http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Mamuśki

Łza się mi w oku kręci, a po plecach ciary chodzą, kiedy sobie przypomnę, jak grubo ponad cztery lata temu, o tej mniej więcej porze, zadzwoniła do mnie Mamusia i kategorycznym tonem oświadczyła, że jak tylko znowu zdecyduję się gdziekolwiek kandydować, to ona nie chce mnie znać! Zagroziła wtedy nawet, że się mnie wyrzeknie, że zmieni nazwisko, że woli by mówiono na nią Mama Muminka albo i jeszcze gorzej, byle tylko nie musiała być rodzicielką kogoś, kto zajmuje się polityką, nawet jeżeli dotyczy ona tylko szczebla lokalnego.

Europejskie bieganie…

Niezwykle fatalny – przynajmniej pod względem sportowym – był miniony weekend dla mieszkańców Gniezna i całej Wielkopolski. Poznański Lech przedłużył swoją mizerną, by nie powiedzieć fatalną passę i – poniekąd już tradycyjnie – uległ rywalowi po bezbarwnej (czytaj: bez ładu i składu) grze, o której najlepiej jak najszybciej wypadałoby zapomnieć. Kolejorz uległ na wyjeździe liderującej Lechii Gdańsk 0:1 i bezsensownie pęta się gdzieś tam w środkowej strefie tabeli, co zaszczytu ani honoru raczej jemu nie przynosi.

Miasto Zbyszka

Poniższą deklarację składałem już wielokrotnie, powiem więcej, z pewnością złożę ją jeszcze wiele, wiele razy. Tego akurat jestem pewien jak amen w pacierzu. Ponieważ jednak pozytywnych uczuć nigdy dosyć, proszę pozwolić mi na swobodne „wywnętrznienie się”. Otóż, pragnąłbym złożyć następującą deklarację: KOCHAM MOJE MIASTO!

Bogdan, Bogdan, trzymaj się…

Kurcze blade, jak ja żałuję, że nie zostałem miejskim radnym. Powodów mego żalu szczerego i rozczarowania jest wiele, co najmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt, a może – jakby dobrze policzyć – nawet kilkaset! Ja jednak skupię się tutaj na zaledwie dwóch.

Pan Prezydent i... ja!

Powiedzenie o krowie, która jakoby zmienia wszystko poza swoimi poglądami, zna każdy Polak, z niżej podpisanym włącznie. Mówiąc szczerze, nigdy nie zastanawiałem się nad sensem owego porzekadła, a to z tej prostej przyczyny, że – jak dotąd – żadna z krów nie zdradziła mi swoich poglądów na cokolwiek, a co za tym idzie, nie mogłem zaobserwować ich zmiany czy choćby ewaluacji. Zresztą, jak się tak zastanowić, to – jak świat światem – krowy zawsze pochłaniały trawę, dając w zamian pyszne mleko i mało pyszne „placki”. Być może więc ludowe powiedzenie wcale nie jest takie głupie, jak by się z pozoru mogło wydawać? Ale... do rzeczy.

Janek wiecznie żywy

Bardzo dobrze zrobił wiele lat temu prezes publicznej TVP – mam oczywiście na myśli czasy dużo odleglejsze niż Kurwizja – zakazując emisji serialu „Czterej pancerni i pies”. Bo tak naprawdę, to nie jest żaden serial, tylko zwykła kpina z porządnych ludzi, patriotów, nas Polaków. Zdradzieckie i antynarodowe telewizje prywatne oczywiście tylko na to czekały i natychmiast rozpoczęły emisję.

Pomożemy!

Przepraszam najmocniej, jeżeli się powtarzam, ale ja tak uwielbiam to stwierdzenie, że nie mogłem sobie darować. Otóż, pewna moja znajoma pomyliła pigułki antykoncepcyjne z tabletkami na uspokojenie, urodziła dziesięcioro dzieci i w ogóle się nimi nie przejmuje. Przejmować się zresztą nie musi, gdyż o nią i jej dzieci dba nasze, ciągle jak najbardziej socjalistyczne, państwo, czyli mówiąc krótko – my wszyscy.

Wiosna w Grodzie Lecha

Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że na tychże gościnnych łamach poruszałem ten temat już wielokrotnie. Co jednak można zrobić, skoro od lat nie ma wyczekiwanych i upragnionych efektów. Nie pozostaje mi – i grupie innych świadomych obywateli/mieszkańców – nic innego, jak tylko mówić, pisać, nagłaśniać, alarmować, podnosić larum.

Subskrybuj to źródło RSS