http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (440)

„Wiara i rozum”

To nie będzie felieton religijny, chociaż tytuł pochodzi od świętego.  Cóż, sentencja wyrażona przez Jana Pawła II jest tak pojemna, że można jej użyć jako nagłówka analizy wielu trudnych zagadnień. Sprawa, którą zamierzam dzisiaj poruszyć, do łatwych nie należy i Redakcja ma uzasadnione prawo do załączenia stosownego dopisku. Myślę, że nie zrobi tego,  gdy będę pisał o mieszkającej w lesie dzikiej świni, czyli dziku.

Futboliści

Jak sportowa Polska długa i szeroka, wszędzie słychać „Piast Gliwice mistrzem jest!”. No, może poza Warszawą, ale tam zawsze wszystko jest inne, niż w pozostałych rejonach kraju (dla warszawiaków czytaj: na prowincji!). Zostawmy jednak najdziwniejszą piłkarską ligę Europy i skupmy się raczej na – też dziwnej, tyle że jakby mniej – reprezentacji.

Etykiety

Rżnięcie głupa?

Każdy felieton jest autorskim wyrażeniem myśli jego twórcy i niczym więcej. Każdy może się więc z nim zgadzać, albo też odrzucić wszystko, co jego twórca w nim wyraża. Oczywiście, że każdy kto uważa, że treść publikacji narusza jego osobiste dobra, może się do tego odnieść w komentarzu, lub też skorzystać z drogi prawnej.

Jesienny maj a Konstytucja

Środek maja, jesień w pełni… Uczciwie trzeba przyznać, że to rzadkość, nawet w naszej strefie klimatycznej. Zazwyczaj o tej porze roku panowała wyjątkowo piękna, ciepła i słoneczna aura. Wyjątkowo, bo – jak okazuje się w tym roku – maj to jeden z najbardziej okropnych i najmniej sympatycznych miesięcy w 2019 roku. Ponure, „małolistne” drzewa,  szaruga, słota, zimnica, zmrok, przenikliwy wiatr i siąpiący ostatnio deszcz, oto prawdziwa twarz miesiąca, który zazwyczaj uchodził nie tylko za najpiękniejszy, ale nawet za miesiąc – w naszej polskiej (nie walentynkowej) tradycji – zakochanych. Wszystko stoi, co widać zresztą za oknem.

Etykiety

„Do lata, do lata…” cóż, raczej do końca świata!

Parę dni temu otrzymałem poufną wiadomość o spotkaniu pana posła Dolaty et consortes, z wyborcami w popularnym „Medyku”. Czemu piszę, że taka - wydaje się że nakierowana na wszystkich obywateli wiadomość, była poufna, czyli utajniona? Otóż dlatego, że powiadomienia o tym konwentyklu nie znalazłem na żadnym gnieźnieńskim forum internetowym.

Niepamięć

Słyszałem kiedyś, że… kto prochu nie wymyślił do sześćdziesiątki, już go nie wymyśli. Nie wiedzieć czemu, stwierdzenie to uznałem za „prawdę objawioną” i przyjąłem je dosłownie. Przyjąłem i się… przejąłem. No cóż, czas ciągle przyśpiesza, życie umyka galopem, bliżej pewnie już człowiekowi, niż dalej. A przecież wypadałoby pozostawić po sobie jakiś ślad, zwłaszcza, że gdzieś tam za progiem podstępnie czają się już – dwie nieodłączne francowate siostry – skleroza i demencja.

Etykiety

15 lat minęło…

Piętnaście lat w życiu człowieka, to kawał czasu. Piętnaście lat w dziejach narodu, to raczej epizod niż wydarzenie, a ponieważ tytuł jest parafrazą popularnej piosenki o perypetiach pewnego pana w średnim wieku, to nie pozbawionym sensu pytaniem będzie to, czy my też doczekamy czterdziestki w strukturze, o której mowa.

Oszustwo

Historia ta jest tak niezwykła, niesamowita, niewiarygodna, niesłychana i wprost nie z tej ziemi, że nie tylko trudno w nią uwierzyć, ale nawet ją opisać. No, bo jak niby mamy uwierzyć, że na przełomie XX i XXI wieku, dosłownie na naszych oczach, oszust (oszuści?) potrafił bezczelnie podszyć się pod najważniejsze w państwie osoby, wykonywać ich obowiązki, korzystać z ich przywilejów, odbierać w ich imieniu najwyższe światowe laury?!

Etykiety

Ile diabłów zmieści się na ostrzu szpilki?

Informacje lokalne. pl są portalem internetowym, którego profil jest jasno określony jego nazwą, to prawda nie podlegająca dyskusji, ale każdy magazyn posiada swoje działy ubogacające jego profil. Pod zakładką „Felietony”, kryje się więc specyficzny rodzaj publicystyki, zwany z francuska „pogawędką z Czytelnikiem”. Ano właśnie, czemu tak się dzieje, że w IL.pl pogawędka, czyli przyjazny dialog między stronami, zamienia się zazwyczaj w nudny (?) monolog?

Jaki wstyd!

Ach, ta ludzkość! Którejkolwiek dziedzinie naszego życia by się nie przyjrzeć, wszędzie kolosalny wręcz postęp. Ot, weźmy sobie chociażby taką sferę werbalną, czyli język. Tysiąc z górą lat temu krakowski bodajże mnich – kronikarz zapisał w prowadzonym przez siebie roczniku „DCCCCLXVI Mesco dux Poloniae baptizatur”, czym w prosty i oczywisty sposób przekazał nam kilka bardzo ważnych wiadomości. Dowiedzieliśmy się bowiem, że księciem Polski był niejaki Mesco (Mieszko), że przyjął on chrzest oraz, że wydarzenie to miało miejsce w 966 roku. Jedno proste zdanie, a tyle informacji. A tak przy okazji, wielka szkoda, że kronikarz ów nie określił miejsca, w którym książę Mieszko ochrzcił się. Uniknęlibyśmy wielu sporów i niepotrzebnych przepychanek pomiędzy Gnieznem, Ostrowem Lednickim i Poznaniem, które szczególnie przybrało na sile kilka lat temu, w przeddzień 1050 rocznicy owego wydarzenia.

Etykiety
Subskrybuj to źródło RSS