http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Netykieta, czyli łopatologia praktyczna

W szeroko pojętym Internecie piszę pod własnym nazwiskiem i wizerunkiem, (nie tylko komentarze) od kilkunastu lat i jako autor tekstów, spotykam się z różnym przyjęciem tego co robię. Jest to rzeczą oczywistą dlatego, że nikt nie może oczekiwać aplauzu dla każdego tematu, który porusza…

Komedianci czy herosi?

Nie dawno obiecałem Państwu napisać o mądrości zwierząt. Oczywiście, że z tą mądrością to nie do końca prawda, bo wszystko jest rzeczą względną, ale to co tutaj opiszę, zdarzyło się naprawdę i każdy może sam ocenić, ile w tym mądrości, ile komedii a ile heroizmu.

Kiełbie we łbie

To będzie materiał o zupełnie innej sprawie, ale zacznę od tego, o czym pisałem przed tygodniem. Jak to jest możliwe, że sprawa która tak zbulwersowała opinię publiczną Polski, przypominam że chodziło o „wyrąbanie Puszczy Białowieskiej”, gdzie wobec jasno postawionych pytań o absurdalności takiego stwierdzenia, nikt z Czytelników tego felietonu nie wyraził zdania odrębnego!? Tym razem chcę powrócić do tematu, który już tutaj poruszałem, a mianowicie do „Marszu Równości” Przepraszam - czego? O jakiej równości mówimy? I kto się z kim porównuje?

„Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”

Każdy pewnie zna tą biblijną sentencję, ale czy każdy zastanawia się nad jej znaczeniem? Szczerze w to wątpię. Ba! jestem pewien, że wielu ludzi funkcjonuje tak, jakby kwestionowało to prawo natury, bo wbrew pozorom jest ono zasadą uniwersalną, dotyczącą nie tylko wyznawców jakiejś religii, tylko wszystkich i wszystkiego, co kiedyś zamieni się w proch, ale wtedy wydziela się też gaz…

UFO „na Pomniku”

W lesie i kniei spędziłem ponad trzydzieści lat.  Oczywiście, że aż tyle czasu nie mieszkałem tam w dosłownym sensie, bo nie jestem dzikiem, ale były takie lata, że przez całe miesiące spędzałem tam wszystkie noce - bez względu na pogodę i to, jaki to był dzień tygodnia. „Normalni” ludzie uważają, że najwięcej duchów pojawia się w nocy, podobnie bywa z UFO, które ponoć właśnie pojawiło się nad Filipinami…

Nałaźliwość upierdliwa

Szczerze wątpię czy jest ktoś, kto tego nie doświadczył. Słowo „nałaźliwość” świeci się mi na czerwono, ale mnie się ono podoba i dziękuję marszałkowi Dornowi za jego stworzenie. Drugi człon tytułu sam się tłumaczy i semantycznie podkreśla poetycki wydźwięk pierwszego.

Subskrybuj to źródło RSS