http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Kosmos dla kosmitów!

Wyróżniony Kosmos dla kosmitów!

Ciekawych czasów dożyliśmy, nie ma co. Oto prawie czterdziestomilionowy naród, od ponad tysiąca lat żyjący w samym sercu Europy; naród z wielkimi aspiracjami – kiedyś jak najbardziej zasłużenie mocarstwowymi, dzisiaj już tylko co prawda lokalnego przywództwa, ale zawsze – podczas swojego narodowego święta oświadczył, że od tej chwili postanawia skupiać się tylko na sobie, a to co dzieje się poza granicami państwa w najmniejszym nawet stopniu nie zasługuje na uwagę czy uznanie. Co jeszcze kryje się za ogłoszonym światu oficjalnie 11 listopada przesłaniem „Polska dla Polaków” możemy się już tylko domyślać.


Najprawdopodobniej, zgodnie z najprostszą zasadą logiki, do opuszczenia granic Polski zostaną zmuszeni wszyscy obcokrajowcy. Różne tam Hamalaineny, Lovrencsicse, Cessay’e czy – o zgrozo! – Abdule Azizy Tettehy nie będą zabierać pracy polskim piłkarzom! To samo dotyczy oczywiście żużlowców, siatkarzy, koszykarzy, tenisistów stołowych (chińska V kolumna!) i wszystkich innych zresztą też, z trenerami włącznie. No i niepotrzebnie Jurij Szatałow, Stephane Antiga i Fiodor Łapin uczyli się języka polskiego, Legia ponownie będzie musiała szukać nowego szkoleniowca, a polskie truskawki prędzej zgniją, niż dadzą się oberwać ukraińskim rękom. Dodatkową korzyścią – zgodnie z logiką tezy o Polsce dla Polaków – będzie powrót do Macierzy wszystkich naszych reprezentantów, Lewandowski znowu zagra dla Lecha, Piszczek dla Zagłębia Lubin, a Krychowiak dla gdyńskiej Arki. Wrócą wszyscy, od sportowców począwszy, poprzez artystów, biznesmenów i europarlamentarzystów, a na całej emigracji zarobkowej skończywszy. Będzie z pewnością trochę zamieszania, bo podziać gdzieś tak z dnia na dzień 2 miliony ludzi wcale nie będzie łatwo. Mówi się jednak trudno, a poza tym cel uświęca środki. Zresztą damy radę! A tak przy okazji, jak to dobrze, że dziesiątki tysięcy uchodźców tylko czekają, by zastąpić na ich stanowiskach, wracających lada moment do kraju, Polaków i zapewnić ciągłość i bezawaryjność zachodnich gospodarek.
    
Pewnym wyjściem z sytuacji byłaby drobna korekta wykładnika polskiej racji stanu A.D. 2015 np. do postaci „Polska dla Polaków, Anglia dla Anglików i Polaków i Irlandia dla Irlandczyków i Polaków”. Dla kogo, zgodnie z narodową retoryką, miałby być przeznaczony Księżyc, aż boję się myśleć. Wracając jednak do lansowanego przez „prawdziwych patriotów” hasła, trudno mi wyobrazić sobie, jak będę wyglądały najbliższe wakacje Polaków. No, bo jeżeli nagle skończą się wyjazdy do Egiptu, Tunezji, Hiszpanii czy Grecji, to wszyscy masowo ruszą nad Bałtyk, nad polski Bałtyk oczywiście. A tam
 polskie śledzie, polskie dorsze i polskie flądry. Jak rybacy odróżnią śledzia polskiego od szwedzkiego, duńskiego czy – o zgrozo! – rosyjskiego nie mam zielonego pojęcia, ale wierzę, że autorzy hasła „Polska dla Polaków” – owe „młode i żarliwe serca” – z pewnością coś wymyślą. Polskie rybki będziemy zagryzać oczywiście polskimi frytkami z polskich ziemniaków, podsypanych polskimi nawozami i popijać polskim piwem, wyprodukowanym w polskich browarach, z polskiego jęczmienia i chmielu.
    
Polskie będzie ustawowo piękne, a polska literatura piękna będzie jeszcze piękniejsza, by nie powiedzieć, że najpiękniejsza. Z kanonu lektur obowiązkowych znikną utwory przedstawicieli literatur obcych, a pozycje przetłumaczone z innych języków znikną z bibliotek (także domowych – powoła się specjalne komisje do ich kontrolowania) i księgarni.
    
A zatem, póki jeszcze można, pozwolę sobie przytoczyć cytat „Cmentarza w Pradze” Umberto Eco i tymże cytatem niniejszy felieton zakończyć: „Ktoś powiedział, że patriotyzm, to ostatnie schronienie łajdaków; ludzie bez zasad moralnych owijają się zwykle sztandarem, a bękarty powołują się zawsze na czystość swojej rasy. Narodowa tożsamość to jedyne bogactwo biedaków, a poczucie tożsamości oparte jest na nienawiści – na nienawiści wobec tych, którzy są inni”.

I jeszcze tylko słowo wyjaśnienia odnośnie tytułu dzisiejszych rozważań. A właściwie to co tutaj wyjaśniać, przecież kiedy tylko kosmici odwiedzają Ziemię – obojętnie czy w celach pokojowych (E.T., Alf), czy też w celu podboju naszej planety (Wojna światów, Marsjanie atakują), to i tak zawsze lądują w Stanach Zjednoczonych, nigdy u nas. I dobrze, bo skoro Polska dla Polaków, to kosmos dla kosmitów!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.