http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Juszczyszyny…

Wyróżniony Juszczyszyny…

A pamiętacie państwo jak Pan Prezydent Bronisław Komorowski bodajże, podczas swego noworocznego przemówienia, był łaskaw zaproponować, aby dwóm, spośród (ciągle pozostających w budowie) trzech polskich autostrad, nadać nazwy. I tak, obecna autostrada A2 otrzymała imię Autostrady Wolności, natomiast autostrada A4 została Autostradą Solidarności. Jaką nazwę przewidziano dla trzeciej z autostrad, czyli obecnej A4, Pan Prezydent wtedy nie zdradził. Dużo później okazało się, że A1 będzie nosić szczytne miano Autostrady Bursztynowej.


Tak samo zresztą, jak nie wyjawił, po co właściwie nazywać to, co już dawno jest nazwane. Powiem więcej, nazwy A1, A2 i A4 całkiem udanie wpisują się w europejski system autostrad, a wymyślanie dla nich jakichś górnolotnych imion – zwłaszcza przed ukończeniem ich budowy – jest cokolwiek nie na miejscu, przedwczesne i po prostu niesmaczne, a może nawet głupie.

Czy u nas naprawdę nic nie może być normalne, zwykłe i praktyczne? Czy wszystko, od najmniejszego nawet skwerku, poprzez ronda, place, pomniki, ulice, osiedla i teraz te autostrady, musi zaraz coś symbolizować, upamiętniać, przypominać, dawać świadectwo itd. itp.? Naprawdę nie mam nic przeciwko temu, żeby nasze autostrady wyróżniały się na korzyść spośród wspomnianego już europejskiego systemu, ale – na Boga – niech będzie to jakość ich wykonania, ilość pasów, dopuszczalna prędkość czy – co chyba najważniejsze – niska cena za przejazd. Przede wszystkim jednak, dokończmy ich budowę, bo póki co dzielimy skórę na żywym ciągle niedźwiedziu.

A propos niedźwiedzia, dobrze też byłoby doprowadzić „Autostradę Wolności” do końca, czyli do naszej wschodniej granicy, bo jak na razie, to wychodzi na to, że Warszawa leży nie w centrum Europy, ale na jej samiutkim końcu, czyli – mówiąc krótko – na zadupiu! Fajnie by było, gdyby Białorusini, Ukraińcy i Rosjanie, po przekroczeniu polskiej granicy od razu poczuli, że właśnie wjechali do Europy, że nasz kraj korzysta z dobrodziejstw członkostwa w UE, że szybko nadrabiamy cywilizacyjne zapóźnienie, żeby im wreszcie – po przekroczeniu granicy – opadały szczęki, tak, jak kiedyś nam, po przekroczeniu Odry. Może wtedy też nie mieliby dylematów, w którą stronę powinny pójść ich kraje, w kierunku Europy czy może Azji (Rosji).

A propos przekraczania Odry z kolei, spróbujmy sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby to tak Niemcy postanowili wyróżnić się na tle Europy, na „polską modłę” i zaczęli nadawać swoim autostradom nazwy. Obawiam się, że bardzo szybko zabrakłoby wzniosłych i szlachetnych rzeczowników, by nazwać je wszystkie. Wyobraźmy sobie taką oto scenkę, Polak przekracza zachodnią granicę i pyta Niemca, jak najszybciej (bo przecież nie najbezpieczniej – podkreślam, że chodzi o polskiego kierowcę) dojechać do miejscowości – dajmy na to – w Alpach. Niemiec odpowiada: najpierw pojedziesz Autostradą Wolności, potem zjedziesz na Znajomości, Miłości, następnie Radości, Przezorności, Doskonałości, Błogości, Wielkości, Dobroduszności, Świętości a potem już tylko Niezwykłych Wartości, Świętej Prywatnej Własności i będziesz na miejscu. A tak swoją drogą, ciekawe jak te nazwy brzmią po niemiecku?!

Jakież było moje zdziwienie, gdy wiele lat temu, po raz pierwszy przekroczyłem most graniczny na Odrze, łączący Słubice z Frankfurtem, i spostrzegłem, że najbliższe niemieckie ulice noszą nazwy Karola Marksa, Fryderyka Engelsa i Róży Luksemburg. Jeszcze bardziej zdziwiłem się, kiedy zobaczyłem, że ulice te posiadają szerokie jezdnie z torowiskiem tramwajowym pośrodku, bezpieczne przejścia dla pieszych (między innymi kładki nad ulicami), szerokie chodniki (bez barier architektonicznych) z niskimi krawężnikami, a także – co bardzo mnie wtedy dziwiło – fakt, że w żadnej z nich nie było… dziur.

No cóż, widocznie jedni stawiają na formę, a inni na treść, o czym ze smutkiem w sercu i łzami w oczach uprzejmie informuję.

Zbyszek Juszczyszyn (bo dzisiaj wszyscy jesteśmy Juszczyszynami!) Beling

________________________________________________________________________________________________________

Felietony publikowane w naszym portalu zawierają osobiste opinie ich autorów. Nie przedstawiają one oficjalnego stanowiska redakcji portalu informacjelokalne.pl

1 komentarz

  • Misio
    Misio czwartek, 13, luty 2020 19:41 Link do komentarza Raportuj

    Rozumiem Panie Zbyszku, że podobnie jak J... będzie Pan pędził 101 km/h w terenie zabudowanym i po zatrzymaniu przez policję będzie się Pan zasłaniał immunitetem, a Pana wycieczki, podobnie jak J...... będzie sponsorował samorząd ???

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.