http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Pojednanie

Wyróżniony Pojednanie

Prezydent Wałęsa w szpitalu, prezes Kaczyński w szpitalu. Z powodu choroby obu polityków nie odbyła się rozprawa sądowa, w której Prezes domaga się od Prezydenta przeprosin oraz wpłaty sporej kwoty na cele charytatywne. Zamiast procesu odbyły się... przeprosiny. Jesień życia oraz atmosfera szpitala z pewnością miały na to decydujący wpływ. Dotychczasowi rywale zdobyli się na refleksję, przewartościowali swoje postawy oraz gesty, na co w normalnych warunkach najprawdopodobniej nigdy by się nie odważyli i najzwyczajniej w świecie... zbratali się.


Nieco później Jarosław Kaczyński, zaraz po mszy św., w której uczestniczył, wyciągnął swoją przyjazną dłoń do Grzegorza Schetyny i Ryszarda Petru, a nawet... Bronisława Komorowskiego. Wszyscy wymienieni powyżej odwzajemnili mocny i szczery uścisk, a dodatkowo zajrzeli swojemu niedawnemu politycznemu rywalowi głęboko w oczy. Prawicowa koalicja PO-N.-PiS – tak bardzo wyczekiwana przez nas wszystkich – stała się faktem. Od czasów Tadeusza Mazowieckiego żaden polski rząd nie posiadał tak wysokich notowań, tak wysokiego społecznego poparcia.

W ślad za najważniejszymi w państwie politykami poszli lokalni politycy i działacze. Czworo gnieźnieńskich parlamentarzystów (trzech + jedna) tak się zaprzyjaźniło, że praktycznie nie odstępowali siebie ani na chwilę, co postronnym obserwatorom zaczęło wydawać się co najmniej dziwne, by nie powiedzieć podejrzane! Nie dość, że do Warszawy jeździli jednym autem, to jeszcze musieli wynajmować kierowcę, gdyż koniecznie chcieli siedzieć razem, obok siebie, a to z kolei było możliwe tylko na tylnym siedzeniu. O tym, kto ma siedzieć w środku rozstrzygano oczywiście w drodze demokratycznego losowania. A przecież niekiedy jeszcze dołączał do nich senator Gaweł.

Hitem TV Gniezno (takie lokalne CNN) było publiczne pogodzenie się Zbigniewa Dolaty i Piotra Gruszczyńskiego na antenie, podczas programu na żywo, prowadzonego przez – ni mniej, ni więcej – jak tylko Marka Hondę Krzemińskiego. Kulminacyjnym punktem audycji było publiczne wycałowanie się niedawnych oponentów, łącznie z Hondą zresztą.

Do serii nieoczekiwanych, aczkolwiek bardzo pożądanych, pojednań dochodziło w najmniej spodziewanych okolicznościach i momentach. Przybyły na uroczystą sesję Rady Miasta były prezydent Jaromir Dziel nieoczekiwanie dla wszystkich „zrobił niedźwiadka” z również byłym prezydentem Jackiem Kowalskim. „Robienie niedźwiadków” w Ratuszu nie było akurat żadną nowością, gdyż w ten właśnie sposób radni rozpoczynali wszystkie posiedzenia, zarówno Rady jak i komisji, a nawet konferencje prasowe. To z tego ostatniego właśnie powodu ciągle oślinione chodziły moje ulubione radiowe redakcyjne koleżanki.

Pojednaniowym hitem hitów było natomiast publiczne podanie sobie ręki, a następnie wypalenie „fajki pokoju” przez przedstawicieli Gnieźnieńskich Patriotów z przedstawicielami Gnieźnieńskich Niepatriotów. Wszystko to odbyło się oczywiście w muzycznej atmosferze Klubu Muzycznego „Młyn”. Na ten moment do Grodu Lecha zjechały wszystkie telewizje, a ściskanie się Patriotów z Niepatriotami znalazło swój oddźwięk nawet w TVN 24.

Od tej chwili nastąpił gwałtowny rozwój miasta, bezrobocie spadło praktycznie do zera, a atmosfera życzliwości wszystkich dla wszystkich, powodowała, że w Gnieźnie żyło się spokojnie, bezpiecznie, dostatnio i po prostu dobrze! Prima aprilis!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.