http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Żywa woda

Wyróżniony Żywa woda

Okazuje się, że reklamy – nawet te najgłupsze i najbardziej nachalne – niekoniecznie   muszą kłamać. Oto bowiem przykładowo, prawdą jest, że cudowne lekarstwa naprawdę istnieją. Wiemy o tym wszyscy.


Zdecydowana większość z nas, co rusz przecież przeżywa, mniej lub bardziej gwałtowny, atak producentów owych niesamowitych preparatów o cudownie uzdrawiających właściwościach lub – co częściej – próbę zainteresowania nimi przez kogoś znajomego, kto już cudowny eliksir zna, zażywa i szczerze poleca, i właśnie dobrze się składa, bo akurat buduje siatkę sprzedaży. Korzyść jest więc podwójna, bo niesamowity specyfik nie tylko w mgnieniu oka usuwa wszystkie dolegliwości, ale jeszcze, w miarę obrotnemu człowiekowi, daje szansę na niezły  zarobek. I tak, jak tylko w ostatnich latach, mieliśmy modę na slimcośtam, acticośtam, regulcośtam, herbacośtam, alvecośtam, obecnie króluje nam moncośtamvie. Wszystkie one robiły – i ciągle robią – prawdziwą furorę, ponieważ ocierały się o medycynę naturalną, wszystkie też były cudowne, dawały wieczną młodość, nieprzemijające piękno, odporność na wszelkie możliwe choroby, a w najgorszym razie… wyszczuplały sylwetkę. Uff, same błogosławieństwa!

O ewentualnych kosztach najczęściej nikt nie wspominał. Zresztą, co tam koszta, gdy mamy do czynienia z cudownymi preparatami, o wyjątkowej formule i niesamowitych efektach działania. W internetach wrzało i wrze. Wzruszające opisy nagłych wyleczeń, cudownych ustąpień najcięższych i najbardziej uciążliwych objawów chorobowych czy wreszcie autentycznych ozdrowień, z rzadka tylko przerywane były negatywnymi, zdecydowanie zdroworozsądkowymi opiniami, że to zwykły sok lub jogurt, że niczym nie różni się od tych ze sklepów czy aptek, że tak naprawdę to zwykły biznes (siatka dystrybutorów zbudowana w formie piramidy – skąd my to znamy! – gdzie zarabiają tylko ci na samej górze), że to wreszcie zwykła ściema, a ewentualne lepsze samopoczucie czy nagłe ozdrowienie, to tylko efekt placebo. Mnie osobiście, najbardziej spodobał się komentarz do pewnego, nachalnie reklamowanego (jeżeli nie wzrośnie odporność twego organizmu, zwrócimy tobie pieniądze) specyfiku uodparniającego, który brzmiał mniej więcej tak: „zwykła maślanka za 20 zł”. I pewnie było w tym dużo racji!

No cóż, mimo tego, że właśnie kończymy drugą dekadę XXI wieku, ludzie wierzą i chcą wierzyć w cudowne preparaty (wieczną młodość i nagłe ozdrowienia), zresztą, skoro wydali tyle kasy, to wiara ta ma nawet jakieś tam swoje uzasadnienie. Poza tym łatwiej jest kupić cudowne lekarstwa, niż dostać się do specjalisty w ramach NFZ. A skoro cudowne lekarstwa ciągle są tak pożądane, i wciąż istnieje na nie wysoki popyt, to niech i mnie wolno będzie coś „zareklamować”. Otóż, mam dobrego znajomego, który przez całe swoje życie był bardzo chorowity. Dosłownie z jednej choroby wpadał w drugą. Od najwcześniejszego dzieciństwa leczył się u wielu specjalistów, od pediatry począwszy, poprzez internistę, na neurologu skończywszy. Znajomy ów przeczytał kiedyś Encyklopedię Zdrowia i stwierdził, że spośród wszystkich chorób nie ma tylko limfangioleiomiomatozy oraz wody w kolanie, przy czym w to ostatnie chwilami powątpiewał. Siłą rzeczy przyjmował więc olbrzymie ilości najprzeróżniejszych leków, a mimo to, ciągle miał mnóstwo nieprzyjemnych dolegliwości, od świądu począwszy, poprzez ataki padaczki, po straszne napady lęku i prawie obłędu. I wtedy stał się cud!

Znajomy mój spotkał bowiem swego kolegę, który to zaproponował jemu, aby wspólnie sięgnęli po pewien specyfik, który sprawił, że wszystkie dotychczasowe objawy chorobowe momentalnie ustąpiły, diametralnie poprawiło się jemu zdrowie, samopoczucie, a nawet humor. Odstawił wszystkie lekarstwa, zrezygnował z wizyt u specjalistów i w końcu zaczął żyć pełnią życia. Cóż to za specyfik? To żywa woda. Kolega mego znajomego zaprosił go na napój o następującym wzorze chemicznym: C2H5OH. Z tego co wiem, zapraszają się do tej pory i regularnie zażywają dawki owego leku. Nawrót chorób nie nastąpił.
Więcej w tej kategorii: « „Semper recte” Paradoksy »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.