http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Zrzutka

Wyróżniony Zrzutka

Pamiętacie, jak opowiadałem kiedyś o pewnej swojej znajomej, która pomyliła pigułki antykoncepcyjne (było to na tyle dawno, że jeszcze były dostępne w każdej normalnej aptece) z tabletkami na uspokojenie, że urodziła dziesięcioro dzieci i w ogóle się nimi nie przejmuje?! Przejmować się zresztą nie musi, gdyż o nią i jej dzieci oczywiście cały czas dba nasze (ciągle jeszcze socjalistyczne) państwo, czyli mówiąc krótko – my wszyscy!


Zarobki męża tej pani, mimo wsparcia potężnym dodatkiem rodzinnym oraz 500 plus, nie są najwyższe i ledwo wystarczają na podstawowe artykuły spożywcze, takie jak: chleb, wino, mleko i papierosy.
    
Tak, i owszem, pani pali papierosy i winko – zwłaszcza słodkie – też lubi, a co w tym właściwie złego? W końcu musi wypełnić czymś – niegdysiejszy przywilej władców – czas wolny. Jest to zresztą – poza dziećmi oczywiście – jedyna rzecz, jaką moja znajoma posiada w nadmiarze.

Tak się bowiem dziwnie porobiło, że połowa mieszkańców naszego kraju ciągle biega znerwicowana, z wywieszonym jęzorem, żeby zarobić na tę drugą połowę, która nie ma pracy lub raczej nie chce jej mieć. A w takiej sytuacji trudno przecież wypełnić czymkolwiek sensownym szarość dnia codziennego. Brazylijskie seriale też nie są z gumy.

500 plus + Rodzina plus + Mieszkanie plus + TVP plus + Toruń i jego „dzieła” plus + Premie (te, co się należały) plus + …. Potrzeba potężnych pieniędzy. Na te pieniądze czekają przecież naprawdę potrzebujący.

Wracając od mojej znajomej, jej dzieci były już, co prawda nad morzem (z księdzem), w górach (wyjazd dla dzieci z rodzin popegeerowskich), na Mazurach (jakaś tam fundacja), w Krakowie (opieka społeczna) i w Warszawie (jakieś stowarzyszenie dobroczynne), ale nie były jeszcze w Paryżu.

Zresztą, co tam Francja, dzieci tej pani nie mają nawet komputera. To znaczy mają, ale komputer dostały z jednego źródła, a drukarkę, myszkę i klawiaturę z innych i poszczególne składniki nie są ze sobą kompatybilne. A nawet gdyby były to dzieci i tak nie mogłyby posługiwać się komputerem, bo ich mama, po pijaku, na kościach pamięci ugotowała zupę. Tak się jej jakoś skojarzyło. A nawet gdyby nie nagotowała tej komputerowej zupy to i tak dzieci nie mogłyby korzystać z komputera, bo pomimo bardzo gruntownej edukacji (każda klasa średnio dwa razy) nie posiadły takiej wiedzy.

Dzieci te bardzo garną się natomiast do sportu, większość grała nawet w miejscowej drużynie piłkarskiej, co prawda do pierwszych profesjonalnych butów (sprzedali je zaraz po otrzymaniu), ale zawsze. W zasadzie to uważam, że powinny dostać drugie, każdemu należy przecież dać szansę.
    
Są też bardzo pracowici, uprawiają ogródek i hodują króliki. W zasadzie to ogródek i króliki są sąsiadów, ale oni korzystają z tych dobrodziejstw jak ze swego, tyle tylko, że najczęściej po zmroku.
    
Są bardzo zgrani i solidarni ze sobą, jak tylko któreś zaczynają się bić między sobą, to pozostałe natychmiast włączają się do tej bójki. Do całkiem szczęśliwego dzieciństwa wiele im jeszcze oczywiście brakuje. Przykładowo jeden z sąsiadów ciągle ich prześladuje, i to dlaczego! Tylko dlatego, że sikają na klatkach schodowych. A gdzie niby mają sikać, jak do domowej ubikacji ciągle jest kolejka a w zlewie stoją brudne gary?

Już tylko pobieżne i wyrywkowe przedstawienie problemów tej jednej rodziny może przybliżyć problem i zaświadczyć o jego skali. Koniecznie należy coś z tym zrobić! Wydaje się, że niezłym wyjściem byłoby nałożenie obowiązkowego podatku na rzecz biednych – nie mylić z proponowanym ostatnio podatkiem na rzecz niepełnosprawnych – bezrobotnych oraz nudzących się.

Najwięcej płaciliby oczywiście najlepiej zarabiający. Mają, więc niech dają! Zresztą, jeżeli ktoś pracuje po 12-14 godzin na dobę, to i 16-18 też przeżyje. Podatek musiałby być dosyć wysoki, gdyż sama jego obsługa (ściąganie od bogoli oraz rozdzielanie biedakom) – znając polskie realia – pochłonęłaby pewnie połowę jego wartości. A propos, zrzutka od 1 czerwca...

2 komentarzy

  • Piotr Fischer
    Piotr Fischer piątek, 01, czerwiec 2018 17:54 Link do komentarza Raportuj

    Zbimiu - zdaje się, że Zbierałeś jakieś pieniądze na biedne dzieci w Działyniu i Kłecku - a teraz już nie Zbierasz ???

  • dobrazmiana
    dobrazmiana piątek, 01, czerwiec 2018 09:00 Link do komentarza Raportuj

    Pięknie opisał Pan wyborców PIS

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.