Felietony

Felietony (217)

Po świętach

Święta, święta i po świętach – chciałoby się powiedzieć. Jak zawsze zresztą, kiedy po wielu dniach, a niekiedy nawet tygodniach, żmudnych przygotowań i oczekiwań, wolne dni świąteczne mijają jak z bicza trzasł, a szara codzienność zaczyna boleśnie przygniatać nas do ziemi. A tak swoją drogą, ciekawe czyja to wina? Nie ukrywam, że pewne podejrzenia są…

Etykiety

W co kiedyś wierzono, a dziś już nikt prawie o tym nie pamięta?

Dla katolików Święta Wielkanocne są dużo ważniejszym wydarzeniem niż Święta Bożego Narodzenia. Jest tak ze względu na całą wielkość znaczenia dzieła zbawczego Chrystusa Zmartwychwstałego, o czym niejednokrotnie przekonywali już teolodzy i kościelni hierarchowie. Warto jednak zasięgnąć także starych wierzeń czy ludowych zwyczajów, które również pokazywały i podkreślały, że dla człowieka wydarzenia towarzyszące Świętom Wielkiej Nocy miały duże znaczenie, do tego nawet stopnia czasami, że były często inspiracją do prognozowania, odczytywania i wyprzedzania przyszłości.

Etykiety

Pan „Włancznik”

Rzecz miała miejsce w Anglii w czasie II wojny światowej. Podpisujący „wojenny” budżet premier Churchill zwrócił uwagę na brak pozycji „kultura”. Na uwagę sekretarza, że przecież Anglia prowadzi wojnę, Churchill odparł: „To po co my prowadzimy wojnę, skoro nie wydajemy pieniędzy na kulturę?!”

Etykiety

Wielkie rzeczy

Wszystko wskazuje na to, że Polacy skazani są na wielkość, a ściślej mówiąc na to, co wielkie. A już my Wielkopolanie w szczególności, tak choćby z racji geograficznego położenia, jak i z powodu historycznych uwarunkowań. U nas przecież – w przeciwieństwie do, dajmy na to, Krakusów czy też innych Warszawiaków – wszystko najpierw jest wielkie, a dopiero potem polskie. Fakt faktem, że najwięcej to u nas jest wielkich planów i jeszcze większych zawodów oraz rozczarowań, ale zawsze.

Etykiety

Zapomniane tuzy gnieźnieńskiego dziennikarstwa

Niniejszym artykułem pragnąłbym oddać hołd gnieźnieńskim dziennikarzom przełomu XIX i XX wieku, którzy przez lata tworzyli środowisko złożone z nierzadko wybitnych Polaków. Wśród nich znajdziemy posła, powstańca wielkopolskiego, chemika studiującego w Berlinie, Genewie, Lozannie i Paryżu, filantropa, społecznika, kawalerów najwyższych państwowych odznaczeń – jednym słowem: elitę ówczesnej II Rzeczypospolitej. Warto przypomnieć tę nieco zakurzoną kartę historii polskiego dziennikarstwa.

Etykiety

Przysłowia

Kiedy przeczytałem w internecie, że Pan Prezydent podpisał – ponoć z ogromną wprawą – wszystkim wagarowiczom usprawiedliwienia w dzienniczkach za 21 marca, zacząłem się zastanawiać, jaki obraz Andrzeja Dudy przejdzie do historii, jak ocenią go potomni, jak zapamiętają go przyszłe pokolenia Polaków. Historia uczy nas, że na przestrzeni wieków bywało z tym bardzo różnie, i tak naprawdę, o tym kto i w jaki sposób przejdzie do historii – a zwłaszcza w wersji werbalnej – często rządził przypadek.

Etykiety

Klęska, czyli sukces

Co by o naszej cywilizacji nie powiedzieć, jedno trzeba przyznać, przemy do przodu, podejmujemy wyzwania, pokonujemy bariery, a coraz mniej rzeczy jest dla nas niemożliwych. Kiedy byłem bardzo młodym człowiekiem i żyłem w przekonaniu, że świat stoi przede mną otworem, miałem niedoparte wrażenie, że mogę wszystko. No, prawie wszystko, bo będąc w wieku poborowym, siłą rzeczy musiałem wysłuchiwać od starszych kolegów, będących już po zaszczytnej (tak, tak, za komuny – podobnie jak dzisiaj – prawie wszystko było zaszczytem!) służbie wojskowej, że w wojsku nie ma rzeczy niemożliwych, poza… przewróceniem hełmu na drugą stronę.

Etykiety

Wyklętynki

Co to się w tej (naszej?) Polsce ostatnio porobiło! Święto goni święto, a każde następne dziwniejsze niż poprzednie. Niedawno obchodziliśmy – obce nam kulturowo jak jasna cholera, a mimo to szybko wrastające w polski krajobraz – Walentynki. Dokładnie dwa tygodnie później przypadły „lepszosortowe” nowopatriotyczne Wyklętynki, a tu już komunistyczne – niesłuszne, niepoprawne i najlepiej niebyłe – ósmomarcowe Święto Kobiet. Jak tu żyć Pani Premier? – chciałoby się sparafrazować pytanie pewnego polskiego emeryta – no i co świętować? A tak swoją drogą, ciekawe czy ów pensjonariusz ZUS jeszcze żyje, czy też posłuchał rady, jaką z ust do ust przekazywała sobie w formie dowcipu cała prawie Polska.

Etykiety

Zdziwienie

Pamiętam, jak wiele lat temu natknąłem się na humor znanego polskiego rysownika, który to rysunkowy humor bardzo mnie wtedy rozbawił, jako że idealnie pasował do sytuacji w jakiej znajdował się podówczas nasz kraj. Krótko mówiąc, był doskonałą i niezwykle trafną ilustracją ówczesnej rzeczywistości.

Etykiety

„Wysoki sądzie, sąd jest w błądzie!”

Pisanie o błędach, tylko z błędem! Błąd w tytule jest nie tyle zamierzony, co wynikający z wiernego zacytowania popularnego porzekadła. Dzisiaj natomiast chcę napisać o moim stosunku do planowanej reformy sądownictwa, a bezpośrednim powodem tej decyzji, jest przypadkowo zasłyszana w radiu historia, o której za chwilę. Czy planowana reforma spełni oczekiwania, tego nikt nie wie, niemniej ja widzę tutaj pewną logikę, do której się odniosę.  Ale na początek przedwojenny kawał o „specjalnej kaście”, który kiedyś opowiedział mi, od wielu już lat nie żyjący sąsiad.

Subskrybuj to źródło RSS