http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

#hot16chellenge 2. Nietoperz z Wuhan to pikuś

„Chociaż pragnienie miłości tkwi w ludziach tak głęboko, niemal wszystko inne uważa się za ważniejsze niż miłość: powodzenie, prestiż, pieniądze, władzę. Niemal całą naszą energię zużywamy na to, aby się nauczyć osiągać te cele, natomiast prawie nic nie robimy, aby nauczyć się sztuki miłości” - Erich Fromm.

Polska jest w lesie. Kołobrzeg - Gniezno. Jedna jaskółka wiosnę uczyni

Z dala od jupiterów, okazało się, że tak też można celebrować święto. Właśnie, CELEBROWAĆ. Warto teraz w dobie zarazy, która jak twierdzi rząd skończy się błyskawicznie, a jak twierdzą niektórzy - nigdy się nie zaczęła, warto powrócić do celebrowania. Dziś celebra kojarzy nam się z jej zaprzeczeniem czyli celebryctwem. Tym razem, uczyliśmy się na nowo wewnętrznego ukochania ojczyzny. Lekcja do odrobienia przez wszystkich: samorządowców, polityków, patriotów tekstylnych, i tych prawdziwych - organiczników, rozkochanych we własnych podwórkach i fyrtlach i zakochanych w swojej wiaruchnie, Polaków, i tych którzy tu po prostu mieszkają. Krzyczeć wiwat! Potrafimy zapewne wszyscy, czasem jednak kocha się szeptem również Ojczyznę.

Ogołoceni z tradycji. Gniezno bez Wojciecha

Moglibyśmy powiedzieć, że w ostatni weekend Covid 19 doświadczył Gniezno, w pewnych sferach, tak jak Brzetysław Czeski. Ukradł nam Wojciecha. Kradzież z 1038 roku (choć niektórzy historycy mówią o 1039) wiele nas nie nauczyła. Tak jak pozwoliliśmy czeskiemu najeźdźcy zabrać to co stało się przyczyną bezprecedensowej kilkumiesięcznej podróży Ottona III do Gniezna, tak i wirusowi oddaliśmy swoją tożsamość.

Lista, która mnie nie interesuje

Poniedziałek rano. Felieton to nie bułki, można napisać wcześniej, można, ale… Dziś sytuacja dynamiczna jest. Na świecie, w kraju i w mieście. Możemy od rana wejść do lasu, odetchnęliśmy z ulgą. Pewnie tak. Zapytajmy się jednak sami siebie, tak szczerze, kiedy ostatnio w tym lesie byliśmy? Czy o to nam chodziło? Nie chcę pisać o rządowym odmrożeniu gospodarki, co jest jak pic na wodę. Karol to zresztą już tu na informacjach lokalnych opisał.

Co bardziej potrzebne: testy na Covid czy na człowieczeństwo?

Od dłuższego już czasu towarzyszą nam, również tu w Gnieźnie, w naszym regionie: Stres, Strach i Lęk. Część z nas jeszcze nie odczuwa ogromnego psychicznego zmęczenia, niektórzy mają jakiś kawałek tarasu, a może nawet ogródka. Szczerze zazdrościmy Wam, ale nie musicie zasypywać facebooka fotkami waszych, uprawnionych pikników, żebyśmy Wam jeszcze bardziej zazdrościli. Tak po ludzku fajnie, że macie trochę lepiej, ale odrobina empatii jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Wojciech nie przejdzie ulicami… Drzwi do lasu

Nie mamy stanu wyjątkowego, ale ludzie, którzy mieszkają w tym samym domu, jedzą przy tym samym stole, jeśli wychodzą na ulicę powinni iść w odstępie powyżej 1,5 metra, ten stan nie jest nadzwyczajny. Tak jak zupełnie normalne jest to, że nie wolno się nam gromadzić a na mieście, wolno tylko pojedynczo.

Franciszek o wspólnym niedzielnym płaczu, a my o wyborach

Pierwszy mój felieton polityczny? List raczej, tylko do kogo… Taki po prostu list zastępczy. Poranek dziś dość mroźny, szron na dachowych oknach, zza okien szczekaczka. Poczułem się jak w tę niedzielę, kiedy nie było Teleranka. Brakowało jeszcze tylko by do tych 2 osób, które były w tym momencie na Rynku policja, czy straż miejska zaczęła strzelać z armatek wodnych.

Subskrybuj to źródło RSS