Na wnuczka?

Cała moja aktywność w Portalu Informacjelokalne.pl odbywa się na zasadzie non profit, czyli pozbawiona jest jakiegokolwiek interesu osobistego, piszę bo lubię i niczego za to nie oczekuję. Tym razem jednak chciałbym szanownych Czytelników o coś prosić. Otóż chciałbym się dowiedzieć, czy ktokolwiek z nich spotkał się też z opisaną poniżej sytuacją, czy też ja sam  jestem takim szczęśliwcem. Na zdrowy bowiem rozum powinno to dotyczyć większości mieszkańców Gniezna i okolicy…

„Rozmowa d... z wiechciem”

Cudzysłów użyty w tytule jasno sugeruje, że zamknięty w nim slogan nie jest wytworem mojej wyobraźni, tylko zapożyczeniem. Śpieszę więc wyjaśnić, że jest to popularne porzekadło ludowe, które oznacza, że  „jeden o Krupie, a drugi o d…”. Oba zaś rubaszne przysłowia sugerują, że  żaden  z uczestników sporu, nie przyjmuje przytaczanych argumentów interlokutora. Z kontekstu zaś jasno wynika, że tytuł nie jest skierowany do Czytelników IL.pl dlatego, że oni na temat będący przedmiotem moich rozważań milczą, czyli mają rozważany problem w głębokim poważaniu.

„Przywracamy Pamięć”

Człowiek jest jedyną istotą na Ziemi, która posiada świadomość swego losu i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że pewnego dnia przestanie istnieć jako samodzielnie funkcjonujący byt. Pytanie tylko, czy taki biologiczny aspekt istnienia, faktycznie kończy  wszystko? Czy też nie. Pytanie takie zadawali sobie wszyscy ludzie, i to od zawsze. Jedną z odpowiedzi na ten intrygujący nas dylemat daje religia, która przenosi naszą przyszłość w zaświaty. My odłóżmy jednak metafizykę  i pozostańmy tu, gdzie realnie żyjemy i zróbmy wszystko, aby dewiza o treści „Kresem życia nie jest śmierć, jest nim zapomnienie”, znalazła swoje potwierdzenie w praktyce, bo tylko ono zapewni nam nieśmiertelność na wieki.

Dialog polsko-żydowski czyli rozmowy z wariatem

Tytuł jasno sugeruje, że chodzi o dysputę dwóch różnych narodów, zapewniam jednak, że tak wcale nie jest, bo przynajmniej ja narodem się nie czuję, a w ogóle, to trzeba zacząć od tego co to znaczy, że jest się członkiem tej lub innej nacji. Pierwszym paradygmatem określającym naszą narodowość jest to, kim byli nasi rodzice, ale to tylko pozór i epizod bo tak naprawdę, to każdy wybiera sobie to kim się czuje, kiedy dorośnie, chociaż, to jeszcze nie koniec, bo to jak jesteś postrzegany, wcale nie zależy wyłącznie od ciebie…

Cała Polska z was się śmieje, zwyrodnialcy i złodzieje!

Po ostatnim szumie związanym z łowiectwem, taka parafraza wystąpienia dwóch klasyków głośnego hasła, jest w pełni adekwatna do „obowiązującej” opinii o polskich myśliwych. Swoją drogą, bardzo mnie dziwi publiczne potępianie łowiectwa, przez „naczelnika Państwa” dlatego, że ktoś taki oprócz swoich prywatnych poglądów – do których każdy ma prawo, powinien też obowiązkowo uwzględniać podczas swoich wypowiedzi to, co wynika z oficjalnego stanowiska  ludzi odpowiedzialnych za ten dział gospodarki kraju, którym on de facto kieruje.

„Daremne żale, próżny trud…”

Jak to się dzieje, że kolejny papież przeprasza za czyny swoich podwładnych i płacze z powodu tego, do czego dochodzi w kierowanym przez niego Kościele, który niektórzy nazywają świętym? Na tak postawione pytanie odpowiedź jest bardzo prosta, ale można też poświęcić jej parę  słów dlatego, że felieton nie może składać się z samej tylko tezy…

Prawo i rozum

Najbardziej znanym zestawieniem rozumu z czymś jest to - pochodzące od JPII łączące rozum z wiarą. Encyklika Fides et ratio jest dziełem teologicznym, czyli odnoszącym się do metafizyki. Mój artykuł ma się jednak odnosić do sfer czysto racjonalnych, czyli takich, które poddają się osądowi rozumu, a nie wiary, która jest wolnym wyborem jednostki i nie ma nic wspólnego z rozumem, bo wierzyć, to można we wszystko…

Kość z kości…

Od paru lat, przy ulicy która przebiega obok domu w którym mieszkam, każdego 27 dnia grudnia, gdy tylko się ściemni rozpoczyna się uroczystość patriotyczna. Grupa młodych ludzi rozpoczyna spektakl ku pamięci Tych, których nie mieli okazji poznać osobiście, bo z racji biologii wszyscy oni odeszli już do wiecznej chwały. Ja jestem z tego pokolenia, że wielu z nich miałem za sąsiadów i znajomych. Teraz, ku ich czci, zgromadzona na ulicy młodzież wznosi patriotyczne okrzyki, pali kolorowe race i inicjuje wybuchy. Dziękuję Wam młodzieńcy za to, że wam się jeszcze chce, Im też się chciało, chociaż wtedy to nie była zabawa…

Subskrybuj to źródło RSS