http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Młodość jest piękna, ale głupia”

Wyróżniony „Młodość jest piękna, ale głupia”

Tytułowej sentencji używał mój śp. Kolega w adekwatnych do jej treści sytuacjach. Sam był człowiekiem wiekowym i wcale nie wątpię w to, że mówił tak na podstawie własnych i bogatych  doświadczeń. Ja sam dobijam siedemdziesiątki i mogę śmiało powiedzieć, że w pełni podzielam Jego zdanie…


Z kontekstu tego co napisałem powyżej wynika, że nie jestem już młodzieńcem, ale i nie zgrzybiałym dziadkiem.  Napisałem zaś tak dlatego, że każdy młody Czytelnik może mnie łatwo zarzucić, że w przeciwieństwie do postulowanego przymiotu młodości, właściwością wieku podeszłego jest…  otępienie starcze. Czyli najlepiej jest być człowiekiem młodym, pięknym i bogatym.

Dzisiejszy felieton będzie nawiązywał do polityki – oczywiście w kontekście wieku tych, którzy się za nią wzięli w stosunkowo młodym okresie życia i wykazali się iście młodzieńczym entuzjazmem, ale jeden z nich – pierwszy pan P, już totalnie oklapł i z polityki odszedł, drugi pan P, niesiony godnym lepszej sprawy zapałem, wyjechał na wakacje i tak sobie tym nagrabił, że stracił partię którą sam stworzył, a teraz całkiem cienko przędzie. Trzeci, który mnie najbardziej fascynuje - pan B, zrezygnował z oceny mieszkańców miasta którym kierował i gdzie ostatnio wybuchł skandal pedofilski o którym podobno nic nie wiedział. Otóż ambicją tego pana jest chęć zaistnienia na krajowej liście osób prominentnych, i – podobno – sięgnięcie po godność pierwszego obywatela RP. Ja oczywiście nikomu nie odmawiam prawa do marzeń, ale w każdym przypadku i na własny użytek przyglądam się każdemu takiemu kandydatowi. Póki co, pierwsze miejsce w rankingu osobliwości , zajmuje tu zapomniany już dzisiaj pan Krzysztof  K. z Podlasia. Pan B zamierza zaś w najbliższym czasie założyć własną partię polityczną i w drodze do tego celu chce odwiedzić – bodajże do kwietnia 2019, czterdzieści polskich miast. Trudno mnie sobie wyobrazić, aby Pierwsza Stolica Polski nie znalazła się na tej liście.

Pan o którym mówię, bodaj najbardziej jest znany z tego - co sam z dumą podkreśla  że jest homoseksualistą, czyli odrzuca związek z kobietą i tutaj mam do tego pana – lub jego zwolenników w Gnieźnie (sam nie wiem czy będę miał okazję osobiście go o to zapytać) jak jego hipotetyczna partia wyobraża sobie społeczeństwo składające się z samych par jednopłciowych. Oczywiście, że coś tak karykaturalnego nie zaistnieje automatycznie nawet wtedy, gdyby ich lider odniósłby sukces, ale pytanie jest zasadne, bo przekonania pana B są  szczere a ilość jego zwolenników – przynajmniej według sondaży – znaczna. 

Ja natomiast  uważam, że wszelkie próby forsowania takiego modelu „rodziny”, grożą Polsce katastrofą. Przypominam, że nawet sprzyjająca normalnej rodzinie polityka dzisiejszych władz, nie doprowadziła do prostej zastępowalności pokoleń. Jak więc „nowoczesny” pan B i jego apologeci wyobrażają sobie istnienie państwa którym chcą rządzić w rzeczywistości. którą chcą promować. Dla mnie sprawa jest prosta i powiem to wprost narażając się (nie pierwszy raz) na krytykę za głoszenie własnych, acz kontrowersyjnych przekonań. Tego typu „nowoczesność”,  to gwarancja katastrofy, a każdy jej czynny wyznawca, to zwykły pasożyt społeczny. Ostro? Jak najbardziej, ale jak mam ocenić postawę ludzi (autentyczny obrazek widziany parę dni temu w telewizji) którzy świadomie i dobrowolnie rezygnują z posiadania dzieci, funkcjonując jednocześnie w społeczeństwie, czyli z niego korzystając. Czy jakakolwiek społeczność może funkcjonować bez dzieci, czyli bez przyszłości? Pytanie jest retoryczne, by nie powiedzieć, że głupie.

Mam nadzieję, że w Gnieźnie są zwolennicy pana B i któryś tutaj wystąpi w roli mojego pogromcy. Czekam z niecierpliwością.

13 komentarzy

  • Szczepan
    Szczepan środa, 19, wrzesień 2018 16:51 Link do komentarza Raportuj

    @ "Tereska" Komentarz pozbawiony sensu, istny be.... Komentować go nie będę. W niedzielę zupełnie inny temat.

  • Tereska
    Tereska środa, 19, wrzesień 2018 15:47 Link do komentarza Raportuj

    No jak to Panie Szczepanie, przecież w poprzednim wpisie sugerował pan że mamy zachowywać się jak zwierzęta. Dalsza część wypowiedzi to taka próba zejścia na tematy poboczne. To może i ja odbije piłeczke. Odejdzie to szalone pokolenie z nadprodukcji to i pracować na onych nie będzie trzeba. Wtedy sprawa "rak do pracy" sama sie ureguluje w coraz bardziej efektywnej i zautomatyzowanej gospodarce która potrzebuje ich coraz mniej (oprócz tymczasowych magazynów), sprawy światopogladowe rówznież przestaną być amunicją w walce o żarcie. Może podświadomym celem wpisu byli nie homo tylko poszukiwane swoistego" kto bedzie robił na zaniedbania naszego pokolenia zagubionych rysiów terleckich ". Szkoda że coraz więcej Panskich wpisów brzmi jak jakieś młodociane prowokacje a nie mądrości starszego elokwenta. To kto w kolejce w niedziele? znowu kler? Pozdrawiam i alleluja i do przodu.

  • Piotr Garlicki
    Piotr Garlicki niedziela, 16, wrzesień 2018 20:13 Link do komentarza Raportuj

    Panie Szczepanie proszę się nie dziwić, że wielu pisze pod pseudonimami. Znam takich, którzy mówią publicznie jedno, a prywatnie mówią drugie. Zapewne podobnie jest na różnych forach. Dziękuję za ciekawy felieton.

  • SZczepan
    SZczepan niedziela, 16, wrzesień 2018 18:17 Link do komentarza Raportuj

    @ Zygmunt, Marek Filip. Szanowny Panie w trzech osobach na raz. Ja nikomu niczego nie nakazuję, ani nie zabraniam, ja tylko wskazuję na konsekwencje takiej radosnej twórczości i obecnej modzie pochwalania tego procederu. Jeżeli jest on taki dobry, to proszę mnie wskazać gdzie, bo moim zdaniem jest to droga ku przepaści/
    Ja nazywam się Szczepan Kropaczewski i nie używam dziwnych pseudonimów, bo niczego o czym piszę, się nie wstydzę. Samego dobra dla Pana!

  • Zygmunt Marek Filip
    Zygmunt Marek Filip niedziela, 16, wrzesień 2018 17:56 Link do komentarza Raportuj

    Szanowny Autorze! Każdy człowiek ma prawo do życia i prawo do miłości. I może kochać kogo chce i jak chce. Nikomu nie można zabronić okazywania uczuć! A że ktoś woli przedstawiciela swojej płci... Jego wybór

  • Szczepan
    Szczepan niedziela, 16, wrzesień 2018 17:38 Link do komentarza Raportuj

    Pani Teresko. Dziękuję Pani za ciekawe spojrzenie na problem regulacji populacji ludzkiej i zrównanie jej z populacją zwierzęcą. Gratuluję Pani takiej twórczej inwencji i przyznaję, że z czymś tak odkrywczym spotykam się po raz pierwszy. Niestety, ale Pani rozumowanie ma pewien mankament dlatego, że nikt nie daje gwarancji, że wśród zwolenników kochania inaczej (żeby nie użyć prostszego określenia) nie znajdują się też ćpuny itd. Ogólnie, to w każdej masie znajdą się rozmaite egzemplarze, ale twierdzenie, że kiedyś tam wystąpiła lekkomyślna nadprodukcja ni jak się ma do dzisiejszego braku rąk do pracy. Miłego dnia.
    Szczepan Kropaczewski

  • Mirosław Wątły
    Mirosław Wątły niedziela, 16, wrzesień 2018 17:38 Link do komentarza Raportuj

    Drogi Panie Szczepanie zwolennicy pana B. mieszkają w wielkich miastach, takich jak Poznań, Warszawa, Gdańsk, Wrocław, Kraków... w Gnieźnie nikt takiego populisty nie będzie wspierał, a tym bardziej bronił. Ten człowiek niczego wielkiego w polityce nie dokonał i nie dokona. Miłej niedzieli!

  • Tereska
    Tereska niedziela, 16, wrzesień 2018 14:26 Link do komentarza Raportuj

    Panie Szczepanie. Mówiąc rozumowaniem myśliwskim, może światu przydałaby się kontrola populacji? ,znacznie nas za dużo. Ile jest przecież przypadków że lekkomyślne pokolenie lat 50/60 nie dając przykładu wychowało sobie na następców "pasożyty społeczne", oszustów, cpunów itd. Dobrze że przynajmniej już o kilka sztuk mniej w każdym "miocie".

  • Szczepan
    Szczepan niedziela, 16, wrzesień 2018 14:03 Link do komentarza Raportuj

    Pani Kamilo. Pani pytanie sprawia mi pewien kłopot dlatego, że ja bym nie śmiał zapytać, czy Pani jet lesbijką, a jeżeli moje pytanie wydaje się Pani niegrzeczne, to ja twierdzę że pytanie Pani jest takie samo, ale pierwsze. Ja oczywiście mam osobiste wyobrażenie o tym co oznacza słowo homofob, ale dla pewności sprawdziłem sobie co o tym wyrażeniu piszą inni. Otóż ktoś pisze, że "homofob to ktoś mądry, który broni swego gatunku" Inny pisze, że homofob, to ktoś kto boi się homoseksualistów. Reasumując ja za "mądrego" się nie uważam, ale z całą resztą tej wypowiedzi się zgadzam, a homoseksualistów się nie boję, chociaż kompletnie ich nie rozumiem i wyraźnie o tym piszę. Rozumiem, że Pani jest zwolenniczką homoseksualizmu, a jeżeli tak,, to oczekuję od Pani odpowiedzi na zasadnicze pytanie. kto po was posprząta, czyli kto się wami zajmie, kiedy siły na radosną twórczość już zabraknie. Szczepan Kropaczewski

  • Obserwator
    Obserwator niedziela, 16, wrzesień 2018 13:55 Link do komentarza Raportuj

    Panie Szczepanie, pan B. w gnieźnieńskiej polityce nie ma zwolenników, więc nie ma kto go bronić.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.