http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (350)

Istnienie – istne nie!

Znowu mnie naszło! Znowu ból istnienia dał o sobie znać! Znowu bezsenne noce męczą mnie, nie dając żadnej odpowiedzi na fundamentalne dla każdego istnienia pytanie, a mianowicie, jaki jest sens naszego – i wszelkiego innego zresztą też – istnienia?!

Etykiety

Kandydujesz do rady? Nie śmieć w swoim okręgu wyborczym!

Obserwując od ponad 22 lat wybory czy to samorządowe, parlamentarne czy prezydenckie, zawsze wiedziałem, że powyborczy śmietnik, na który składają się plakaty, ulotki, banery i inne elementy wyborczej propagandy, zacznie się po wyborach. Wówczas przez wiele tygodni nikt nie chce sprzątać – mimo iż kandydaci i sztaby wyborcze mają taki obowiązek – pozostawionych w różnych miejscach materiałów wyborczych z którymi wiatr robi co chce... Tymczasem dzisiaj się przekonałem, że taki śmietnik może już zafunkcjonować zanim na dobre zacznie się kampania wyborcza!

Luzik

Cieplutki – letni wręcz – wrzesień sprawił, że ogarnęła mnie dziwna nostalgia. Udzielił się mi taki refleksyjny nastrój, że nie dość, iż maksymalnie się wyluzowałem, to jeszcze zacząłem bardzo poważnie zastanawiać się nad sobą samym, nad sensem życia, nad istotą wszechświata, bytu i niebytu w ogóle. Przyczyna takiego stanu rzeczy była bardzo prozaiczna. Otóż, pewna moja dobra znajoma zapytała, dlaczego ja ciągle chcę zmieniać świat. Zaskoczyła mnie do tego stopnia, że poprosiłem o wyjaśnienie. Ono również było niezwykle prozaiczne. Znajoma postrzega mnie jako człowieka, który spala się, starając zmienić to, na co właściwie nie ma wpływu. Mało tego, ponoć to właśnie jest przyczyną mojego nadciśnienia tętniczego, bezsennych nocy oraz siwiejących w zastraszającym tempie skroni. Poproszona o radę znajoma owa odpowiedziała żebym wyluzował, żebym wszystko zdecydowanie bardziej olewał, żebym się tak nie spalał, bo świata i tak nie zmienię.

Etykiety

Skąd ten termin?

Jednym z często poruszanych przeze mnie tematów, jest łowiectwo, dla wielu powód takiego stanu rzeczy jest znany – autor ponad trzydzieści lat polował i „ciągnie wilka do lasu”. Łowiectwo zaś jest dla wielu tematem bardzo kontrowersyjnym i nie ukrywam, że często mnie się zdarza bronić racji tej nie lubianej społecznie grupy. I tutaj wracam do tytułowego pytania. Czemu ludzi polujących nazywają myśliwymi?

Demotywacyjny alfabet Zbyszka B.

Pamiętacie jeszcze demotywatory? A może nawet nadal je przeglądacie? No to, ku pamięci, z tym jednak zastrzeżeniem, że niektóre z nich się zdeaktualizowały i zmieniły, niektóre kompletnie straciły swą aktualność i znaczenie, a jeszcze inne zachowały świeżość i sens, mimo upływu wielu lat. A zatem, zaczynamy...

Etykiety

Owce beczą, pasterze się śmieją

Popularne góralskie przysłowie powiada: „Kto ma owce, ten ma co chce” . Wydaje się, że póki co, stan posiadania - aczkolwiek w widoczny sposób pomniejszony, jest na tyle duży, że pasterze mają nadal swoje owce w dużym poważaniu. Parę lat temu pisałem tutaj (więcej napisałem w książce „Życie przemija, pamięć pozostaje”) o moich próbach wyjaśnienia sprawy prawdziwego złota moich (i nie tylko) dziadków które przepadły w przepastnych sejfach Kościoła. Tym razem sprawa nie jest tak bulwersująca, ale efekt też - póki co - identyczny. Owca beczy a pasterze mają to w...

Pozorność sprzeczna albo sprzeczna pozorność...

Pozorne sprzeczności, paradoksalnie zresztą, oplatają nas tajemniczą, niewidzialną siecią zdecydowanie częściej i mocniej niż bylibyśmy skłonni przypuszczać. Najczęściej są śmieszne, niekiedy straszne, zawsze jednak ciekawe, chociażby tylko poprzez swoją wyjątkową konstrukcję, poprzez ową – pozorną lub rzeczywistą – sprzeczność.

Etykiety

Prostytucja Konstytucji

Tytuł brzmi obrazoburczo, nie przeczę, ale zanim zajmie się w tej sprawie stanowisko, dobrze by było sprawdzić, co autor naprawdę napisał, czyli co oznaczają te „gorszące słowa”. W gruncie chodzi zaś o to jedno. Co więc oznacza termin prostytucja? W słowniku Kopalińskiego czytam, że to po prostu „bezczeszczenie, lub hańbienie”, czyli, że zestawienie tych dwu słów nie wypada najgorzej. Etymologia zaś łacińskiego źródłosłowu prostytucji, oznacza „wystawienie (czegoś) na widok”, czyli nie taki diabeł straszny. No, zależy co się wystawia…

Subskrybuj to źródło RSS