http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Nałaźliwość upierdliwa

Wyróżniony Nałaźliwość upierdliwa

Szczerze wątpię czy jest ktoś, kto tego nie doświadczył. Słowo „nałaźliwość” świeci się mi na czerwono, ale mnie się ono podoba i dziękuję marszałkowi Dornowi za jego stworzenie. Drugi człon tytułu sam się tłumaczy i semantycznie podkreśla poetycki wydźwięk pierwszego.


Pisanie o kimś w sposób obraźliwy, podpada pewnie pod stosowny paragraf, ale ja zaryzykuję, bo nie zamierzam nikogo dotknąć personalnie, a poza tym to nie ja szukam zaczepki. Ludzie o których myślę są na prawdę upierdliwi i pewnie pozbawieni rozumu, ale przychodzą do nas aby „nauczać”. Skąd taka surowa ocena ich zachowań i jakie mam ku temu podstawy? Otóż każdy „nauczyciel” powinien przynajmniej posiadać umiejętność czytania, oraz powinien rozumieć, że samowolne wchodzenie na teren zamkniętego zakładu pracy w celu „nauczania” załogi bez uzyskania zgody jego kierownictwa, oraz dobijanie się do drzwi prywatnego mieszkania, na których jest napisane że „Świadkom Jehowy i akwizytorom dziękujemy” nie powinny budzić niczyjej wątpliwości o stopniu inteligencji tych ludzi, ale oba te przykłady podaję z autopsji. Ja nie wiem czy takie przypadki reguluje nasze prawo, ale bez dwóch zdań uważam, że są one idiotyczne i zakłócające tzw. mir domowy, bo nie zawsze daje się takich „gości” łatwo spławić.

Czy ktoś sobie wyobraża, że ja wpuszczę do swojego domu obcych ludzi z ulicy, albo też urządzę z nimi przedstawienie na klatce schodowej? Ja niestety uważam, ze takie oczekiwania są skrajnie głupie i nie warte rozważania, ale co zrobić, jeżeli co i rusz sytuacja się powtarza. Kiedyś pytałem o to policjanta i ten zapewnił mnie, że należy to zgłosić… a oni będą szukać wiatru w polu dlatego, że zazwyczaj tempo przemieszczania się takiej ekipy apostołów jest szybkie dlatego, że nikt nie poświęca im swego czasu. Sytuacja takka mnie wcale nie dziwi, bo to co proponują ludziom ci nauczyciele jest tak głupie, że wprost nie mieści się w pale. Najbardziej dziwi mnie fakt, że tylu ludzi w XXI wieku jednak przyjmuje tą „naukę” i jest gotowych ją szerzyć w wyżej przedstawiony sposób. Ja osobiście bardzo lubię przychodzić na wszelkie spotkania (oprócz tzw. „pokazów”) i chętnie bym posłuchał nauki tych dziwaków, gdyby wynajęli jakiś lokal i zaprosili chętnych do poznania swojej ideologii, która – przynajmniej z tego, co udało się mnie dowiedzieć w Internecie, jest naprawdę zadziwiająca, ale wiadomo, że wiedzę najlepiej pozyskać bez pośredników.

Niestety, ale na komentarz żadnego „Świadka Jechowy” nie mam co liczyć, bo Internet jest „ze świata” i stanowi zło wcielone. Może jednak ktoś z Czytelników IL.pl zechce zostać adwokatem tych dziwnych ludzi i mnie nieco oświeci w temacie zakazu transfuzji krwi  oraz zakazu … gry w szachy.
Więcej w tej kategorii: « Przerwa wakacyjna Hejt »

5 komentarzy

  • Szczepan
    Szczepan sobota, 13, lipiec 2019 08:53 Link do komentarza Raportuj

    Panie "Volf". Volf to chyba po polsku wilk, a więc zwierzę drapieżne, czyli zaczepne, szkoda, że pozbawione zdolności logicznego myślenia. Pan zarzuca mnie nielogiczność wypowiedzi, a ja się Pana pytam, w którym miejscu to zrobiłem? Czy Pan uważa, że gdy ktoś przychodzi do mnie w Czerniejewie, np w niedzielę, to ja mam zgadnąć, gdzie mam go szukać w pozostałe dni tygodnia dlatego, że pomimo kilkudziesięciu lat doświadczeń, NIGDY nie usłyszałem od żadnego z tych ludzi żadnego adresu. Poza tym najprostsza logika wskazuje, ze jeżeli ktoś szuka zwolenników w mieście X, to nie proponuje mu spotkania w mieście Y i to na jego własny koszt. Zdumiewające.
    Szczepan Kropaczewski

  • Volf
    Volf piątek, 12, lipiec 2019 20:29 Link do komentarza Raportuj

    I tu panie felietonista sam Pan się wkopal. Bo jeśli Pan lubi chodzić na spotkania , to w każdą niedzielę takie spotkania są w wynajetej sali , gdzie nauczają tej ideologii jak Pan pisze. Chyba na Kołłątaja. A więc droga otwarta. Może następny felieton o wrażeniach z takiego spotkania?

  • Olo
    Olo poniedziałek, 08, lipiec 2019 00:25 Link do komentarza Raportuj

    Powinien być zakaz chodzenia przez Jechowych po domach. Mają swoje domy spotkań, to niech tam zapraszają chętnych.

  • Waldek
    Waldek niedziela, 07, lipiec 2019 17:23 Link do komentarza Raportuj

    Wszystko rozumiem, ale tak upierdliwych ludzi jak Świadkowie Jechowy to nie znam. Mówisz im, że nie chcesz rozmawiać, a oni dalej swoje. Może nie rozumieją w naszym języku?

  • Marian Wojnowski
    Marian Wojnowski niedziela, 07, lipiec 2019 12:15 Link do komentarza Raportuj

    Drogi autorze, każdy wierzy w to, co chce... Faktem jest, że jechowici są upierdliwi i mimo, że im się mówi, że nie ma się ochoty na rozmowę, to będą natarczywie się pchać do domu. Na szczęście, zawsze można im drzwi przed nosem zamknąć.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.