http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Gospodarka, głupcze!”

Najbardziej bodaj znane hasło wyborcze Bila Clintona i źródło jego wyborczego sukcesu brzmiało bardzo rubasznie - to prawda. Nazwanie kogoś głupcem, nie należy do najprzyjemniejszych „komplementów”. Ja, podejmując temat pozornie bardzo oddalony od gospodarki, czyli ekonomii, nie chcę nikogo nazwać tak dosadnie, ale jestem przekonany, że kluczowe przesłanie prezydenckiego hitu, obejmuje również to współczesne wariactwo do którego chcę nawiązać dlatego, że sensowną  gospodarkę mogą realizować tylko rozwijające się społeczeństwa…

Zrzutka na klimatyzację

To, że upały szkodzą wiadomo od dawna, ale że aż tak? Tego się nie spodziewałem.  Nie ukrywam, że tekst który zamierzam napisać, powstaje pod wpływem nie wygaszonych emocji i chociaż jest on już drugą wersją podjętego na świeżo po lekturze „Zrzutki” tematu, to na pewno będzie on dla kogoś obraźliwy, a dla mnie samego niezręczny ze względu na to, że pewnie zawiśnie obok swego „pierwowzoru”.

Oj, nie dobrze panie bobrze!

Tytuł wskazuje jasno, że jest źle, pytanie tylko: komu? Odpowiedź jest prosta i jednoznaczna – wszystkim! Gdyby bobry potrafiły mówić, z pewnością by złożyły protest w  ONZ, że w Polsce się je prześladuje. Jest to dziwne dlatego, że obecna opcja rządząca deklaruje przecież miłość do wszystkich naszych „braci mniejszych”. Cóż, wygląda to bardzo obłudnie nie tylko w przypadku bobra.  Otóż minister Jurgiel postuluje rozwiązanie Polskiego Związku Łowieckiego za to, że ten za mało morduje dzików. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że to samo oskarżenie spotka wkrótce myśliwych za biedne bobry.

„Polska partia protestująca…”

W Warszawie trwa protest niepełnosprawnych, żal mi tych ludzi i szczerze im współczuję bo sam jestem w kiepskiej kondycji, ale protestować się nie wybieram, bo aczkolwiek uważam, że też mam podstawy do złożenia deklaracji członkowskiej do PPP, to rozumiem, że z samego protestowania budżetowi nic nie przybędzie, a swoją rację to ma każdy.

„Papierosy są do dupy”

Kultowy plakat Andrzeja Pągowskiego w sposób jasny, aczkolwiek nieco rubaszny informuje odbiorcę o tym, gdzie jest miejsce tej najpopularniejszej bodaj używki. Przesłanie płynące ze  świetnego dzieła plastycznego artysty, jest proste i jednoznaczne, ale ja uważam, że jest ono obraźliwe dla tej, jakże czcigodnej części ludzkiego ciała.

„Lenin wiecznie żywy”

Obrany tytuł, to tylko slogan z czasów słusznie minionych, ale czy na pewno? Wszystko wskazuje na to, że wcale nie. Niedawno, pod moim felietonem o losach hrabiego Skórzewskiego wypowiedział się ktoś, kto sam nazwał siebie „Pawłem Komunistą”  Ja co prawda nie jestem absolwentem WUMLu i nie mam formalnego przygotowania w tej materii, mogę więc mieć trudność z podjęciem polemiki z kimś, kto sam uważa się za profesjonalistę - komunistę.  Publicznie jednak obiecałem Pawłowi odpowiedź, zrobię to więc  po amatorsku…

Paradoksy

Każdy pewnie zna jakieś wydarzenie, które z powodzeniem wyczerpuje definicją tego pojęcia. Sądzę, że niewielu tylko wie, że paradoks, to jest też rodzaj myśliwskiej flinty, czyli broni zasadniczo gładko lufowej, która jednak w tym przypadku ma gwintowane czoki (zwężenia luf)  Tak czy siak każdy paradoks jest swego rodzaju dziwactwem. Paradoks o którym zamierzam napisać, to natomiast  mistrzostwo świata złej woli, przynajmniej dla mnie.

„Semper recte”

Do napisania tego materiału skłonił mnie hitlerowski dokument, który przypadkowo odkryłem podczas przeglądania swoich szpargałów.

Subskrybuj to źródło RSS