Raportuj komentarz

Ponieważ Pan Kropaczewski twierdzi, że nikim nie gardzi, specjalnie dla niego przypomnienie jego własnych słów:

1. "biedną sierotą pozbawioną godności" (o komentującym)
2. "„produktem ubocznym” normalnego, czyli reprodukującego się społeczeństwa" (o osobach LGBT)
3. Pogarda dla Żydów w licznych felietonach i komentarzach, gdzie m.in snuje przypuszczenia, że to Żydzi są winni Holocaustu.
4. Pogarda dla Romów. Porównywanie ich dzieci do zwierząt w jednym z felietonów.
5. "utajnionych skunksów bryzgających w siebie smrodem" (o komentujących)
6. "zboczenia", "zboczeńcy" (ponownie o osobach LGBT)
7. Cały ostatni komentarz skierowany do lady M.
8. Mój, ale nie tylko mój, ulubiony fragment "Do miasta chodzę codziennie i teraz będę się za siebie oglądał, żeby jakiś zboczeniec nie pozbawił mnie dziewictwa na Pałacowej."
9. "Ja niestety nie mam szacunku do ludzi, którzy wstydzą się swojego nazwiska."
10. A tu konkretny cytat, by nie było, że nigdzie nie ma: "Bilans "gospodarki" tych zboczeńców jest ujemny, a więc ich los przesądzony.."

Jak to było... "Nikim nie gardzę, a Tobie zalecam więcej wysiłku w logicznym wysławianiu się, bo to co powyżej, to czysty bełkot"

Przykładów można mnożyć. Tak samo jak przykłady na to, że zamiast dyskutować, Pan Kropaczewski woli rzucać personalne docinki, czy przekręcić słowa innych, by pasowały do felietonu.