http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Tniemy kasę na kulturę? Nie dziwmy się chamstwu

Wyróżniony Tniemy kasę na kulturę? Nie dziwmy się chamstwu

„Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną” - powiedział kiedyś Andrzej Sapkowski. Być może nie przewidział wówczas, że nawet Wiedźmin będzie częścią amerykańskiej kultury.


Trochę o tym, choć nie do końca, ten dzisiejszy „List zastępczy”. Naukowo pewnie nam nikt tego nie udowodni, a jednak możemy zaryzykować tezę, że nakłady poniesione na kulturę i wychowanie są odwrotnie proporcjonalne do nakładów na usuwanie skutków braku kultury.

Rzecz jasna „kultura” to pojęcie worek. Nie będziemy więc przytaczać definicji. Prawdą jest też, że każdy wrzuca sobie do tego worka, co chce i jeśli umie to uzasadnić, lub stworzyć ku temu propagandę – to nikt mu pewnie nie zabroni.

Tak jak nikt nie zabronił np. gnieźnieńskiemu starostwu połączyć kultury z wydziałem spraw społecznych. Tu przynajmniej idea jest jasna; dla zarządu kultura to samo co patologia. Można i tak, byle nasze dzieci nie musiały się przekonać, że tak się stanie.

Światełko w tunelu jest. Nowa dyrektor Centrum Kultury „Ściema to dziwna” (to powiedzenie, do którego prawa ma Maciej Comes Kuźniewski, on jednak tylko tę wersję nazwy wymyślił, a nie pracował na jej prawdziwość), chce zakończyć w tym roku jeszcze - rozbabraną, przez budowniczego akwarium w podłodze, inwestycje. Może wtedy bez górnolotnych pierdolników i ideologii zmiennych zresztą jak koszulki, będzie to po prostu C.K. eSTeDe i nikt już takich nazw alternatywnych nie będzie wymyślał i może wtedy naprawdę „Mury runą”, bo ktoś nadał temu miejscu patrona Jacka Kaczmarskiego. Na razie pozostaje nam kibicować i wierzyć, że to nie jest kolejne patykiem po wodzie pisanie.

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” - tak napisał Jan Zamoyski. Tak uczono nas w szkole. Na pewno w „Szóstce”, ale na moich fyrtlach chyba we wszystkich.
Warto jednak nie przekładać tego „wychowania” jedynie na „edukację szkolną”. Kiedy Zamoyski pisał te słowa, wychowanie w ogromnej swojej części obejmowało nie tylko naukę. To nie była jedynie sfera wiedzy. Szeroko rozumiana kultura, od tej osobistej po uczestnictwo w kulturze była nierozerwalnie spójna z edukacją.

Bazgranie spreyem po mieniu publicznym (ławka na Dolinie Pojednania, schody na Wenei) zaczyna się przy stole. To taki sam brak kultury jak siorbanie, mówienie z pełną gębą. Obrywanie uszu królika zaczyna się od wypalenia dziury w kanapie i podpalania wycieraczki nielubianej sąsiadce. O wpływie trzymania widelca na publiczne chamskie zachowania pisano już wiele. To jednak nie widelec jest problemem, człowiek potrafi także jeść godnie i rękoma. Cham będzie sobą i pod muszką w Fukiera.

Tak naprawdę już Jan Bosko wiedział, że „urwisy wyrastają z nudy” wprawdzie On sam raczej swoje propozycje kulturalne dla młodych chłopaków z ulicy nazywał raczej zabawą niż kulturą. Nie o nazwę tu chodzi. Tworzenie alternatywy to w dużej mierze metoda zapobiegania: nudzie, kompleksom i wykluczeniom kulturowym, a to podstawowe motywacje działań takich jak te, na które słusznie wkurza się Królewskie Gniezno, czy sam prezydent w swoich aktywnościach facebookowych.

Zatem zabieranie takich alternatyw, a nie czym innym jest ograniczanie środków na kulturę, jest powiązane z aktami wandalizmu jako twórczej a w efekcie destrukcyjnej aktywności. Bez paranoi, temu króliku ucho oberwał ten koleś, który się nudził, a nie Wkurzony Tomasz. Nie prezydent jest tu winien. Jednak łatwiej zapobiegać niż leczyć.

- W przypadku zaniechania zintensyfikowanych działań edukacji kulturalnej należy liczyć się w przyszłości, że nastąpi głębokie rozwarstwienie społeczne pomiędzy grupą elit intelektualnych a przeciętnym obywatelem posiadającym nawet średnie wykształcenie. Elity intelektualne posiadające wysokie wykształcenie i odpowiedni zasób środków finansowych staną się mniejszością, która nie będzie w stanie wykreować odpowiednich wzorów zachowań i postaw społecznych. Ich izolacja spowoduje, że grupy te będą wyłącznie odbiorcą zjawisk kulturalnych wyższego rzędu, które będą zastrzeżone dla wąskiej grupy elit. Natomiast przeciętny obywatel stanie się wyłącznie konsumentem kultury masowej, która będzie miała wyłącznie charakter relaksacyjny i rozrywkowy. Opracowanie spójnego programu edukacji kulturalnej, który byłby realizowany od samego początku procesu edukacyjnego i jeszcze w zakresie studiów wyższych przyniósłby wiele wymiernych korzyści – przede wszystkim stanowiłby koło zamachowe do pełniejszego i bardziej twórczego rozwoju społeczeństwa w wielu płaszczyznach życia społecznego. Człowiek wrażliwy z rozwiniętą wyobraźnią, posiadający szerokie horyzonty myślowe, zdolny do twórczego myślenia staje się wartościowym obywatelem, który przyczynia się do szybszego rozwoju swojego otoczenia – napisała Aurelia Machowicz na portalu profesor.pl

Zatem: „Nie węgiel, nie gaz, nie ropa, a kultura jest naszym dobrem narodowym” (Olga Tokarczuk)

Zamiast komentarza.
1. W 2020 roku MOK otrzymał dotację o niemal 400.000 zł mniejszą niż w roku ubiegłym, a płaca minimalna idzie do góry. To oznacza, że na tzw. działalność programową zostanie tej instytucji jeszcze mniej pieniędzy. MOK jest bogatszy o kolejny oddział Stary Ratusz, który finansowany jest z tego samego okrojonego budżetu.
2. Dotacje kultury realizowanej przez NGO-sy, w ramach konkursów ścięto o blisko 40%, czyli z 110.000 zł do 65.000 zł.
Dla przykładu:
3. Na podobne konkursy w obszarze kultury dla NGO-sów Ostrów Wlkp przeznaczył 300 tys. zł. Oprócz tego jest też kilka pokaźnych dotacji celowych na konkretne zadania. Do tego Starostwo Powiatowe w Ostrowie Wlkp., przeznaczyło na tożsame konkursy 100 tys. zł.
4. Gniezno - 68 943 mieszkańców – siedziba pierwszych władców piastowskich, założone około 940 roku.
5. Ostrów Wielkopolski 71 947 mieszkańców. Od 1404 wzmiankowany w źródłach jako niewielki ośrodek miejski prawa miejskie od 1404 roku.
6. Gniezno do dziś szafuje określeniem Pierwszej Stolicy Polski. Działają tu Miejski Ośrodek Kultury, Stacja Kultury eSTeDe na kilku pomieszczonkach Wąskotorówki. W okresie letnim Stowarzyszenie Ośla Ławka rusza Latarnię na Wenei. Są też finansowane przez marszałka Teatr im. A. Fredry i MPPP.
7. Ostrów Wielkopolski był przez moment stolicą Republiki Ostrowskiej. Działają tu: Ostrowskie Centrum Kultury, Forum Synagoga, Młodzieżowy Dom Kultury, Galeria Sztuki Współczesnej, Galeria 33 i Muzeum Miasta Ostrowa Wielkopolskiego oraz Kino Komeda.

Porównanie z Ostrowem Wlkp. nie wynika z innych przesłanek jak podobna wielkość. Różnica pewnie w tym, że Ostrów zawsze był Ostrowem, a Gniezno nadyma się swoją historią, zapominając o dniu dzisiejszym. Zamiast walczyć o bycie stolicą dziś kruszymy kopię w bój o pierwszą stołeczność.

Pomijam porównanie wydatków na żużel, który dla jednego i drugiego miasta jest równie istotny, nie trzeba pompować sztucznych antagonizmów.

List ten nadal jest niedokończony. Nie negujemy tego, co się dzieje, nie mniej deprymowanie kultury, brak strategii w tej dziedzinie są po części odpowiedzią na stawiane przez prezydenta Tomasza i Królewskie Gniezno pytanie o to dlaczego chamstwo i wandalizm się szerzą. Nasza obojętność też jest winą i tu prawda. Do tematu wrócimy. Warto za Jakubem Dzionkiem uświadomić władzy, że wcale uczestników kultury nie jest mniej niż sportu czy innych dziedzin i zapytać o proporcje finansowania.
Więcej w tej kategorii: « Juszczyszyny… „Luther = Eiche” »

1 komentarz

  • p.Boguś
    p.Boguś poniedziałek, 10, luty 2020 13:08 Link do komentarza Raportuj

    Dobrze, że otworzyłeś okno, niech się trochę przewietrzy. Człowiek się dotleni. ...a i usłyszy coś z ulicy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.