http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Skąd ten termin?

Wyróżniony Skąd ten termin?

Jednym z często poruszanych przeze mnie tematów, jest łowiectwo, dla wielu powód takiego stanu rzeczy jest znany – autor ponad trzydzieści lat polował i „ciągnie wilka do lasu”. Łowiectwo zaś jest dla wielu tematem bardzo kontrowersyjnym i nie ukrywam, że często mnie się zdarza bronić racji tej nie lubianej społecznie grupy. I tutaj wracam do tytułowego pytania. Czemu ludzi polujących nazywają myśliwymi?


Etymologia tego słowa jest prosta i jednoznaczna: myśliwy to ten, który myśli! Sprawa prosta jak ogon dzikiej świni dlatego, że jego najprostsze tłumaczenie sugeruje, że reszta nie myśli, czyli nie robi użytku z mózgu, co jednak nie jest prawdą. Wszyscy ludzie myślą, tylko niektórzy są „mądrzy inaczej”, jak mawiał Tadeusz Drozda. Obawiam się, że swoim dotychczasowym wywodem wkurzyłem już wielu ludzi, a przecież ja dopiero zaczynam. Cóż, w Polsce panuje takie przekonanie, że na prądzie, łowiectwie, medycynie i jeszcze paru innych sprawach, zna się każdy. Ja sam przyznaję, że o tych dwóch pierwszych mam jakieś wyobrażenie i rzeczy które na ich temat nie raz słyszę, skłaniają mnie do gwałtownych reakcji i wyrażenia przypuszczeń, że wielu moich interlokutorów ma niestety poważne problemy z logicznym myśleniem. Oczywiście że moi adwersarze nic nie są mi dłużni i odpowiadają na moje względnie grzeczne stwierdzenia w sposób dalece wyrazistszy i dosadny, o czym pisałem niedawno. „Każdy myśliwy to debil” stwierdza bez ogródek jakiś anonimowy mędrzec  z uprawnieniami do wystawiania „żółtych papierów” każdemu, kto sam o sobie mówi, że jest myśliwym, czyli myśli. Przechodzę do drugiej części mojego felietonu, czyli do analizy myśli tych, którzy myśliwymi, czyli debilami nie są.

Przykład pierwszy. Mój kolega uważa, że człowiek współczesny, owszem ma prawo, a nawet musi panować nad populacjami dzikich zwierząt i musi je zabijać, aby zachować ich stany na określonym poziomie dlatego, że one, korzystając ze sztucznie wytworzonego dostępu do paszy, czyli rozbudowanego rolnictwa, którego w warunkach naturalnych wcale nie było, wielokrotnie pomnożyły swój „stan posiadania”, czyli nadmiernie się rozmnożyły. Oczywiście, że tych powodów jest więcej, a jednym z nich jest to, że człowiek dawno temu wybił duże drapieżniki szczytowe, które były naturalnym regulatorem tego, na co współczesny myśliwy poluje, denerwując wszelkiej maści  „ekologów”. Ma więc prawo, ale… nie powinien robić tego myśliwy – bo ten „ma z tego przyjemność”, tylko powinna robić to zawodowa armia kilerów, czyli zawodowych - i nie myślących – zabójców ustawionych w tyralierę kroczącą przez las i wyposażonych w kałachy. Brak mi słów do odniesienia się do takiej wizji rozwiązania problemu. Tak naprawdę zaś, to skala wariactwa jest tutaj zbyt wielka, aby poświęcić jemu jedno bodaj słowo polemiki. Myśliwy podczas każdego polowania myśli. Patent mojego kolegi takiej opcji nie przewiduje, ot co.

Przykład drugi. Co to za myśliwy, który strzela do zwierza z ambony, nie dając mu szans

Prawda, szansa zwierzęcia „złapanego” w krzyż celownika optycznego jest znikoma, by nie powiedzieć żadna, ale czy to źle? Myśliwy nie bierze na cel każdego zwierzęcia które dostrzeże  dlatego, że myśli, a to które na cel weźmie, powinien trafić bardzo precyzyjnie i pewnie, inaczej to owszem je zabije, lecz nigdy go nie znajdzie dlatego, że dziki zwierz źle trafiony ujdzie nawet wiele kilometrów i zdechnie w największej gęstwinie. Oczywiście, że kilerzy z chorego snu mojego kolegi mieliby wyłącznie szansę na trafienie każdego zwierzęcia w okolicę ogona, czyli w d… dlatego, że każdy stwór ucieka przed swoim prześladowcą, a każdy o wiele wcześniej go usłyszy, niż sam zostanie dostrzeżony. Paranoja.

7 komentarzy

  • SZczepan
    SZczepan wtorek, 04, wrzesień 2018 17:22 Link do komentarza Raportuj

    @ adam. k - Szanowny Panie Adamie, Ja tutaj nie jestem - w przeciwieństwie do Pana, osobą anonimową i muszę ważyć swoje słowa, ale wybaczy Pan. To co czytam w pańskim komentarzu to jakiś nie merytoryczny bełkot, do którego ja się w szczegółach nie odniosę, bo bym też musiał zacząć bredzić. Pozdrawiam Pana i życzę dużo zdrowia. Szczepan Kropaczewski

  • adam.k
    adam.k wtorek, 04, wrzesień 2018 15:51 Link do komentarza Raportuj

    Panie Szczepanie, Prawo boskie nad ustawką. Przyroda sama wszystko wyrówna. Jak taki sadysta będzie opychał się mięsiwem z lasu dostanie raka jelita itd. Za wszystkie lewizny przyjdzie czas zapłaty choćby nie wiem jak "jucha tryskała" ( z żargonu sadystów) im pod czachami. I nie pomogą żadne zabiegi retoryczne w stylu "dlaczego zdejmujesz flage rzeszy z reichstagu tolerancyjna lewico". Amen.

  • SZczepan
    SZczepan poniedziałek, 03, wrzesień 2018 15:27 Link do komentarza Raportuj

    Panie Adamie! Na jakim świecie Pan żyje? Kwestionuje Pan to, że na tym padole ktoś zjada kogoś aby samemu przeżyć i nie być zjedzonym? Wybaczy Pan ale to co Pan tutaj głosi to jest to, co napisałem na końcu felietonu. Czy kwestionuje Pan to, że myśliwi polują nie na podstawie własnego widzimisię tylko, na podstawie USTAWY SEJMOWEJ dlatego, że ktoś musi nad tym bałaganem panować i ignorować bzdury, które głoszą różnej maści pięknoduchy. Bzdury można wygłaszać, ale nie wolno ich głosić uroczyście..

  • adam.k
    adam.k poniedziałek, 03, wrzesień 2018 00:50 Link do komentarza Raportuj

    Oh panie Szczepanie skoro nie samą miłością człowiek żyje i bawimy sie w drapieżniki szczytowe; jak czułby się pan gdyby jakiś nie wiem ukrainiec ni stąd nie z owąd wkroczył na pańskie terytorium i od tak sobie ganiał i puff ze śrutówki zupełnie bez żadnej zbrodni i kary.

  • Szczepan
    Szczepan niedziela, 02, wrzesień 2018 19:29 Link do komentarza Raportuj

    Szanowni Panowie. Oboje macie zastrzeżenia do myśliwych, łowiectwa itd. Ja nikomu nie odmawiam prawa do posiadania swoich poglądów,.ale życie nie polega na miłowaniu wszystkiego i wszystkich,a w konkretnym przypadku Polski, to wszyscy którzy nią rządzili po 1989 roku nic w tej materii nie zmienili po komunie, bo tak jest najtaniej i najlepiej. Polski model łowiectwa jest wzorcem i marzeniem dla wielu innych "mądrzejszych" i bogatszych. Naprawdę tak jest. Miłego dnia. Szczepan Kropaczewski

  • Obserwator
    Obserwator niedziela, 02, wrzesień 2018 13:51 Link do komentarza Raportuj

    Nigdy nie lubiłem myśliwych i to się u mnie już nie zmieni.

  • Tomasz Szadub
    Tomasz Szadub niedziela, 02, wrzesień 2018 11:55 Link do komentarza Raportuj

    Panie Szczepanie podziwiam Pana pasję do łowiectwa, ale pragnę zaznaczyć, że wśród myśliwych jest wielu takich, którzy żadnych zasad podczas polowań nie przestrzegają. Niestety. To rzutuje później na postrzeganie całego środowiska myśliwych.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.