http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Baby, ach, te baby...

Wyróżniony Baby, ach, te baby...

Łza się mi w oku kręci, a po plecach ciary chodzą, kiedy sobie przypomnę, jak cztery lata temu, o tej mniej więcej porze, zadzwoniła do mnie Mamusia i kategorycznym tonem oświadczyła, że jak tylko znowu zdecyduję się gdziekolwiek kandydować, to ona nie chce mnie znać! Zagroziła wtedy nawet, że się mnie wyrzeknie, że zmieni nazwisko, że woli by mówiono na nią Mama Muminka albo i jeszcze gorzej, byle tylko nie musiała być rodzicielką kogoś, kto zajmuje się polityką, nawet jeżeli dotyczy ona tylko szczebla lokalnego.


Pamiętam też, jak mnie wtedy przestrzegała, żebym pod  żadnym pozorem nie pożyczał nikomu – zwłaszcza przed wyborami – pieniędzy, bo słyszała historię człowieka, który pożyczył kandydującemu koledze całkiem pokaźną sumkę na operację plastyczną i teraz nie może jej odzyskać, ponieważ nie wie, jak jego kolega wygląda.

Moja kochana, poczciwa Mamusia, mimo tego, iż dobiegała już dziewięćdziesiątki, ciągle martwiła się o innych, ciągle martwiła się o mnie. No i cały czas traktowała mnie jak wymagającego matczynej opieki, zagubionego i nieporadnego młodzieniaszka. Jakże mi jej dzisiaj brakuje!

Dobry Boże, jak wyglądałoby nasze życie bez czuwających nad nami Mamusiek? Jak marnie wyglądałby ten świat bez kobiet w ogóle.

Po pierwsze i chyba najważniejsze, Adamowi nie miałby kto wcisnąć skradzionego jabłka i żylibyśmy wiecznie w nudnym – z pewnością przepełnionym – raju, gdzie swoje obfite żniwo zbierałyby pyłki wiecznie kwitnących i owocujących traw, drzew i krzewów, co dla mnie – alergika – jest nie bez znaczenia.

Po drugie, pozbawilibyśmy się wielu wybitnych dzieł i wytworów ogólnoświatowej kultury i nauki. No bo przecież, gdyby nie było kobiet, nie wybuchłaby „wojna trojańska”, nie powstałaby „Lady Makbet”, czy też – jeśli wierzyć Machulskiemu i jego „Seksmisji” – Kopernik nie napisałaby swego najsłynniejszego dzieła: „O obrotach sfer niebieskich”.

Nie byłoby też „Anny Kareniny”, Joanny d`Arc, Ireny Skłodowskiej – Curie, no i oczywiście Kempy, Mazurek i Pawłowicz… choć to chyba nie jest akurat najlepszy argument na rzecz kobiet i kobiecości w ogóle!

Bez Julii nie byłoby Romea, bez Izoldy Tristana, bez Fridy Kahlo Diego Rivery, bez Grace Kelly księcia Rainiera, bez Ingrid Bergman Humphrey’a Bogarta (przynajmniej w Casablance), bez Angeliny Jolie Brada Pitta a bez Ali Asa. A nawet jeśliby byli, to z pewnością nie przeszliby do historii, nie staliby się ikonami swoich czasów czy nawet popkultury.
|
A kim byłby Dante bez swojej Beatrycze, Don Kichot bez Dulcynei, czy też Kmicic bez Oleńki Billewiczówny, to chyba lepiej nawet nie pytać.

Jakże uboga byłaby nasza, polska, historia bez kobiet! Dąbrówka nie ucywilizowałaby Mieszka i niewykluczone, że ciągle jeszcze mieszkalibyśmy w ziemiankach i modlilibyśmy się do Światowida. Gdyby nie księżniczka Ludgarda, Przemysł II nie miałby na kim wypróbować swoich morderczych skłonności. Gdyby nie królowa Bona, to do tej pory jeszcze zajadalibyśmy się mleczem, szczawiem i pokrzywami, nie zdając sobie nawet sprawy z istnienia włoszczyzny. Z kolei, gdyby nie Jadwiga, my – Polacy – nie moglibyśmy cywilizować dzikich Litwinów i zaprosić na nasz tron dynastii Jagiellonów.

Jeśli nie byłoby Emilii Plater, Mickiewicz napisałby jeden poemat mniej. A gdyby, nie daj Boże, nie było Maryli Wereszczakówny, tenże Mickiewicz – nie mając do kogo wzdychać – byłby szczęśliwy i nie smęciłby o romantycznych duchach i zjawach, gdyż „czucie i wiara” nie przemawiałyby do niego silniej niż „mędrca szkiełko i oko!”

Wniosek z powyższych rozważań jest ewidentny i nasuwa się sam, im więcej kobiet uczestniczy w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym, tym lepiej! A korzystając z okazji, pragnąłbym oświadczyć, że jestem zdecydowanie za równouprawnieniem płci, a nawet za parytetem, z tym jednak zastrzeżeniem, że musi on dotyczyć wszystkich sfer naszego życia, bo póki co jest tak, że równouprawnienie kończy się wtedy, gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
    
No to jak, kandydować, czy nie?!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.