http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Quo vadis żałosny człowieku? Na Paradę Równości!

Wyróżniony Quo vadis żałosny człowieku? Na Paradę Równości!

„Cokolwiek czynisz, czyń roztropnie i patrz końca” prawie dwa i pół tysiąca lat temu powiedział Sokrates. Czy ktoś dzisiaj kwestionuje te słowa dlatego, że ówcześni ludzie nie znali telefonu, komputera i wielu innych „mądrych” rzeczy, czyli byli prymitywni, by nie powiedzieć, że byli głupi? Kto odważny, niech się zgłosi. Nie sądzę, że jakikolwiek współczesny i mądry bohater wystąpi - nawet zamaskowany.


Ja maski nie noszę i każdy może sobie zobaczyć, jaki jestem brzydki. Również moje nazwisko jest prawdziwe, w co chyba nikt nie wątpi - a z sentencją starożytnego myśliciela, zgadzam się w całej pełni i nikomu nic do tego, ale. Ano właśnie, co z tymi, którzy jednak uważają, że stary Sokrates był starożytnym idiotą, który opowiadał jakieś androny? Otóż każdy ma prawo do swojego sądu, bo „ile nas, tyle ras” powiada przysłowie, ale to oznacza też,  że  wśród nas są tacy, którzy Sokratesa za idiotę może nie mają, ale uważają, że żyjąc w społeczeństwie, mogą robić co tylko chcą - bo tak chcą! a o „patrzenie końca” swoich idiotyzmów wcale się nie przejmują, bo przecież jest demokracja i wszystko dobrze działa. Ktoś inny powie na usprawiedliwienie tej tezy, że w każdej grupie zawsze znajdzie się paru odmieńców i nie ma na to żadnej rady. Pełna zgoda. Demokracja nikomu nie odbiera prawa do posiadania swoich – chociażby najgłupszych, a nawet najgroźniejszych  poglądów, ale… na własny użytek. Czymś jednak diametralnie innym jest publiczne głoszenie takich przekonań, o czynnym ich realizowaniu nie wspominając.

Ba! A co z sytuacją, gdy to samo „Państwo”, czyli wybrana demokratycznie administracja,  oddelegowana i upoważniona do pilnowania  i przestrzegania podstawowych norm społecznych, zapewniających jemu dobre funkcjonowanie - a przede wszystkim przyszłość, nie „patrzy końca” tylko ulega jakiejś głupiej modzie dlatego, aby: A – mieć spokój na dzisiaj i B – aby otrzymać głosy jakiejś beztroskiej i nieodpowiedzialnej  grupy w najbliższych wyborach, bo po nas, to choćby potop.

Przy tej okazji chcę przytoczyć słowa Piotra Ikonowicza wygłoszone podczas debaty wyborczej w Warszawie. Otóż ten kandydat na prezydenta stolicy powiedział, że miastu grozi wymarcie dlatego, że nie buduje się tam mieszkań i ludzie nie zakładają rodzin etc. Trudno powiedzieć, że Ikonowicz prawi bzdury, ale ludzkość żyła i rozwijała  się również wtedy, gdy mieszkała  w ruinach, grotach i szałasach, ale chciała się rozmnażać. Cóż bowiem z tego, że wszyscy zamieszkamy w pałacach, ale wybierzemy wesołe i beztroskie życie, jakie propaguje wiadoma ideologia? Jedno jest wtedy pewne, ludzi z tego nie przybędzie.

Czas zadać kilka głupich, czyli retorycznych pytań konkretnej natury, na które sam udzielę odpowiedzi, aby nikt nie wątpił w to, co o danej rzeczy myślę. Najpierw pytanie kardynalne: czy istnieje cezura oddzielająca dobro od zła, czyli, czy dobro i zło wyraźnie istnieje. Odpowiedź: tak. Istnieje. Teraz kolej na parę pytań szczegółowych, na które też jednoznacznie odpowiem, a o których wiem, że nie każdy podziela moje zdanie.

Czy ruch LGBT zabiega o poszerzenie swoich szeregów. Oczywiście że tak. Czy zwolennicy tej ideologii, która zabiega o zrównanie praw związków jednopłciowych (prawa do których im nie zabieram) ze związkami heteroseksualnymi, mają do tego prawo? Absolutnie nie! Dlaczego? Otóż dlatego, że ludzie ci nie ponoszą największego ciężaru życia, jakim jest zrodzenie i wychowanie następnego pokolenia. Jakże mieliby być równi z tymi, którzy wszystko poświęcają dla swoich dzieci, czyli przyszłości nas wszystkich, również tych spod tęczowej flagi. Żądanie takie jest bezczelne i idiotyczne.

Czy zwolennicy wspomnianego ruchu korzystają z dóbr  funkcjonowania w społeczeństwie? Tak. A czy ci ludzie przyczyniają się do rozwoju tegoż społeczeństwa, czyli do zagwarantowania jego egzystencji w dłuższej perspektywie? Nie. Gdyby ich poglądy o beztroskim, czyli gejowskim życiu podzieliła większość, to najpierw nastąpiłaby katastrofa w każdej dziedzinie życia, a potem totalny zanik gatunku homo (ledwo) sapiens.

Podsumowanie. Czemu w tytule napisałem,  o żałosnym człowieku? Otóż człowieczeństwa nikomu nie odbieram, ale kiedy widzę takiego uśmiechniętego osobnika płci dowolnej na „Marszu Równości” to ja się pytam dokąd on w istocie idzie? Jasne, że nie chodzi mi o to, dokąd idzie na „paradzie” tylko dokąd zmierza w życiu. Dla mnie odpowiedź na to pytanie jest jasna i oczywista. Oni idą ku nicości, a śmieją się do sera, jak mawiała moja babcia dzięki której jestem na tym świecie.

Ja nie mam pojęcia czy ktokolwiek odpowie na to co powyżej napisałem - chociażby anonimowo, bo  na autoryzowaną pochwałę drogi donikąd – wcale nie liczę, ale jeżeli taki ktoś się znajdzie, to proszę o konkrety i argumenty, jest was trochę, a kto po was? Ba, kto się wami zajmie, kiedy już sił na beztroskie maszerowanie zabraknie? Czekam z niecierpliwością.

3 komentarzy

  • Szczepan
    Szczepan piątek, 26, październik 2018 16:30 Link do komentarza Raportuj

    Gratuluję "gościowi" odwagi, chociaż nie ujawnił jej za wiele, ale niech tam, podobno nie ważne kto, tylko co. Otóż przedstawione "argumenty" są doprawdy mizerne i zdają się sugerować, że to homoseksualiści ratują naszą gospodarkę od klęski! Ja nie wiem czy się śmiać się, czy płakać nad taką logiką bo już wymieramy i zadowolenie z takich aberracyjnych zachowań, a nawet pochwalanie ich przez państwo, jest akcją samobójczą. Ja rozumiem, że kto jest xxx ten nadal nim będzie, ale propaganda takiej mody nie ma nic wspólnego z elementarną logiką ani z interesem społecznym. Wątek o korzyściach wyciąganych przez tych którzy rodzą i wychowują dzieci jest doprawdy kuriozalna. Kto bowiem opiekuje się tymi wesołymi dobrodziejami kiedy tej opieki potrzebują? Rozumiem że kosmici, bo przecież oni do istnienia społeczeństwa się nie przyczyniają tylko z niego korzystaj z jego istnienia, Podatki płacą wszyscy, a ile kosztuje rodziców wychowanie dorosłego obywatela, tym się autor komentarza nie przejmuje, ba, sugeruje wręcz, że to świetny biznes! Proponuję więc wszystkim gejom zamieszkać w jakiejś enklawie, gdzie nikt ich nie będzie okradał i będzie bardzo wesoło - przez pięć minut.
    Ja się nie ukrywam chociaż też jestem tutaj gościem, bo pracuję za darmo.
    Szczepan Kropaczewski.

  • gosc
    gosc piątek, 26, październik 2018 14:31 Link do komentarza Raportuj

    Widzę, że autor z czasem popada w pewną delikatną homofobiczną abberację.
    Pominął Pan w swoim artykule pewien niezaprzeczalny fakt. Nie zapominajmy, że owi ludzie, będący "produktem ubocznym społeczeństwa" też pracują, płacą podatki, z czego z kolei dzieci "normalnych" korzystają poprzez darmową edukację, opiekę zdrowotną, 500plusy itp. Sami z kolei nie obciążają państwa pobieraniem tychże świadczeń, zwolnieniami lekarskimi na dzieci, urlopami macierzyńskimi itp. Kto więc ma większy wkład w "rozwój" jest kwestią dyskusyjną...tym bardziej, że beneficjenci 500+ coraz częściej w ogóle rezygnują z pracy!
    Jeszcze jedno-przynajmniej jak dotąd każdy ma prawo manifestować publicznie swoje poglądy, choć tendencje wskazują, że niebawem może to być tylko przywilejem tych myślących w jedynie słuszny sposób.

  • Szczepan
    Szczepan poniedziałek, 22, październik 2018 09:28 Link do komentarza Raportuj

    No i nikt się nie zgłosił, co było dla mnie oczywiste od samego początku. Lobby p... ma się dobrze tylko w Watykanie, nad czym ubolewa papież Franciszek, ale również ta Firma bardzo traci w sondażach. Szkoda, że w Gnieźnie zwolennicy marszu donikąd, nie wystawili tu, żadnego adwokata i pozostało mi walenie do jednej bramki, a raczej walkower. Cóż, taka sytuacja mnie nie cieszy, bo jest nudno i dlatego za tydzień zupełnie inny temat.
    Szczepan Kropaczewski

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.