http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Gospodarka, głupcze!”

Wyróżniony „Gospodarka, głupcze!”

Najbardziej bodaj znane hasło wyborcze Bila Clintona i źródło jego wyborczego sukcesu brzmiało bardzo rubasznie - to prawda. Nazwanie kogoś głupcem, nie należy do najprzyjemniejszych „komplementów”. Ja, podejmując temat pozornie bardzo oddalony od gospodarki, czyli ekonomii, nie chcę nikogo nazwać tak dosadnie, ale jestem przekonany, że kluczowe przesłanie prezydenckiego hitu, obejmuje również to współczesne wariactwo do którego chcę nawiązać dlatego, że sensowną  gospodarkę mogą realizować tylko rozwijające się społeczeństwa…


LGBT na tapecie. Każde działanie - aby miało jakikolwiek sens, musi generować jakąś wartość dodaną, czyli zysk. Szkoda, ale ci krzykliwi ludzie domagający się nie tylko praw, ale i przywilejów, nie dają społeczeństwu nic, a jedyna rzecz jaką chcą rozwinąć, to różnobarwna tęcza - podobno symbol pojednania ludzi z Bogiem - co pewnie  wprawia Go w zdumienie, bo sam powiedział do swoich dzieci: „bądźcie płodni i mnóżcie się abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną…” – czyli  czysta, bilansująca się gospodarka.  W Boga można wierzyć lub nie, ale w ekonomię musi wierzyć każdy, nawet ten co uważa, że wszystko co robi jest jego prywatną sprawą.

To ostatnie stwierdzenie jest oczywistym idiotyzmem dlatego, że ktoś taki nie bierze pod uwagę jednego, ale podstawowego czynnika. Nikt nie żyje w próżni, tylko w społeczeństwie i nikt nie może być całkowicie niezależny, czyli – bez konsekwencji - robić co tylko chce. Istnienie społeczeństwa składającego się z samych takich oryginałów, np.  „ludzi kochających inaczej” nie jest przecież  możliwe dlatego, że ono się nie rozmnaża, czyli żyje i korzysta z tego, że inni ponoszą ciężary rodzenia i wychowania następnych pokoleń. Oczywiście wszyscy musimy też uznać obiektywną  prawdę, że ludzie o odmiennej orientacji, są bez swojej woli „produktem ubocznym” normalnego, czyli reprodukującego  się  społeczeństwa, ale musimy też konsekwentnie przyjąć, że to ono ponosi koszty istnienia całego układu i musi sobie samemu gwarantować wyraźne profity w stosunku do tej części, które trudów rozwoju i utrzymania gatunku nie ponosi i zajmuje się tylko zabawą, oraz protestowaniem i żądaniem „równości”.

Czego? Jakiej równości, jeżeli cała ich ideologia i praktyka działania nic społeczeństwu nie daje, to o jaką równość chodzi?. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej niech stworzy taką wydzieloną społeczność i udowodni, że przetrwa ono dłużej niż jedno pokolenie. Nikt tam nie będzie nikogo prześladował ani wyzywał (do czego wcale nikogo nie namawiam)  

To co tutaj piszę, jest bardzo nie poprawne politycznie i sprzeczne z dzisiejszą modą. Mam jednak nadzieję, że za wyrażanie swoich poglądów pod którymi się podpisuję, mnie nie zamkną, a jeżeli ktoś myśli inaczej niż ja, to chętnie go wysłucham i spróbuję dociec jakiegoś sensu, którego  póki co nie dostrzegam. Zycie intymne każdego człowieka, jest istotnie jego sprawą prywatną, ale jeżeli tak, to z wszystkimi jego konsekwencjami. Prywatne życie gejów społeczeństwu nic nie daje, więc - vice versa. Pary heteroseksualne rodzą i wychowują następne pokolenia, więc muszą mieć inne niż te pierwsze,  prawa i przywileje. Czy ktoś to kwestionuje? Lawiny komentarzy się nie spodziewam.
Więcej w tej kategorii: « Codzień Boży palec... »

8 komentarzy

  • gosc
    gosc wtorek, 03, lipiec 2018 21:56 Link do komentarza Raportuj

    Przede wszystkim szacunek dla autora za kulturę wypowiedzi! Niestety większość wypowiadających się przeciwko(na szczęście nie na tym forum) ma z jej zachowaniem spore problemy.
    Pominął Pan w swoim artykule pewien niezaprzeczalny fakt. Nie zapominajmy, że owi ludzie, będący "produktem ubocznym społeczeństwa" też pracują, płacą podatki, z czego z kolei dzieci "normalnych" korzystają poprzez darmową edukację, opiekę zdrowotną, 500plusy itp. Sami z kolei nie obciążają państwa pobieraniem tychże świadczeń, zwolnieniami lekarskimi na dzieci, urlopami macierzyńskimi itp. Kto więc ma większy wkład w "rozwój" jest kwestią dyskusyjną...tym bardziej, że beneficjenci 500+ coraz częściej w ogóle rezygnują z pracy!

  • Szczepan
    Szczepan wtorek, 19, czerwiec 2018 12:54 Link do komentarza Raportuj

    @ Piotr Fischer. Szanowny Panie. Na początku lat 90-tych byłem u rodziny w Belgii, kuzynka wtedy mówiła mi, że w Brukseli, to rządzą sami homoseksualiści. Oczywiście że ja rozumiałem co ona mówi, ale nie bardzo mogłem pojąć sens jej wypowiedzi, teraz to już u siebie mamy to, co oni wtedy i nic mnie już nie dziwi, Z podobnym zjawiskiem w tamtym czasie spotkała się moja chrześniaczka w szwedzkiej szkole, gdy do klasy weszli seks edukatorzy i promowali zalety wiadomo czego. Czy ten świat do końca zwariował? Kto ma według tych dziwaków utrzymać ten zwariowany układ? Krasnoludki?

  • Anna Maria
    Anna Maria poniedziałek, 18, czerwiec 2018 12:18 Link do komentarza Raportuj

    Nie mam nic przeciwko środowisko LGBT, ale niech oni nie manifestują w tak ohydny sposób swojej seksualności, ponieważ seksualność to intymna strona każdego człowieka. Taka manifestacją jaką oni stosują sprawia, że są tak a nie inaczej postrzegani w społeczeństwie. wszystko ma swoje granice, a oni je świadomie przekraczają. Potem zaś się dziwią, że są nietolerowanie przez społeczeństwo.

  • Piotr Fischer
    Piotr Fischer poniedziałek, 18, czerwiec 2018 11:38 Link do komentarza Raportuj

    Trafił Pan w sedno Panie Szczepanie. Ale proszę się nie bać - do więzienia Pan nie pójdzie. Żyjemy w demokratycznym kraju, wbrew temu co twierdzą politycy PO, SLD i Nowoczesnej. Ale gdyby Panu przyszło do głowy wyemigrować np. do Francji lub Niemiec to niewątpliwie Pana szanse na znalezienie się w więzieniu znacznie by wzrosły. Tam jest inna "lepsza" demokracja, o której poucza nasze państwo Unia Europejska. Pozdrawiam.

  • Obserwator
    Obserwator poniedziałek, 18, czerwiec 2018 09:42 Link do komentarza Raportuj

    Panie Szczepanie obrońcy środowisk LGTB w naszym regionie są w podziemiu albo nie ma ich wcale. Stąd jeszcze Pana nie hejtują. Miłego dnia!

  • Szczepan
    Szczepan poniedziałek, 18, czerwiec 2018 08:46 Link do komentarza Raportuj

    Komentowaniem własnego materiału się nie zajmuję, to oczywiste, chcę jednak i chyba powinienem odnieśc się do sytuaji po jego opublikowaniu, która jest zdumiewająca dlatego, że nie pokrywa się z wynikami badań odnoszących się do poruszonego w felietonie problemu. Otóż pod artykułem ukazały się dwa aprobujce komentarze, czyli 1oo% zgodności. Problem w tym, że w Polsce nie ma stu procentowego poparcia dla heteroseksualistów, a ilość zwolennikw LGBT wynosi 4,8%. Czyżby nasza okolica była tutaj wyjątkiem od zasady? Nie sądzę, bo to raczej nie realne. Gdzie więc podziali się adwokaci tego Ruchu? Mam nadzieję, że znajdzie się przynajmniej jeden anonimowy bohater i nas, zacofanych kmiotów oświeci.
    Szczepan Kropaczewski

  • Tomasz Wolny
    Tomasz Wolny poniedziałek, 18, czerwiec 2018 00:17 Link do komentarza Raportuj

    Ma Pan rację, gospodarka to podstawa. Reszta, czyli ideologia i jakieś głupie wymysły niespełnionych lub zakompleksionych ludzi, to czysta utopia.

  • Mirek Owczrzak
    Mirek Owczrzak niedziela, 17, czerwiec 2018 14:52 Link do komentarza Raportuj

    Panie Szczepanie, dobry tekst! Gratulacje!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.