http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Gniezno, tu rodziły się operowe gwiazdy

Wyróżniony Gniezno, tu rodziły się operowe gwiazdy

W Gnieźnie i okolicy w XIX w. urodziły się gwiazdy światowego formatu, które występowały na największych scenach operowych, jak np. sopran Claire Dux (występowała m.in. z Enrico Caruso, malował ją Salvadore Dali) czy tenor bohaterski Werner Alberti, którym zachwycał się słynny kompozytor, Pietro Mascani. Dzisiaj chciałbym przypomnieć postać Ernesto Vinciego, wybitnego barytona, który, choć urodził się w Gnieźnie, salę koncertową swojego imienia ma w... Toronto.


Jeden z najsłynniejszych barytonów XX wieku urodził się 20 kwietnia 1898 roku w Gnieźnie, w polsko-żydowskiej rodzinie jako Ernst Moritz Wreszyński. Jego ojcem był Adolf Wreszyński, matką Anna z Kalińskich.

Po 1920 roku młodziutki Wreszyński studiował śpiew w Hochschule für Musik w Berlinie i prywatnie u Ernsta Grenzebacha i Ludwika Bachnera również w Berlinie oraz Mediolanie, gdzie zainspirowany kulturą włoską przyjął pseudonim artystyczny Vinci, na cześć renesansowego geniusza.

Śpiewak dodatkowo kształcił się także w Berlinie studiując od 1924 roku medycynę, następnie studia medyczne kontynuował w Mediolanie.

Pierwsze sukcesy operowe na scenach Ernesto Vinci zaczął osiągać od 1936 roku będąc zatrudnionym we Włoszech i Szwajcarii. W roku 1938 wyemigrował do Kanady, gdzie przyjął stanowisko w Halifax Conservatory of Music.

W tym samym roku zadebiutował w operze w Nowym Jorku, co zapoczątkowało światową karierę Vinciego, bowiem utalentowanym śpiewakiem zainteresował się dyrygent wszech czasów Arturo Toscanini (1867-1957). W tym czasie do jego popisowych ról należały partie z Wesela Figara, Uprowadzenia z Seraju oraz Dydony i Eneasza.

Ernesto Vinci zasłynął również jako wybitny pedagog śpiewu operowego, który wykładał m.in. na Wydziale Muzycznym Uniwersytetu w Toronto oraz w Royal Conservatory of Music.

Jako maestro śpiewu wykształcił najlepszych kanadyjskich śpiewaków, do jego podopiecznych należą m.in. operowe gwiazdy: John Arab, Maurice Brown, Glyn Evans, Marguerite Gignac, Robert Goulet, Alexander Gray, Elizabeth Benson Guy, Joan Hall, Avo Kittask, Andrew MacMillan, Joan Maxwell, Mary Morrison, Ivanka Myhal, Maria Pellegrini, Sheila Piercey, Patricia Ridout, Roxolana Roslak, Louise Roy, Alice Strong Rourke, Bernard Turgeon czy Portia White.

Vinci w 1979 roku zrezygnował z wykładania i osiadł w Shediac. Zmarł 7 listopada 1983 roku w Moncton. W 1987 roku w Operze w Toronto na jego cześć jedna z sal otrzymała nazwę Vinci Hall.

Dlaczego w Gnieźnie nie pamięta się o ludziach wybitnych, którzy znaleźli uznanie w wielkim świecie, którzy byli mistrzami w swoich dziedzinach sztuki i nauki?

Myślę, że odpowiedź jest kuriozalna – wystarczy prześledzić dysputy gnieźnieńskich decydentów, gdy nawet Gniezno nie posiada własnej strategii turystycznej, a co dopiero mówić o strategii kulturowej, która honorowałaby także i ocalała pamięć o znaczących artystach.

Ponoć jeden z urzędników miejskich, niejaki Damazy Gandurski powiedział ostatnio, że w Gnieźnie istnieje turystyka weekendowa, więc po co nam jakakolwiek wieloletnia strategia? Jeśli tak, to może w ramach tej samej logiki będziemy wypłacać niektórym urzędnikom np. tylko lub aż – pensję weekendową?

Urzędnicy gnieźnieńscy szybko się zmieniają, niezmienny zostaje tutaj tylko żal i wstyd po zmarnowanych szansach, po lekkomyślności, za którą nikt nie ponosi odpowiedzialności...

Być może w innych czasach, przy innym prezydencie miasta i gabinecie doradców, powstaną perspektywiczne strategie rozwoju gospodarki, turystyki i kultury, bo tymczasem jakie Gniezno jest – każdy widzi, pomimo prób zaklinania rzeczywistości i rozdawnictwa infantylnych gazetek, które nawet nie nadają się na ekologiczną podpałkę.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.