http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Codzień

Od niepamiętnych już lat powtarzam ów rytuał, rytuał, który stał się moją drugą naturą. Każdego dnia rano, tuż po przebudzeniu, sprawdzam czy nie ma mnie na liście stu najbogatszych Polaków. Jeżeli mnie tam nie ma, to oczywiście wstaję i jadę do pracy.

Wojna

Zaczęło się bardzo niewinnie. Umówiłem się z nią na dziewiątą. Z żoną znaczy! Ale nie przyszła, nie pojawiła się w ogóle. Wkurzyłem się jak jasna cholera. Trzy minuty po dziewiątej przysłała faks, że nie przyjdzie, bo jej nie pasuje, że ma inne równie ważne spotkanie.

Zrzutka

Pamiętacie, jak opowiadałem kiedyś o pewnej swojej znajomej, która pomyliła pigułki antykoncepcyjne (było to na tyle dawno, że jeszcze były dostępne w każdej normalnej aptece) z tabletkami na uspokojenie, że urodziła dziesięcioro dzieci i w ogóle się nimi nie przejmuje?! Przejmować się zresztą nie musi, gdyż o nią i jej dzieci oczywiście cały czas dba nasze (ciągle jeszcze socjalistyczne) państwo, czyli mówiąc krótko – my wszyscy!

Jasnowidząca

Jakoś tak, ni stąd, ni zowąd, przypomniało się mi jak to wcale nie tak dawno temu napisała do mnie jasnowidząca kobieta. Napisała oczywiście e-maila. Nie pamiętam niestety jak miała na imię, ale jakoś tak dziwnie i znacząco zarazem (Bella? Estrella? Salmonella?). Już sam dźwięk jej imienia bezapelacyjnie wywoływał dreszcz i dawał do myślenia. Jak się wkrótce okazało, intuicja mnie nie zawiodła, Estrella (?) była bowiem najprawdziwszym jasnowidzem.

Pojednanie

Prezydent Wałęsa w szpitalu, prezes Kaczyński w szpitalu. Z powodu choroby obu polityków nie odbyła się rozprawa sądowa, w której Prezes domaga się od Prezydenta przeprosin oraz wpłaty sporej kwoty na cele charytatywne. Zamiast procesu odbyły się... przeprosiny. Jesień życia oraz atmosfera szpitala z pewnością miały na to decydujący wpływ. Dotychczasowi rywale zdobyli się na refleksję, przewartościowali swoje postawy oraz gesty, na co w normalnych warunkach najprawdopodobniej nigdy by się nie odważyli i najzwyczajniej w świecie... zbratali się.

Bez komentarza

Świat się... rozwija (śmieje też!), cały czas prze do przodu. Mało tego, rozwija się nawet Polska. Którejkolwiek dziedzinie naszego życia by się nie przyjrzeć, prawie wszędzie postęp. Ot, weźmy sobie chociażby taką sferę werbalną, czyli nasz ukochany język polski. Tysiąc z górą lat temu bodajże krakowski mnich – kronikarz zapisał w prowadzonym przez siebie roczniku: „966 Mesco dux Polonie baptizatur”, czym w prosty i oczywisty sposób przekazał nam bardzo ważną wiadomość.

Żywa woda

Okazuje się, że reklamy – nawet te najgłupsze i najbardziej nachalne – niekoniecznie   muszą kłamać. Oto bowiem przykładowo, prawdą jest, że cudowne lekarstwa naprawdę istnieją. Wiemy o tym wszyscy.

Spisek

Nasz wróg jest cierpliwy, oj, bardzo cierpliwy. Mój Boże, ile to już przecież lat z mniejszym lub większym natężeniem, non stop się z nas wyśmiewa, krytykuje, zarzuca nietolerancję i nacjonalizm. I to kto? Ta niegodziwa, francowata, paskudna niewdzięcznica, Unia Europejska! Ten współczesny Związek Sowiecki! Takie coś, ni to państwo, ni kontynent; nie pies, ni wydra; ni to, ni sio. I to coś właśnie, regularnie, z uporem maniaka, raz po raz, wyraża swoje oburzenie z powodu łamania w Polsce praworządności oraz rosnącej w zastraszającym tempie nietolerancji, powodowanej rasizmem, ksenofobią, antysemityzmem i homofobią.

Subskrybuj to źródło RSS