http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Targowisko wróć!

Miałem ostatnio niekłamaną przyjemność wysłuchania bardzo ciekawego wykładu dr Elizy Grzelak, poświęconego nazwom miejscowym Gniezna i okolic. Wykład ów odbywał się w ramach cyklu Gnieźnieńskich Konwersatoriów Historycznych. A wspominam o tym tylko dlatego, że problem onomastyki Gniezna (i okolic) nurtuje mnie już od dawna i szczerze mówiąc, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że poruszałem go chyba też już wcześniej na łamach informacjilokalnych.pl.

Balon

Trudno to normalnemu człowiekowi zrozumieć, ale faktem jest, że podczas losowania grup eliminacyjnych do najbliższych Mistrzostw Europy w piłce nożnej, Polska była rozstawiona w pierwszym (najsilniejszym) koszyku, a takie dajmy na to, przykładowo, Niemcy… w drugim (słabszym). Dlaczego tak się stało, wiedzą chyba tylko europejscy działacze piłkarscy, chociaż tak do końca nie jest to wcale takie pewne. W stworzonym układzie, wszystkie zespoły z drugiego oraz z niższych koszyków marzyły oczywiście o tym, żeby trafić do tej grupy eliminacyjnej, w której rozstawiona jest właśnie Polska. Mało tego, doszło do tak niecodziennej i kuriozalnej sytuacji, że polska reprezentacja też ponoć chciała trafić na… Polskę!

Zimne dziady, listopady…

Nie cierpię wielu rzeczy, zjawisk, a nawet… osób (choć w tym ostatnim przypadku robię ostatnio spore postępy na korzyść, tzn. „niecierpienie” całkiem udanie zastępuję ironicznie oziębłym ignorowaniem). Gdybym miał sporządzić – chociażby tylko podręczną – listę rzeczy, których nie lubię, nie cierpię, czy wręcz nienawidzę, na jej szczycie z całą pewnością znajdowałby się… listopad.

A Ziemia wciąż się kręci…

Dzisiaj mija równo miesiąc od wyborów samorządowych. Emocje opadły niczym po bitwie kurz, ulice naszych miast – poza drobnymi wyjątkami – „oczyściły się” z przedwyborczej propagandy, agencje reklamowe i drukarnie podliczyły zyski, schroniska dla zwierząt wzbogaciły się o doskonałe „materiały ocieplające”, a ci, którzy uzyskali społeczne zaufanie, złożyli ślubowania, zawarli (lub nie) koalicje i podzielili się społecznymi funkcjami i… stanowiskami. A co dalej? A dalej właściwie nic!

Drużyna Tomasza

Żeby wszem i wobec było jasne, i to nawet w zaprzeczeniu do użytego nieco powyżej tytułu, uprzejmie informuję, że coś takiego jak „drużyna Tomasza Budasza” – w umysłach zdecydowanej większości średnio rozgarniętych gnieźnian z pewnością momentalnie zapala się lampka z napisem „Drużyna Pierścienia, a więc tym bardziej” – nie istnieje!

Dywagacje przed wyborami

Wybory samorządowe już za kilka dni. Ba, za cztery doby o tej porze (bardzo późny wieczór) wiele już będzie wiadomo. Także w „mojej sprawie”. Kto wygrał, kto przegrał, kto przejmie ster władzy, komu przypadnie rola opozycji, kto z kim wejdzie w koalicję, komu przypadną zaszczyty i stanowiska, a komu resztki...

Przedwyborcze wspominki

Przypomniało się mi ostatnio, jak wiele lat temu, w nadmorskim Żarnowcu, doszło do okropnej rzeczy. Otóż podczas remontu miejscowej szkoły podstawowej, na jednej z zewnętrznych ścian, niespodziewanie dla wszystkich, ukazał się napis – o zgrozo – częściowo w języku niemieckim. Oczy robotników, a zaraz potem wszystkich mieszkańców ujrzały bowiem metryczkę o następującej treści: „Anno 1909. Gemeindeschule”.

Po wakacjach...

Takie wakacje to naprawdę wspaniała rzecz. Minął już nieco ponad miesiąc, odkąd się skończyły w naszym województwie, a ja ciągle jestem pod ich wrażeniem. Było nie było, wakacje to jedna z niewielu okazji, w przeciągu całego roku, by wyjechać dokądś z rodziną i odpocząć. Początkowo planowałem wyjazd do Sopotu lub Władysławowa, ale okazało się, że nie są to miejscowości na moją kieszeń. Bałkany, zdecydowanie tańsze, odpadły ze względu na długi i kłopotliwy dojazd. Trzeba było szukać innego rozwiązania.

Subskrybuj to źródło RSS