej imieniem na ustach zwyciężali z Krzyżakami, wtedy kiedy król Jan III Sobieski najpierw się modlił w wielu sanktuariach i powierzał Matce Najświętszej odsiecz Wiednia a gdy ona nastąpiła, to potem w liście do papieża napisał słynne słowa: „przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył i wreszcie poprzez upokorzenia tych trzech zaborów i zawirowań dziejowych, które kończy to wielkie zwycięstwo, które dzisiaj obchodzimy – tłumaczy ks. J. Dohnalik.

– Bitwa Warszawska była oczywiście dużym dziełem ludzkim, wielkim dziełem polskiego oręża wojskowego, zaczynając od sztabu generalnego dowodzonego przez generała Rozwadowskiego, jego myśli taktycznej i strategicznej, poprzez nasz wywiad i kontrwywiad, który według danych historycznych zmylił częściowo komunikację między wojskami sowieckimi, po bohaterstwo naszych żołnierzy, szczególnie broniących przedpola Warszawy, a także tych idących spod ofensywy. To przecież nie wyklucza też tego, jak mówił Marszałek Piłsudski do kardynała Pakowskiego: „eks eminencjo, nie wiem, jak myśmy tę wojnę wygrali”, bo wtedy w zasadzie cały naród się modlił do Matki Boskiej i była ogłoszona nowenna, za wstawiennictwem Matki Bożej Łaskawej i Andrzeja Boboli, by oni wspierali nasze wojska, które do tego momentu się wycofywały przed siłami wroga – zauważa ks. J. Dohnalik.

W obchodach uczestniczyli m. in. prezydent Tomasz Budasz, starosta Beata Tarczyńska, senator Robert Gaweł i płk Dariusz Płóciennik - dowódca 33 Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu. Delegacje kolejno przeszły pod pomnik poległych w wojnie polsko-bolszewickiej, gdzie złożono kwiaty i znicze, a następnie na groby mł. chor. Jarosława Maćkowiaka, który zginął w Afganistanie w 2011 roku oraz kpt Józefata Sztuki, ostatniego żołnierza AK w Gniezna. Tam odśpiewano hymn państwowy, odczytano apel poległych, a modlitwę za poległych odmówił ks. mjr Maciej Śliwa - proboszcz parafii garnizonowej w Gnieźnie. Na koniec oddano symboliczne po trzy salwy z broni kompanii honorowej Wojska Polskiego w Powidzu, która tradycyjnie towarzyszyła całej uroczystości.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.