Raportuj komentarz

Cóż, najważniejszy jest wzajemny szacunek. Tutaj, publicysta proponuje interesujący tekst, a Czytelnicy go komentują, dobrze, gdy taki układ przerodzi się w kulturalną wymianę zdań. Po części rozumiem jednak Włodzimierza, bo czasem też mam dość, ale z innego powodu. Najprostszym wyjściem byłoby rzucić to wszystko w diabły, ale to oznacza tylko "puste miejsce przy stole" czyli nic. Wybierajmy.
Szczepan Kropaczewski