http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Pytanie za sto złotych – odpowiedź za friko

Wyróżniony Pytanie za sto złotych – odpowiedź za friko

W ubiegły piątek o 21.30 słuchałem w RM audycji dla młodzieży, z młodzieżą etc. Dla niezorientowanych podaję, że o tej godzinie wspomniane Radio emituje codzienną audycję zatytułowaną „Rozmowy niedokończone”. Co by nie powiedzieć, rozmawiać zawsze warto…


Zanim przejdę do tematu chcę z przykrością zauważyć, że Czytelnicy Portalu IL.pl najwidoczniej są innego zdania, bo rozmawiać nie lubią, chociaż tutaj rozmowa nie kosztuje ani grosza i każdy może się „dodzwonić” bez najmniejszego trudu. Wracam jednak do głównego wątku artykułu, który będzie próbą odpowiedzi na postawione w audycji pytanie: czemu młodzi nie przyjmują ewangelii? Czyli czemu spada zainteresowanie religią wśród ludzi i to nie tylko młodych. Ja bynajmniej od odpowiedzi na tak postawione pytanie się nie uchylę, ale też nie stwierdzę, że moja ocena tego zjawiska jest prawdą objawioną i jedyną z możliwych. Zanim jednak przejdę do własnej analizy przyczyn odchodzenia ludzi od wiary chcę zauważyć, że najczęściej jest to tak naprawdę odejście od Kościoła, które czasem skutkuje też odejściem od wiary w Boga w ogóle. Ponieważ jesteśmy w portalu gnieźnieńskim, to dla zainteresowanych odpowiedzią na to pytanie może być obszerny wywód gnieźnianina z dziada pradziada i ex księdza wykształconego w miejscowym seminarium, który bardzo szybko po święceniach, przebył drogę „Od kapłaństwa do ateizmu”.

Zygmunt Pinkowski, bo o nim mowa, w swojej książce o realiach funkcjonowania kapłanów odpowiada swoim czytelnikom, jak to było w jego przypadku i co skłoniło go do tak radykalnej przemiany postaw, z którą przecież dzisiejsza „normalna” młodzież się nie spotyka. Ponieważ jednak ja bazuję na tym, co usłyszałem w audycji radiowej, to chcę zacytować (niestety ale tylko z pamięci) świadectwo jednej z uczestniczek dyskusji obecnej w radiowym studio. Otóż na zasadnicze pytanie księdza prowadzącego audycję o przyczynę odrzucania Słowa Bożego przez młodych, wierząca dziewczyna odpowiedziała wprost: dlatego, że większość moich znajomych jest niewierząca! Tutaj rodzi się pytanie, czy wynika to stąd, że innych już nie ma, czy też ją – osobę wierzącą, tak ciągnie na manowce. Pytanie jest nie do mnie, więc pozostawię je bez odpowiedzi.

Jak wspomniałem powyżej, najczęstszą formą odejścia od spraw wiary, jest odejście od Kościoła, które przez jego funkcjonariuszy jest jednoznacznie identyfikowane jako porzucenie wiary w Boga w ogóle, czyli ateizm. Obiektywnie rzecz biorąc, jedno z drugim nie ma nic wspólnego bo KK nie jest jedynym, który zrzesza chrześcijan, a chrześcijanie nie są jedynymi wyznawcami Boga jedynego na Ziemi. I tutaj mamy pierwszą odpowiedź na pytanie, czemu jest tak źle (a jest) Odpowiedź ta jest bardzo prosta i brzmi. Kościół nie może być niemy, lub też nie logiczny w odpowiedzi na logiczne pytania ludzi dotyczące spraw dziejących się na Ziemi. Koniec kropka.

Wiara, jak sama nazwa wskazuje, nie jest kwestią jakiejś logiki, którą się da udowodnić, zmierzyć, etc. Z pewnością jest to jeden z powodów odrzucenia wiary przez ludzi uznających racjonalne podstawy bytu, ale wielu ludzi  nie zadowala taka odpowiedź dlatego, że współczesna nauka, pomimo tego że odpowiada na coraz więcej pytań, które kiedyś były wyłączną domeną sfery wiary, nadal nie tłumaczy wszystkiego. Do podstawowych pytań tego typu należy np. to, po co my żyjemy? Jaki to ma sens? Oczywiście wiara daje taką odpowiedź, chociaż nie daje dowodu. Jednym to wystarcza, innym nie. Dla wielu problem jest jeszcze inny. Ludzie – w tym sam papież! Stawiają ważkie pytanie. Jak ma realizować swoją wiarę szary człowieczek, kiedy nawet najwyżsi jej głosiciele nie postępują zgodnie z tym co głoszą i do czego zachęcają wiernych, którzy przecież posiadają mózgi i aczkolwiek godzą się na to, że wiara w Boga jest tajemnicą, której nie da się zgłębić ludzkim umysłem, to praktyka ziemska ludzi ją głoszących podlega ocenie i jest w stu procentach mierzalna. Ja sam dobrze wiem o czym mówię, bo odpowiedzi na wiele spraw ziemskich nie otrzymałem, chociaż pytałem grzecznie i na wielu poziomach.
Więcej w tej kategorii: « Zejście ze sceny... Lipcowy urlop »

4 komentarzy

  • Monika Walkowiak
    Monika Walkowiak poniedziałek, 23, lipiec 2018 12:14 Link do komentarza Raportuj

    Szanowny Panie Szczepanie, proszę by Pan nie brał urlopu od pisania, bo lubię sobie w niedzielę poczytać Pana przemyślenia. Pozdrawiam wakacyjnie!

  • SZczepan
    SZczepan poniedziałek, 23, lipiec 2018 12:01 Link do komentarza Raportuj

    Drodzy Panowie. Jak na tutejsze warunki (i wakacje!) mamy dzisiaj dwa identyczne głosy sugerujące, że czas wakacji nie służy wysiłkowi intelektualnemu Czytelników, a że piszący te słowa też jest tylko człowiekiem podlegającym tym samym obciążeniom, postanowiłem skorzystać z Waszych sugestii i wziąć sobie urlop. Co prawda rozwiązanie jest trochę nie logiczne, bo idąc torem Waszego myślenia do końca, należałoby na czas wakacji zawiesić działalność Portalu w ogóle. Samego dobra! Sz. Kropaczewski

  • Mariusz Nosowski
    Mariusz Nosowski poniedziałek, 23, lipiec 2018 10:53 Link do komentarza Raportuj

    Panie Drogi Autorze, proszę się tak nie irytować na czytelników bo oni to w większości ludzie leniwi, zwłaszcza w porze urlopowej, gdzie interesuje ich tylko zimne piwko, grill i leżenie bykiem na plaży. Żadnego wysiłku intelektualnego, a takim jest napisanie czegokolwiek, nie podejmą. Szczególnie w kwestii Kościoła, który jest tematem - rzeką. Są w Kościele księża z powołania, ale są i czarne owce, jak w każdym fachu. Są uczciwi i są tacy, którzy mocno minęli się z powołaniem. Jak to w życiu. Serdecznie pozdrawiam

  • Okolnicko
    Okolnicko niedziela, 22, lipiec 2018 20:50 Link do komentarza Raportuj

    Panie Szczepanie mamy urlopy i nikomu nie chce się czytać gazet, internetu czy oglądać tv. Po prostu Polaków ogarnia lenistwo. Pozdrawiam

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.