http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Ani słowa o zarazie. Polityczne pirdulajdumglajdum nikogo poza politykami dziś nie obchodzi

Wyróżniony Ani słowa o zarazie. Polityczne pirdulajdumglajdum nikogo poza politykami dziś nie obchodzi

Dziś, kiedy wiemy, że do Wielkanocy, jeśli nie dłużej, #zostańwdomu, zostawiamy też w domu wirus Covid 19, chociaż może jak my w domu, to lepiej, żeby był na zewnątrz. On też kiedyś przejdzie do historii.


Apologeci ale i etycy holistyczni - po prostu prorocy naszych czasów mówią, że świat nie będzie już taki sam.

To takie teorie trochę zdupiesiałe
Słyszeliśmy to już kiedyś; po holocaust świat nie będzie taki sam, wiwatowano też po śmierci Stalina i miało już nie być tyranów, Ameryka po 11 września, miała już nie być ta sama, kurz nie opadł a już odtańczyli wojnę.

Albo inaczej: po sierpniu 80. i 13 grudnia Polska miała się zmienić, faktycznie nie ma znów Teleranka. Po drugim kwietnia 2005 widziałem pochody światła, ks. Ołdakowski mówił, że Polska, Kościół i Świat - teraz przeżyją ogromna przemianę…

Potrzebujemy mocnych doznań to prawda, te deklaracje Wałęsy z ogromnym długopisem i Matka Boską w klapie, pewnie w tamtym momencie były szczere. Mazowiecki, grubą kreskę pociągnął także w przypływie wiary, że nic już nie będzie takim samym. Zarazę już też przeżyliśmy w Gnieźnie wielką cholerną w 1831 roku. Morowe powietrze zabrało wtedy ponad 70 gnieźnian. Jako początek Cholery przyjęto koniec sierpnia 1831 roku, a koniec wieszczono w listopadzie, dokładnie 10 listopada (tak podawał Erazm Scholtz). Zamknięto bramy miasta i Miasto miało być inne, Polska miała być inna, choć jej wtedy jakoby nie było, a jednak dwadzieścia lat później Cholera wróciła. „Nihil novi sub sole”.

Covid 19 trwa, póki co w Polsce dość mimo prognoz łagodnie. Nic się nie zmieniło. Rzeka nienawiści jak płynęła przed, tak płynie w trakcie.
Jak śpiewał ostrowsko-kalisko-gnieźnieński kolektyw A - Front:

„Innej Polski tu nie było
innej Polski tutaj nie ma
innej Polski tu nie będzie

Inna Polska to złudzenia

Innej Polski tu nie było
innej Polski tutaj nie ma
może będzie inna Polska

Ale teraz to złudzenia”

Patrząc na to, co się dzieje teraz, chyba mieliśmy z A-Frontem rację.
Nie spieramy się o to jak sobie pomóc, a o to: czy rząd zrobił mało, czy dużo, czy Duda (pan prezydent) prowadzi kampanię? Opozycyjni kandydaci i ich żołnierze na każdym szczeblu mądrzą się: że służba zdrowia nie dała rady i oczywiście winny jest rząd, tak jakby obecnego stanu tej służby zdrowia nie tworzyły też kręgi dziś opozycyjne, niegdyś rządowe, no kurde i jedni nienawidzą nadal drugich, bo ten jest za Prawem i Sprawiedliwością a tamten za Platforma Obywatelską. I tak chodzimy po domach bez maseczek i rękawic, jedni pomstują na drugich, staramy się nie mówić o Covid 19, a żre nas inna zaraza. Nawet o to, nawet teraz, skaczemy sobie; syn ojcu, ojciec synowi, teściowa - synowej i na odwrót, brat-  bratu siostra - siostrze po prostu do oczu. Gotowi je sobie wyłupić jak ten gwałciciel z Budulca.

Halo?! Czy jeśli ten Covid 19 wpełznie z kosą do naszego domu będziemy jeszcze umieli z tych samych oczu wycisnąć wspólne łzy? Co tam zmarło na razie 7 osób, nie nasza to sprawa. My nie jesteśmy jak Włosi? Jacy jesteśmy, no gdzie ta różnica?

Ten stół zwany Polską, chwieje się, Covid jedynie to uwypukla. To taki tradycyjny stół rozsuwany z 2 części, które tworzą jego blat. Raz jeden rządzi co ukradł księżyc, raz ci co obiecali drugą Irlandię. I tak kręcą tym stołem by ich blat nie stał pod ścianą. Nawet Covid 19 chocholego tańca o władzę nie zatrzyma.

Pewnie, że się nie da teraz wybierać. Czy kiedykolwiek mieliśmy wybór?  
Zresztą minister zdrowia już przebąkuje o tym, że może w kwietniu będzie rekomendował zmianę terminu wyborów prezydenckich. Może więc nie toczmy tej fali nienawiści?

No tak ale miało być o tym co ważne, czyli na pewno nie o wyborach.

Kochani - tak jakoś ten wirus pozwala mi się fraternizować i troszczyć o siebie nawzajem, Może by tak czas rozciągnąć ten stół wyjąć te dostawiane części blatu spod spodu, poszerzyć…

Nie budujmy już pomników, nawet szpitali pomników, zresztą naszego powiatowego nie wybudowali ani jedni, ani drudzy. Przecież nas nie interesują tak naprawdę ich waśnie i oskarżenia. Zacietrzewiony Zarząd obecny, zacietrzewiony były starosta Zbigniew, co wymyślił pomnik szpitala i nazwał Chrztem Polski - nas interesuje to, że kiedy potrzeba to szpital w budowie. Budowali jedni i drudzy, przyszedł Covid i pokazał jasno - ani jedni, ani drudzy nie wybudowali na czas. Nie zdążyli przed zarazą. Teraz już tylko to się liczy byśmy byli zdrowi. Najwyżej nie pójdziemy do wyborów, jak się nie da. Szczerze bardziej męczy mnie to, że rodzice mieszkają w tej samej kamienicy, kiedyś mając czas i możliwość bywałem piętro niżej zbyt rzadko. Dziś nie bywam dla ich dobra, podrzucając tylko zakupy.

Tęsknie za normalnością i wiem, że to, że Tato mimo otwartej głowy ciąży w stronę określoną, która irytuje mnie nie mniej niż ta druga, wszystko dziś wiedząca bo ma ręce bez steru, ale to niczego między nami nie zmienia.

Nie rozmawiamy dziś o tym, nie rozmawiamy o opozycji, o rządzie, na pierdoły szkoda czasu. Ważne jak się mama czuje, czy tacie wyszedł chleb na zakwasie od mojej żony a jego synowej. O zarazie lepiej nie mówić, dziś wyraźnie widzimy jaka jest i jak nas dotyka. Nie ważne czy będzie inna Polska, ważne czy będzie inna rodzina, podwórko, winkiel i fyrtel. Czy i z kim się zobaczę na Kareji po wszystkim To jest ważne. Dla mnie. A dla was?
http://informacjelokalne.pl/images/stories/2020/03/23/04.jpg?_t=1584954075

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.