http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

3 batalie na 2 frontach

Wyróżniony 3 batalie na 2 frontach

Jeszcze 3 tygodnie temu, składając sobie życzenia noworoczne, zastanawialiśmy się wszyscy, co też przyniesie nam nowy – 2018 – rok. Wiemy oczywiście doskonale, że oczekiwania to jedno, a rzeczywistość drugie. Mamy świadomość, że różni ludzie przywiązują wagę do różnych rzeczy, zdarzeń, zjawisk, osób… itp. Rozumiemy, że różne  zainteresowania rodzą różne preferencje. Jedno wszakże nie ulega najmniejszej wątpliwości, a mianowicie to, że w bieżącym roku czekają nas 3 wielkie batalie, na dwóch – na szczęście w przenośni – frontach.


Pierwsza, sportowa, rozpocznie się już za 3 tygodnie i potrwa prawie tak samo długo. 9 lutego nastąpi bowiem inauguracja XXIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w odległym Pjongczangu, w Korei. Południowej oczywiście, w Północnej bowiem igrzyska trwają cały czas, tyle tylko, że są to – niewiele różniące się od filmu pod takim samym tytułem – „Igrzyska śmierci”.

Soczi zobowiązuje. Przypomnę tylko, że zdobyliśmy tam aż 6 medali (4 złote: Stoch – 2, Kowalczyk – 1, Bródka (łyżwiarz, który wyprzedził rywala o 0,001 sekundy) – 1; 1 srebrny – łyżwiarki i 1 brązowy – łyżwiarze), co dało nam 11. miejsca w ogólnej klasyfikacji medalowej. Rzecz to niesamowita i niespotykana, jako że jeszcze wcale nie tak dawno, byliśmy zaledwie tłem dla innych, zadowalając się zaledwie odległymi miejscami w klasyfikacji… punktowej. Co przyniesie Pjongczang trudno powiedzieć, duże zawody rządzą się swoimi własnymi prawami, niemniej jednak liczymy na naszych skoczków (z Kamilem Stochem na czele) i łyżwiarzy, tym bardziej, że ci ostatni w końcu mają gdzie ćwiczyć – Arena Lodowa w Tomaszowie Mazowieckim jest jednym z najnowocześniejszych obiektów na świecie – i nie muszą już prosić o treningi na lodowych torach Berlina czy innej Holandii.

Przełom czerwca i lipca to kolejna batalia tej samej, sportowej, „wojenki”. Ku niesamowitej radości miłośników piłki nożnej i wprost proporcjonalnie przeciwnej rozpaczy tych, którzy futbolu nie cierpią, czeka nas bity miesiąc emocji i to na najwyższym światowym poziomie. W Rosji rozegrane zostaną bowiem XXI Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej.

Kiedy, jeśli nie teraz?! – chciałoby się powiedzieć. Od wielu lat (a w zasadzie dekad) nie mieliśmy tak dobrej reprezentacji, tylu piłkarzy światowego – nie bójmy się tak twierdzić – formatu, rewelacyjnego trenera, sprawnych działaczy PZPN i wreszcie tak bardzo przyjaznego klimatu (czytaj: pieniędzy) dla piłki nożnej. Nie muszę chyba dodawać, że bycie 7. drużyną Europy czy też 7. a w porywach nawet 6. drużyną rankingu FIFA naprawdę zobowiązuje. Ze stoickim spokojem przyjmujemy wyniki wszelkich losowań grup, podczas gdy nasi rywale często drżą, by czasami nie trafić na świetnie dysponowaną reprezentację Polski. Przy okazji, jedynym mankamentem – niestety, ujemnie rzutującym na całość polskiego futbolu – są... kibice, a właściwie – znowu nie bójmy się stwierdzić – stadionowi bandyci, w dodatku rozzuchwaleni bezkarnością i parasolem ochronnym, jaki rozciągnęła nad nimi (swój broni swego?!) obecna władza.

Trzecia, tym razem polityczna, batalia – bezapelacyjnie najważniejsza – rozegra się w listopadzie, bodajże 18 XI – kiedy to odbędą się wybory samorządowe. I jeszcze jedno, o ile w Korei możemy zawieść i przykładowo nie zdobyć żadnego medalu, o ile w Rosji możemy ponieść sromotną klęskę i w zasadzie (poza małym wstydem) nic się nie stanie, to tę trzecią batalię musimy – powtarzam MUSIMY – rozstrzygnąć na swoją korzyść. Musimy wygrać wybory samorządowe, żeby chociaż tutaj „na dole”, lokalnie było w miarę normalnie. Musimy ocalić resztki demokratycznych mechanizmów, resztki przyzwoitości i honoru, resztki polskości, żeby z tych cudem ocalonych  przyczółków zacząć ponownie odbudowywać demokrację, praworządność, sprawiedliwość, poczucie własnej godności, a także na powrót odbudowywać swój autorytet i odzyskać sympatię europejskiej rodziny. Musimy wreszcie wygrać wybory samorządowe, by wielu pustym obecnie słowom, przywrócić ich pierwotne znaczenie: by nie mylić polskości z „polactwem”, patriotyzmu z  rasizmem i ksenofobią, informacji z propagandą, religii z polityką, empatii ze słabością, solidarności z kolesiostwem, wiary z religijnym nawiedzeniem i jeszcze dziesiątkom innych...

2 komentarzy

  • Piotr
    Piotr sobota, 20, styczeń 2018 10:44 Link do komentarza Raportuj

    MUSIMY oderwać od koryta nieudaczników spod znaku Targowicy: PO i PSL. Po sfałszowanych wyborach w 2014 r. koalicja PO-PSL przejęła sejmiki województw, a działacze tych partii obsiedli, jak szarańcza, różne samorządowe spółki i instytucje . Najwyższy czas odsunąć ich definitywnie od władzy i wysłać na śmietnik historii.

  • Marek  ZYGMUNT
    Marek ZYGMUNT czwartek, 18, styczeń 2018 08:54 Link do komentarza Raportuj

    PODSUMOWUJĄC. Musimy po prostu 18 listopada iść wszyscy do urn wyborczych. Wszyscy bez wyjątków. I każdy powinien oddać WAŻNY GŁOS. Bo na tym polega demokracja by reprezentanci WIĘKSZOŚCI OBYWATELI podejmowali decyzję za wszystkich. Także za tą mniejszość. Bo na tym polega właśnie demokracja. Z czyimi poglądami więcej ludzi będzie się utożsamiało to Ci zostaną naszymi NOWYMI RADNYMI !!!!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.