http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Dywagacje przed wyborami

Wybory samorządowe już za kilka dni. Ba, za cztery doby o tej porze (bardzo późny wieczór) wiele już będzie wiadomo. Także w „mojej sprawie”. Kto wygrał, kto przegrał, kto przejmie ster władzy, komu przypadnie rola opozycji, kto z kim wejdzie w koalicję, komu przypadną zaszczyty i stanowiska, a komu resztki...

Przedwyborcze wspominki

Przypomniało się mi ostatnio, jak wiele lat temu, w nadmorskim Żarnowcu, doszło do okropnej rzeczy. Otóż podczas remontu miejscowej szkoły podstawowej, na jednej z zewnętrznych ścian, niespodziewanie dla wszystkich, ukazał się napis – o zgrozo – częściowo w języku niemieckim. Oczy robotników, a zaraz potem wszystkich mieszkańców ujrzały bowiem metryczkę o następującej treści: „Anno 1909. Gemeindeschule”.

Po wakacjach...

Takie wakacje to naprawdę wspaniała rzecz. Minął już nieco ponad miesiąc, odkąd się skończyły w naszym województwie, a ja ciągle jestem pod ich wrażeniem. Było nie było, wakacje to jedna z niewielu okazji, w przeciągu całego roku, by wyjechać dokądś z rodziną i odpocząć. Początkowo planowałem wyjazd do Sopotu lub Władysławowa, ale okazało się, że nie są to miejscowości na moją kieszeń. Bałkany, zdecydowanie tańsze, odpadły ze względu na długi i kłopotliwy dojazd. Trzeba było szukać innego rozwiązania.

Wszystkich Świętych

Dokładnie już za miesiąc – będzie po wyborach – pójdziemy sobie cmentarnymi alejami i będziemy szukać jego, (każdy swego) przyjaciela, który odszedł, bo był słaby jak suchy liść. Rok w rok, ciągle myślę o tym samym. Myślę więc o tym, że święto Wszystkich Świętych, to jedno wielkie show, pokaz mody – najnowszej jesiennej kolekcji – strojów, fryzur i makijażu. Myślę też, że to niesamowity, bo jedyny w swoim rodzaju konkurs na najbardziej suto i kolorowo zastawiony nagrobek.

Gnieźnieńskie marzenia

Nie do wiary, całkiem przypadkowo – przysięgam! – natknąłem się na fragment felietonu, który popełniłem byłem prawie 10 lat temu. Absolutnie nie pamiętam już z jakiej/przyczyny/powodu go napisałem, mogę się tylko domyślać, że najprawdopodobniej zbliżały się jakieś święta. Wynika to oczywiście z treści i poniekąd formy. Otóż, z zachowanego fragmentu tekstu wynika, że... tradycyjne życzenia najczęściej rozpoczyna się od zdrowia, bo ono – jak wiadomo – jest w życiu najważniejsze.

Istnienie – istne nie!

Znowu mnie naszło! Znowu ból istnienia dał o sobie znać! Znowu bezsenne noce męczą mnie, nie dając żadnej odpowiedzi na fundamentalne dla każdego istnienia pytanie, a mianowicie, jaki jest sens naszego – i wszelkiego innego zresztą też – istnienia?!

Luzik

Cieplutki – letni wręcz – wrzesień sprawił, że ogarnęła mnie dziwna nostalgia. Udzielił się mi taki refleksyjny nastrój, że nie dość, iż maksymalnie się wyluzowałem, to jeszcze zacząłem bardzo poważnie zastanawiać się nad sobą samym, nad sensem życia, nad istotą wszechświata, bytu i niebytu w ogóle. Przyczyna takiego stanu rzeczy była bardzo prozaiczna. Otóż, pewna moja dobra znajoma zapytała, dlaczego ja ciągle chcę zmieniać świat. Zaskoczyła mnie do tego stopnia, że poprosiłem o wyjaśnienie. Ono również było niezwykle prozaiczne. Znajoma postrzega mnie jako człowieka, który spala się, starając zmienić to, na co właściwie nie ma wpływu. Mało tego, ponoć to właśnie jest przyczyną mojego nadciśnienia tętniczego, bezsennych nocy oraz siwiejących w zastraszającym tempie skroni. Poproszona o radę znajoma owa odpowiedziała żebym wyluzował, żebym wszystko zdecydowanie bardziej olewał, żebym się tak nie spalał, bo świata i tak nie zmienię.

Demotywacyjny alfabet Zbyszka B.

Pamiętacie jeszcze demotywatory? A może nawet nadal je przeglądacie? No to, ku pamięci, z tym jednak zastrzeżeniem, że niektóre z nich się zdeaktualizowały i zmieniły, niektóre kompletnie straciły swą aktualność i znaczenie, a jeszcze inne zachowały świeżość i sens, mimo upływu wielu lat. A zatem, zaczynamy...

Subskrybuj to źródło RSS