Raportuj komentarz

Panie "Obserwatorze" Dziękuję za życzenia i również życzę zdrowego zachowania ("bez dymka") bo pewnie jest Pan niewolnikiem nałogu. Rzecz w tym, że moje zachowanie, aczkolwiek nie obraźliwe, bywa odbierane jako zamach na czyjeś interesy i tzw wtrącanie się w nie swoje sprawy, można i tak, ale czy to rzeczywiście tylko sprawa prywatna palacza? Pytanie wydaje się być retoryczne, więc pozostawiam je bez odpowiedzi. Życzę Panu dużo zdrowia. Sz. K.