Raportuj komentarz

No i jest sukces! Kogoś jednak coś obchodzi, a już miałem wątpliwości, czy to jest realne. Dziękuję Panu za ten komentarz, i poleconą książkę, którą będę chciał zdybać, chociaż wcale nie jestem wrogo ustosunkowany do Żydów i nie mówię tego bezpodstawnie, ale nie będę tego nikomu udowadniał, bo nie jestem narcyzem. Zainteresował mnie ten Klaudiusz, bo to pewnie członek mojej rodziny. Samego dobra! Sz. Kropaczewski