http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Wszystko po staremu

Od roku mamy nowego prezydenta, który ma nowych współpracowników i odnowioną Radę Miasta, która chyba nie ma współpracowników. Są też nowe, większe iluminacje świąteczne, nowa, węższa jezdnia ulicy Łaskiego i nowe, wyższe czynsze na Grunwaldzie. Reszta po staremu. Zwłaszcza nieodpowiadanie na pytania i przekonanie, że wszyscy są troszkę mniej rozgarnięci niż władza nasza kochana.

Pora na halabardników?

Radni koalicji zadziałali w sprawie wczorajszych uchwał tak: na zieleni miejskiej się znają (bo mają ogródki), więc po wygłoszeniu trzykrotnej, zwyczajowej pochwały pod adresem prezydenta poparli projekt utworzenia Zakładu Zieleni, a na rozwiązywaniu problemów alkoholowych chyba się nie znają (bo zapewne nie mają takich problemów), więc po krótkich laudacjach... też poparli odpowiedni projekt. Wszystko zgodnie ze scenariuszem.

Kto nie pasuje do wizji?

Bezdomni to nie jest dla polityków tak ogólnie fajny temat. Zresztą mieszkańcy zawilgoconych baraków też. W dodatku i jedni, i drudzy powyłazili z kątów i publicznie przypominają o swoim istnieniu. Pewnie wyczuli, że nie wkomponowują się raczej w wiceprezydencką wizję tego miasta i na złość tak powyłazili.

Nie wierzę politykom

Bardzo chciałabym wierzyć, że nasze władze miejskie wzięły się tak ochoczo za likwidację przedszkola przy Kościuszki wyłącznie dlatego, że radni z Komisji Oświaty chcieli więcej miejsc w żłobku. Tylko, niech mi władze nasze kochane wybaczą, ale mimo szczerych chęci nie da się w to wierzyć.

„Polskie gówno”

Pewna radna, nota bene Anna K., zaproponowała akcję oczyszczenia środowiska nauczycielskiego poprzez „wyrywanie chwastów”, a pewien radny Krzysztof M. podpowiedział, że można to zrobić za pomocą donosów, gromadzonych w „czerwonych skrzyneczkach”. Cóż, parafrazując klasyka, „jakbym nie wiedziała, że głupota, pomyślałabym, że prowokacja”.

Sielanki nie będzie

Sprawy mają się tak: jeden nowy senator, dwóch starych posłów, jeden nowy poseł i jedna zupełnie nowa, świeżutka, absolutnie nie stara posłanka, czyli w Sejmie: plus jedna, w Senacie: ilościowo oczywiście bez zmian. Jakościowo to się w praniu dopiero wszystko okaże. Na razie każdy w swoim tempie i stylu zabiera się do roboty.

Cisza

Mamy na listach do Sejmu aż 18, a do senatu kolejnych 5 kandydatów związanych z Gnieznem, ale trudno ich zauważyć w przestrzeni publicznej na żywo. Zerkają na nas wystudiowanymi minami jedynie z plakatów, bilbordów i reklam prasowych. Jedni uważają zapewne, że są doskonale znani, inni może liczą, że dobra mina wystarczy. Zobaczymy.

Ulica kontra trawnik

Mieliśmy ostatnio okazję zobaczyć lokalny pokaz siły przeciwników islamu w ogóle, a uchodźców w szczególności, któremu próbował towarzyszyć także lokalny pokazik umiejętności tanecznych grupki przeciwników przeciwników. Tych pierwszych było kilkuset na ulicy, tych drugich kilkoro na trawniku.

Subskrybuj to źródło RSS