http://informacjelokalne.pl/images/banners/baner01a.jpg

Chora desperacja czy też bohaterstwo?

19 października na Placu Defilad w Warszawie, wydarzyła się straszna i smutna rzecz, samo podpalenia dokonał Piotr S. Bez wątpienia wydarzyła się tragedia człowieka, który sam i świadomie wybrał swój los. Czy z powodu tego, że samobójca przed tym desperackim aktem wygłosił manifest polityczny jakoby uzasadniający ten czyn, należy uznać go za bohatera?

„Celibat - opowieści o miłości i pożądaniu”

Cudzysłów wskazuje, że tytuł dzisiejszego materiału, jest wykorzystaniem własności intelektualnej innej osoby. Dla jasności sprawy wyjaśniam, że jest to tytuł książki Marcina Wójcika, absolwenta Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, tudzież Polskiej Szkoły Reportażu w Warszawie. Z powyższego zaś wynika, że Autor wspomnianej pozycji, jest osobą dobrze przygotowaną do wyrażenia opinii o sprawie, która jest przedmiotem mojego spojrzenia na ten problem.

3.XI. – Huberta

Trzeciego listopada były imieniny Huberta, patrona myśliwych i koniarzy a ja myślę, że ten żyjący dawno temu w Ardenach człowiek, aczkolwiek uznany przez Kościół za świętego, pierwszy odkrył, że pod Dekalogiem który jest fundamentem europejskich praw i wartości, Pan Bóg zrobił dopisek następującej treści: Nie bądź głupi! Kochaj swoich braci mniejszych ale pamiętaj, że łowiectwo jest częścią życia i zaprzeczanie temu, jest prawdziwą głupotą.

Dzik – postrach naszej kniei

Sezon grzybowy się kończy, ale do lasu zawsze warto iść, a tam szansa na spotkanie z dzikiem zawsze jest realna. Co o nim wiemy i jak powinniśmy reagować, kiedy taki „diabeł” stanie na naszej drodze.  Dzik (Sus scrofa) jest jednym z protoplastów udomowionej świni i w wielu swoich cechach oraz nawykach, nie wiele się różni od popularnej cioci hrum, hrum mieszkającej w naszych chlewikach…

Zero polityki

Napisanie jakiegokolwiek materiału i opatrzenie go swoim nazwiskiem, wymaga jakiegoś tam wysiłku i odpowiedzialności za słowo. Kiedy zaś jedyną „zapłatą” za w/w pracę jest co najwyżej widomy znak tego, że ktoś to co napisałeś przeczytał - bo skomentował, to trzeba przyznać, że oczekiwania autora tekstu nie są wielkie. Cóż, bywa tak, że licznik odwiedzin strony przekracza tysiąc, a licznik komentarzy wskazuje 0. Pod moim ostatnim tekstem pojawiły się jednak dwa komentarze, negatywnie oceniające wybrany temat, który – nie wiedzieć czemu - uznano za polityczny.

Pisanie i bajanie

Pisanie czegokolwiek tym się różni od bajania, że słowo napisane można w każdej chwili poddać dowolnej egzegezie i stwierdzić obiektywnie, co ono oznacza, a bajanie jest jak dym, który trwa, póki wietrzyk go nie rozwieje. Bajanie jest ulubioną formą twórczości polityków, ale nazwanie konkretnego z nich „bajarzem” bywa bardzo ryzykowne i kosztowne, o czym dobrze wiedzą stali czytelnicy naszego portalu, więc ja nie popełnię tego błędu i nikogo tak nie nazwę. Ja tylko opiszę swoje doświadczenia z Panem posłem Zbigniewem Dolatą, jako widomy przykład traktowania szeregowego obywatela przez polityka, a ocenę tego przypadku pozostawię Czytelnikom. Nawiasem, słowo „Bajarz” posiada aż 21 synonimów z których niektóre są doprawdy wspaniałe…

Oksydowana klamka do piekła

Ja myślę, że prawdziwe piekło nie posiada żadnych drzwi, więc po jakiego grzyba jemu klamka? Otóż w istocie nie chodzi mnie o żadną klamkę, a oksydowane, to są zazwyczaj pistolety, czyli „klamki”, rewolwery, strzelby i karabiny, a ich związek z piekłem, jest nie kwestionowany, stąd i ten tytuł.

Wielkie serce małej świni

Przeciętnemu człowiekowi świnia kojarzy się z kotletem, albo… ze świńskim zachowaniem bliźniego. W tym przypadku jednak, chodzi o coś zupełnie innego, bo dzik, to nie jest zwykła świnia,  jaką znamy z chlewika albo i talerza, a ta konkretna, chociaż była ledwie warchlakiem nie większym od mojego pudla Pusia, to swoim zachowaniem udowodniła, że bardzo odbiega od świńskiego stereotypu, jaki człowiek przypisał jej pobratymcom. W swoim życiu miałem wiele bliskich  spotkań z dzikami, ale coś takiego przeżyłem tylko raz…

Subskrybuj to źródło RSS