http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Polska jest w lesie. Kołobrzeg - Gniezno. Jedna jaskółka wiosnę uczyni

Wyróżniony Polska jest w lesie. Kołobrzeg - Gniezno. Jedna jaskółka wiosnę uczyni

Z dala od jupiterów, okazało się, że tak też można celebrować święto. Właśnie, CELEBROWAĆ. Warto teraz w dobie zarazy, która jak twierdzi rząd skończy się błyskawicznie, a jak twierdzą niektórzy - nigdy się nie zaczęła, warto powrócić do celebrowania. Dziś celebra kojarzy nam się z jej zaprzeczeniem czyli celebryctwem. Tym razem, uczyliśmy się na nowo wewnętrznego ukochania ojczyzny. Lekcja do odrobienia przez wszystkich: samorządowców, polityków, patriotów tekstylnych, i tych prawdziwych - organiczników, rozkochanych we własnych podwórkach i fyrtlach i zakochanych w swojej wiaruchnie, Polaków, i tych którzy tu po prostu mieszkają. Krzyczeć wiwat! Potrafimy zapewne wszyscy, czasem jednak kocha się szeptem również Ojczyznę.


Szeptem, nie znaczy bez pasji, czy tym bardziej bez wyobraźni. Spokojnie tym razem w Liście Zastępczym nie ma połajanek dla prezydenta Gniezna czy starosty. Zrobili co mogli i tak jak powinni, złożyli skromne kwiaty, bez werbli ceregieli i przebieranek. W ciszy. Zamaskowani - taki czas. Prawdę mówiąc w normalnych okolicznościach, maska wyklucza czyste intencje, tym razem odwrotnie, staje się właśnie przejawem tekstylnym przejawem miłości do ludzi z tych miejsc, podwórek, ulic i winkli. Tak się stało, nikt nie wjechał limuzyną od tyłu pod pomnik Chrobrego. Zawsze się zastanawiam, dlaczego my w tym Gnieźnie prawie wszystkie święta, poza tzw. „wyzwoleniem Gniezna” pod pomnikiem Chrobrego?

3 maja, też tu. Dziwne święto, a ważne właściwie ponad podziałami, demokraci i ci którzy w obronie konserwy raczej zgodnie. Na szczęście dla tego święta tym razem nikt tu napisanych przez specy od pijaru, lub nowego czytania historii dyrdymałów nie czytał.

Zostawmy jednak dyrdymały
Kilkadziesiąt osób właśnie w tym dniu o 17.00 zdecydowało się spędzić blisko godzinę obok kamienia w Kołobrzeskim lesie. Tym razem powiedzenie „Polska jest w lesie” dla nas tu w Gnieźnie nawet w daleko w lesie, nabrało innego znaczenie.
Osobliwy koncert wśród drzew, których część pamięta zupełnie inny 3 maja. Tu w 1807 roku wojacy 1 Pułku Piechoty Legii Poznańskiej, pułku tworzonego przez księcia Sułkowskiego w Gnieźnie, po raz pierwszy od lat świętowali jako polscy żołnierze nad Bałtykiem i jako pierwsi wspominali nad morzem Ustawę z 3 maja. Kawałek historii Gniezna, tej wykraczającej poza piastowskie początki, potwierdza pewnie jedynie siłę tych początków.

Do tych uroczystości majowych z 1807 roku powrócimy. Teraz jest wczoraj - 3 maja 2020 roku. Tu w lesie opodal kamienia z tablicą upamiętniającą Redutę, na której obozowali żołnierze z Pułku z Gniezna, w którym służył między innymi Dezydery Chłapowski ale i wielu gnieźnian odbywa się koncert. Koncert pieśni patriotycznych 3 maja niby nic szczególnego. W czasach Covid 19, zrobienie takiego koncertu wymaga jednak po pierwsze chęci, po drugie wyobraźni. Czego więc zabrakło? Można online z zachowaniem bezpieczeństwa dać namiastkę wspólnoty.

Zostawmy instytucje, historię, partnerstwo, życie tworzą ludzie. Robert Maziarz to dopiero historyczna zaraza, to jednak jest dobra zaraza. Szef Muzeum Patria Colbergiensis nie tylko w czasach Covid 19 świętuje 3 maja tam w lesie i odtwarza tym drzewom nagrane przez lektora słowa kazania ks. Przybylskiego z 3 maja 1807 roku. Bez przecinania wstęg, orędzia, bez szanownych państwa, wysokich rad i eminencji… Tak po prostu z potrzeby serca, z ducha i wyobraźni. Co jeszcze ciekawsze nikt mu tego nie zleca, nie każe, nikt mu za to nie płaci.

Kiedy rok temu w Czerniejewie opowiadał na Festiwalu Historycznym „Tajemnice Trzech Stuleci” zorganizowanym przez Karola Soberskiego i jego Fundację Historyczną „Przywracamy Pamięć”  o tych wałach, i wykopanych guzikach… Ta jedna jaskółka zapala lont, potem Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie pokazało te „guziki jedyneczki” gnieźnieńskich żołnierzy wykopane pod Kołobrzegiem. Od nich wziął się tytuł wystawy „Guzik Wam pokażemy” współorganizowane przez Interaktywne Muzeum Gniezna (grupa na facebooku koordynowana przez MPPP).

Wczoraj informacjelokalne.pl, Fundacja Historyczna „Przywracamy Pamięć” i Interaktywne Muzeum Gniezna udostępniały i promowały koncert. O koncercie chętnie napiszemy w odrębnej relacji. Dziś tylko, że był szczególny, nie tylko dlatego, że Robert w czapie pułkowej z maseczką to zapowiadał, a Paweł Mallek i Anna Kucharska (Tomek Trust & Annie) stworzyli atmosferę rodzinnego śpiewania. Koncert jak Polska dziś w lesie, a jednak przed monitorami wśród kilkudziesięciu i więcej osób liczna grupa tych z Gniezna.

Wzruszenie, w między czasie rozmowy na komunikatorach, ktoś cieszył się, że historia się splata, bo mieszkał urodził się w Gnieźnie, a teraz w Kołobrzegu, innym podoba się piękną pieśń o tej reducie Zapomniany Posterunek Krzysztofa Matejczyka. To był dobry wzruszający czas, gdy dzięki wyobraźni jednego człowieka wspartego przez przyjaciół po prostu byliśmy razem, myśląc o Polsce. Pewnie wielu z nas myślało inaczej o niej, gdybyśmy zaczęli dysputy, mogłoby być różnie, kiedy się jednak tak naprawdę myśli, a nie kiedy nam się wydaje, że myślimy to przecież ostatecznie czy w Kołobrzegu, czy w Gnieźnie ten sam 3 maja. Prześledźmy lot tej jednej jaskółki, i już nie mówmy że dobra wola jednej osoby niczego nie zmieni.

https://www.youtube.com/watch?v=vWULVgBTxf4

PS. To ładne panie prezydencie, a może tak po ludzku panie Tomku, że dał Pan znać Robertowi tam na redutę, że jest również myślami z nami.

1 komentarz

  • Krzysiek
    Krzysiek poniedziałek, 04, maj 2020 20:16 Link do komentarza Raportuj

    Brawo Robert, brawo Paweł brawo wszyscy obecni i nie pytajcie kto to jest Polak ...

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.