Raportuj komentarz

Panie kacprze.. Wybaczy Pan, ale pański komentarz jest tak prosty, jak świński ogon. Plany odstrzału dotyczą tylko tych powierzchni, gdzie w drodze "inwentury" przyjmuje się, że dany gatunek występuje w jakiejś tam ilości. Zwykle chodzi tutaj o jakieś obszary leśne, ale w okresie letnim, dziki a i jelenie są wszędzie. Dla konkretnego przykładu. Ja trzynaście lat mieszkałem w Grotkowie (gmina Niechanowo) które od najbliższego lasu jest oddalone o kilkanaście kilometrów, ale dziki były tam co roku i nikt na nie nie polował, bo nie były tam "legalnie" Mowa o żłobkach i azylach to raczej żart niż konkret. Śmiechu warte.
Szczepan Kropaczewski