Raportuj komentarz

Panie Marianie! Grzeczność zobowiązuje do wzajemności bo jak mawiają Francuzi "noblesse oblige" - szlachectwo zobowiązuje więc i ja oddaję Panu szacunek, a swoją drogą to na zaszczytny tytuł profesora zasługuje tylko ktoś, kto zajmuje się i posiada wybitne osiągi w nauce, a nie ten, kto "naukowo" zajmuje się bzdurologią. Pierwszym lepszym przykładem prawdziwego profesora, który nie skończył żadnych studiów, może być odkrywca indukcji elektromagnetycznej, profesor Michał Faraday, członek Royal Society, dzięki któremu mamy prąd i możemy używać komputera
Szczepan Kropaczewski