http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Przed świętami

Za niecałe trzy tygodnie wigilia świąt Bożego Narodzenia. Wierzyć się nie chce, jak ten czas zap… za… zagalopowuje się. Lada chwila już ruszy więc lawina życzeń, jakie z okazji świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku przekazujemy sobie nawzajem. Pewien znany polski satyryk skwitował to zjawisko w sposób następujący: „wszyscy wszystkim wszystkiego”. Jak łatwo się domyślić, już za minimum dwa tygodnie, a może i wcześniej, ja również będę jednym z kamyczków owej lawiny. Będę maleńkim trybikiem w ogromnej, wielomilionowej machinie, której kwintesencją będą słowa „wszystkiego najlepszego”.

Nowoświątecznie

W bardzo ciekawych czasach przyszło nam żyć. Święto goni święto, a każde następne dziwniejsze niż poprzednie. Od niedawna obchodzimy – obce nam kulturowo jak jasna cholera, a mimo to szybko wrastające w polski krajobraz – Walentynki, dokładnie dwa tygodnie później przypadają „lepszosortowe” nowopatriotyczne Wyklętynki, a tuż za nimi na horyzoncie majaczy już komunistyczne – niesłuszne, niepoprawne i najlepiej niebyłe – ósmomarcowe Święto Kobiet.

Idą święta…

Za miesiąc (no, prawie) wigilia. Zaraz potem – wiadomo – święta Bożego Narodzenia, i przy wyjątkowo korzystnym w tym roku układzie kalendarza, z góra jednym dniem urlopu, prawie 2 tygodnie wolnego. A taka przerwa świąteczna – nieważne letnia czy zimowa – to naprawdę cudowna rzecz. Jedna z niewielu okazji, w przeciągu całego roku, by wyjechać dokądś z rodziną i odpocząć od wszystkiego. Początkowo planowałem wyjazd w polskie góry, ale rychło okazało się, że to nie dla mnie, że najzwyklej w świecie nie są one na moją kieszeń, że po prostu mnie na Sudety, Beskidy czy Tatry nie stać. Im niższe góry, tym wyższe ceny – chciałoby się powiedzieć. Alpy, troszeczkę tańsze, odpadły ze względu na długi i kłopotliwy dojazd. Trzeba będzie więc poszukać innego rozwiązania.

Przedzimie

Pierwsze poważniejsze nocne spadki temperatur, pierwsze przymrozki, a przede wszystkim pierwsze przypadki porannego skrobania szyb, szybko uświadomiły mi, że nieuchronnie zbliża się zima. To nic, że ta kalendarzowa zaczyna się dopiero za 5-6 tygodni, kiedy ja czuję ją już w kościach… Zima – najpiękniejsza pora roku! Niech żyje cudowny biały świat spowity puchowym szalem i przykryty puszystą śnieżną kołderką! Niech żyje bezchmurne niebo! Niech żyje rześkie, mroźne powietrze! Niech żyją cudownie kryształowe sople lodu!

Real a czterej pancerni

Oglądam mecz, w którym – jak na razie – Real Madryt bezlitośnie gromi turecki Galatasaray 4:0, a nie skończyła się nawet jeszcze pierwsza połowa. Nawiasem mówiąc, jaki on tam turecki ten Galatasaray, skoro w nim ani jeden Turek nie gra.

Szkoła i plusy

Brakuje mi szkoły, brakuje jak cholera… Z łezką w oku przeglądam nikomu niepotrzebne już papierzyska i znajduję wiele naprawdę zabawnych rzeczy? Momentalnie przychodzą mi na myśl zeszyty uczniowskie, a zwłaszcza ta ich dowcipniejsza strona. Próbki talentów naszych milusińskich, czy to z autopsji, czy też powstałe przy innych okazjach są dzisiaj przecież ogólnodostępne. Oczywiście te najzabawniejsze.

Nie cierpię nie cierpieć…

Nie cierpię wielu rzeczy, zjawisk, a nawet… osób (choć w tym ostatnim przypadku robię ostatnio spore postępy na korzyść, tzn. „niecierpienie” całkiem udanie zastępuję ironicznie oziębłym ignorowaniem). Gdybym miał sporządzić – chociażby tylko podręczną – listę rzeczy, których nie lubię, nie cierpię, czy wręcz nienawidzę, na jej szczycie z całą pewnością znajdowałby się nadchodzący wielkimi krokami… listopad.

Żywa woda

Okazuje się, że reklamy – nawet te najgłupsze i najbardziej nachalne – niekoniecznie   muszą kłamać. Oto bowiem przykładowo, prawdą jest, że cudowne lekarstwa naprawdę istnieją. Wiemy o tym wszyscy. Zdecydowana większość z nas, co rusz przecież przeżywa, mniej lub bardziej gwałtowny, atak producentów owych niesamowitych preparatów o cudownie uzdrawiających właściwościach lub – co częściej – próbę zainteresowania nimi przez kogoś znajomego, kto już cudowny eliksir zna, zażywa i szczerze poleca, i właśnie dobrze się składa, bo akurat buduje siatkę sprzedaży.

Subskrybuj to źródło RSS