http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Bogdan, Bogdan, trzymaj się…

Wyróżniony Bogdan, Bogdan, trzymaj się…

Kurcze blade, jak ja żałuję, że nie zostałem miejskim radnym. Powodów mego żalu szczerego i rozczarowania jest wiele, co najmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt, a może – jakby dobrze policzyć – nawet kilkaset! Ja jednak skupię się tutaj na zaledwie dwóch.


Po pierwsze, bardzo, ale to bardzo chciałbym się włączyć w realizację wiekopomnego planu gnieźnieńskich rajców – kilku ostatnich kadencji i to niezależnie od ugrupowań – jaki sobie założyli, a mianowicie, pozostawienia po sobie możliwie jak największej ilości „świętych” lub przynajmniej „świątobliwych” nazw własnych.

Po drugie, chciałbym się przyczynić do „historyzacji” Gniezna, to jest przywracania – w miarę możliwości – dawnego, niekiedy już zapomnianego, stanu/wyglądu ulic, kamienic, placów, miejsc itd. itp.

Odnośnie punktu pierwszego, najlepszym, by nie powiedzieć sztandarowym wręcz przykładem jest tutaj stary pruski wiadukt, noszący imię – nomen omen – ks. Jerzego Popiełuszki. Co wspólnego z umiejscowioną w Gnieźnie solidną (jak widać) niemiecką konstrukcją ma polski ksiądz – męczennik jeden Bóg raczy tylko wiedzieć! Podobnie zresztą jak i to, dlaczego patronującego jednej z gnieźnieńskich szkół podstawowych hetmana Stefana Czarnieckiego zastąpiono św. Wojciechem.

Być może warto w tym miejscu przypomnieć, że ks. Mateusz Zabłocki patronuje „dwójce”, kanonik Mikołaj Kopernik „ósemce”, wspomniany przed chwileczką św. Wojciech Sławnikowic „trójce”, Prymas Wyszyński „Ekonomikowi”, Jan Paweł II Zespołowi Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 oraz Kolegium Europejskiemu. Nad „dziewiątką” z kolei czuwa świeżo ochrzczony (1053 lata temu) Mieszko I a Gimnazjum nr 1 zrzuciło uciążliwy balast bohaterskich obrońców Westerplatte po swojej podstawowej poprzedniczce i oddało się pod opiekę... Zjazdowi Gnieźnieńskiemu, który to patron po trwającej właśnie deformie oświaty, najprawdopodobniej ponownie przeniesie się na reaktywowaną podstawówkę.

Ciekawostką – na miarę co najmniej europejską – może być fakt, że w Pierwszej Stolicy Polski aż dwie placówki oświatowe (reaktywowana SP nr 7 i umierające Gimnazjum nr 2) noszą (bezapelacyjnie zaszczytne) imię Powstańców Wielkopolskich.

Wiele jest jeszcze do zrobienia. Sen z powiek spędza mi bowiem patron „piątki” – Arkady Fiedler. Z takimi podróżnikami to nigdy nic nie wiadomo, gdzie byli, kogo spotykali, o czym tam rozmawiali, no i czy aby na pewno chodzili w każdą niedzielę do kościoła w tych odległych, egzotycznych krajach?

Kompletnie nietrafieni i absolutnie nie do przyjęcia są także patroni SP 12 (prof. Adam Wodziczko) i SP 10 (polscy nobliści). No, bo co to za patroni? Ekolog i wiadomo kto pośród tych nobliwych noblistów… Naprawdę nie było już porządnych świętych, błogosławionych lub przynajmniej papieży?! Ale dość już o ulicach, szkołach, świętych, śniętych i wyklętych…

Drugi powód mego wielkiego rozgoryczenia jest jeszcze bardzie pasjonujący, zwłaszcza dla mnie, miłośnika historii, dni minionych i wszelkich staroci. Tak bardzo chciałbym uczestniczyć w przywracaniu pierwotnego, uzasadnionego historycznie, wyglądu naszego – na wskroś historycznego przecież – miasta. Tymczasem regotyzacja Katedry odbyła się bez mego udziału, nie uczestniczyłem w pracach nad powstawaniem w Grodzie Lecha Traktu Królewsko – Króliczego, Opatrzność nie zaprzęgła mnie do prac przy rekonstrukcji pomnika Bożej Opatrzności… I jakby tego wszystkiego było mało, pominięto mnie nawet przy przywracaniu pierwotnego wyglądu ulicy Składowej.

Dla niewtajemniczonych, Składowa pokryta jest starym, porządnym pruskim brukiem. Z niewiadomych dla nikogo powodów, wiele lat temu ową kostkę brukową zalano zdecydowanie mniej trwałym asfaltem (podobnie uczyniono stosunkowo niedawno na przykład z ul. Moniuszki). Upływ czasu oraz nasilenie się ruchu kołowego spowodowały, że słabsze ogniwo (asfalt) zaczęło pękać, i to dosłownie. Ulica Składowa pokryła się takimi paskudnymi dziurami, że przejechanie nią stało się naprawdę bardzo ryzykowne. Przy okazji, Składowa stała się też sławna, ponieważ nieoczekiwanie zagościła (często ze zdjęciami) na wielu gnieźnieńskich internetowych forach. Okazało się też, że remont ulicy Składowej był jednym z punktów umowy zawartej pomiędzy miastem a właścicielami, usytuowanej przy tejże ulicy galerii handlowej. I jak to w kraju nad Wisłą bywa, ktoś czegoś nie dopilnował, ktoś czegoś nie wyegzekwował i samochody, przejeżdżające Składową w dalszym ciągu urywają sobie zawieszenia, gubią przewożony towar, a już wkrótce… pasażerów.

I wtedy pojawił się On – sól Gniezna, niekoronowany król Cierpięgów, mąż opatrznościowy i jednocześnie sumienie Grodu Lecha – Pan Boguś! Nie oglądając się na niedotrzymującą słowa galerię, nie mogąc doczekać się jakiejkolwiek reakcji odpowiednich miejskich służb – jak to ma często w zwyczaju – wziął sprawy w swoje ręce (a sprawą w tym akurat przypadku okazał się być młot pneumatyczny) i sam zaczął usuwać kruszący się beznadziejnie asfalt i przywracać ulicy Składowej jej pierwotny wygląd, dawny blask.

Fakt ten zbulwersował wszystkich, w tym nie wiedzieć czemu nawet tych, którzy odpowiadają za stan nawierzchni dróg, jakby jedna dziura w tę czy tamtą stronę, robiła wielką różnicę w dziurawej jak ser jezdni. Najprawdopodobniej zadziałał „syndrom czarnej owcy”, pozwalający obciążyć Pana Bogusia winą nie tylko za fatalny stan nawierzchni ulicy Składowej, ale także za wszystkie niepowodzenia pierwszej stolicy, z ostatnim gradobiciem włącznie. Pan Boguś to warchoł i chuligan, niszczący mienie społeczne, my – niewinni (czytaj: dla nas dziury w Składowej były oczkiem w głowie)!

Przerysowane? Być może. Niemniej jednak, życzyłbym włodarzom miasta (decydentom, radnym, osobom funkcyjnym itd.) takiego zaangażowania i takiej kreatywności, jaką wykazuje Pan Boguś. Zapewniam, że większość najbardziej uciążliwych dla mieszkańców problemów zniknęłaby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Bodziu, Przyjacielu, trzymaj się!



2 komentarzy

  • Kaziu z Rataj
    Kaziu z Rataj piątek, 29, marzec 2019 16:19 Link do komentarza Raportuj

    Boguś jaki jest każdy widzi. Ale radzę wysłuchać go w filmie na YT. Facet naprawdę oddany jest całym sercem temu miastu. Może tylko takimi akcjami można ruszyć te skomuszało-platformerskie władze miasta. Boguś walcz dalej!

  • walczący  z wilkami
    walczący z wilkami czwartek, 28, marzec 2019 11:17 Link do komentarza Raportuj

    Bodziu trzymaj się.... ale kieszeni. Bo jeżeli Twój benefis został już zgłoszony do prokuratury a potem zostanie przekazany do sądu, to skromnie licząc mogą Ci zasądzić za dokonane "zniszczenia " : , dla miasta kwotę 800 złotych i 500 złotych kosztów sądowych. A jak weżniesz sobie dodatkowo adwokata to jeszcze będzie Cię to kosztowało następne 1000 złotych. Takie są realia.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.