http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Hotelowy szmer tuż przed porą obiadową

Wyróżniony Hotelowy szmer tuż przed porą obiadową

O haniebnych występkach biskupa Stanisława Waltera z Częstochowy.  O bezcennym skarbie poszukiwanym przez szpiegów Hitlera. O dziennikarskim śledztwie dotyczącym śmierci premiera Szwecji Olofa Palmego. O pozornie feministycznej historii z niewątpliwym imperatywem poświęcenia. Czyli historie, które zatrzymują czytelnika od pierwszej do ostatniej strony.


Hotelowy szmer tuż przed porą obiadową. Napawam się dojrzałymi kolorami sierpnia, gdzie zapachy ogrodu zniewalają intensywnością. Malwy, pnące się róże, kłosy lawendy i wrzosy w równych rzędach cieszą moje oko. Wpadam w zadumę. Jak dobrze, że nie pojechałam na Wyspy Kanaryjskie albo inne Honolulu. Musiałabym na ten obiad w szpilkach biegać. A tak… dokoła swojsko sielsko i jeszcze poczytać i napisać można. I proszę, w pięknych okolicznościach rodzimej przyrody.

W wakacyjny czas można pozwolić sobie na odrobinę nostalgii sięgając po klasykę literatury pięknej i w bonusie pozwolić sobie na solidarność z kobietą, która o wszystko walczyła sama, do dziś imponując siłą, niezależnością i odwagą. „Miałam w Afryce farmę u stóp gór Ngong….” Tymi słowami zaczyna się powieść o kobiecie ( i zapewne co druga recenzja tej książki), która zdobyła Afrykę, ale straciła miłość i złudzenia. „Pożegnanie z Afryką” to autobiograficzna i najbardziej znana powieść Karen Blixen. Zachwyca zmysłowym stylem i lekkością opowiadania o rzeczach codziennych. Doskonale opisuje kulturę, naturę i pierwotne piękno Czarnego Lądu. Narratorka jest pełna współczucia, zrozumienia i szacunku dla drugiego człowieka, ukazuje obraz Afryki czasów kolonialnych, dzisiaj dostępny już tylko na kartach powieści. Polecam przeczytać i połączyć przyjemne z pożytecznym. Bo w końcu z kogo brać przykład w dzisiejszych czasach?

Dla pragnących uciec od polityki, ale też dla tych, którzy czują, że to nie do końca możliwe, kilka słów na zachętę sięgnięcia po książkę „Archiwum Stiega Larssona”. Tak, tego od tych „szwedzkich kryminałów”.
Stieg Larsson, dziennikarz i pisarz zmarł w 2004 roku, ale dopiero w kilka lat po jego śmierci otworzono jego prywatne archiwa, które zawierały m.in. materiały związane z jego pracą w magazynie „Expo”. Wyłączny dostęp do archiwum zdobył Jan Stocklassa autor książki „Archiwum Stiega Larssona”. W dwudziestu kartonowych pudłach odkrył nieznany projekt Larsona. Śledztwo dziennikarskie dotyczące śmierci premiera Szwecji Olofa Palmego – kontrowersyjnego polityka, którego śmierć dla Szwedów jest do dzisiaj wielką narodową traumą. Na podstawie zgromadzonych materiałów powstała ta niesamowita książka dokumentalna. Do jakich sensacyjnych wniosków dotarł Stocklassa, czy ustalenia Stiega Larssona przyczynią się do rozwiązania zagadki, czas pokaże. Tymczasem, warto sięgnąć po tę książkę, bo okazuje się, że prawdziwe wydarzenia są równie emocjonujące i mrożące krew w żyłach, co fikcja stworzona przez Larssona w mrocznej serii „Milenium”.

Jadąc na wakacje i wiedząc, że to nie Ty zasiądziesz za kółkiem, to co robisz? Nie, nie wyciągasz smartfona i nie przeglądasz nowych postów w mediach społecznościowych. Tak, zabrałeś w podróż książkę, więc czytasz. Tak też uczyniłam i ja, by te kilkanaście godzin jazdy poświęcić powieści „Gambit” Macieja Siembiedy. Lubię historie oparte na doświadczeniach pracy reporterskiej. Tak też jest w przypadku tego brawurowego thrillera szpiegowskiego. Zachęcam sprawdzić, co łączy losy mistrza szachowego, zdrajcy i dziewczyny o niezwykłej urodzie, która po wojnie stanie się agentką MI6, a potem amerykańskiego kontrwywiadu? Gdzie ukryty jest bezcenny skarb, do którego chcą dotrzeć za wszelką cenę szpiedzy Hitlera, Stalina, Churchilla i Roosevelta? Jest też do rozwiązania wątek z prawdziwą miłością w tle oraz chęć zemsty. Historia niesamowita, tym bardziej, że zawiera wątki prawdziwe.

„Przeciwko bratu” Marcina Dudzińskiego, to książka, która tego lata, jak dotąd, jest dla mnie największym zaskoczeniem. To przesiąknięty mrocznym klimatem kryminał z nutą dramatu psychologicznego. Oprócz ciekawej fabuły, mamy tutaj rewelacyjną narrację. Dwaj bracia, którzy w obliczu haniebnych wydarzeń stają przeciwko sobie. Biblijny gniew w samym sercu Częstochowy. No, emocji podczas czytania nie brakowało. Raz po raz sama sobie przerywałam siarczystym „kurde balans”.  Dlaczego zamknięto śledztwo w sprawie zaginionego trzylatka? Dlaczego tym u władzy i tym z autorytetem sutanny wolno więcej, a czasem nawet wszystko? Książka, która pokazuje brak poczucia moralności. Brud ludzkiego umysłu, który często ma początek tam, gdzie powinno być źródło miłości i szacunku.

Oto książki, które polecam przeczytać. Mnie wcisnęły w fotel, a dokładniej w twardą deskę górskiej ławy. Bo przecież, czytałam na wakacjach.
Karen Blixen „Pożegnanie z Afryką”, Wydawnictwo Poznańskie, 2019;
Maciej Siembieda „Gambit”, Wydawnictwo Agora, 2019;
Jan Stocklassa „Archiwum Stiega Larssona”, Wydawnictwo Sonia Draga, 2018;
Marcin Dudziński „Przeciwko bratu”, Wydawnictwo Czarna Owca, 2019.

Publikacja powstała w ramach projektu Agnieszki Ziebarth pt. „Kryminał jest sexy”
Więcej w tej kategorii: « Gęsi… Life style i luksus czytania »

11 komentarzy

  • Monika Urbaniak
    Monika Urbaniak czwartek, 22, sierpień 2019 12:06 Link do komentarza Raportuj

    Bingo! Ciekawe propozycje Pani wybrała! Tylko czy w bibliotece je wypożyczę?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.