http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (460)

Polszczyzna – Ojczyzna?

Ja wiem, że pewnie jestem monotematyczny, ale tak jakoś mnie natkło po tych ostatnich wyborach, że i ja postanowiłem włanczyć się w ten szlachetny nurt. Otóż, dołanczając się do ogólno-narodowego trendu składania sobie nawzajem życzeń, a po odbytych niedawno wyborach do parlamentu europejskiego w szczególności, to ja właśnie pragnąłbym wszystkim – niezależnie od tego czy się dostali czy też nie – serdecznie pogratulować oraz z całego serca życzyć wszystkim samych szczęśliwych dni w nowej części powyborczego dwutysięcznego dziewiętnastego roku. W temacie poprawności języka polskiego jesteśmy mistrzami, więc jako dodatkową atrakcję w tymże dwutysięcznym dziewiętnastym anno domini roku proponuję zorganizowanie konkursu języka polskiego dla wszystkich chętnych mieszkańców naszego sercowo-europejskiego kraju.

Etykiety

„Wiara i rozum”

To nie będzie felieton religijny, chociaż tytuł pochodzi od świętego.  Cóż, sentencja wyrażona przez Jana Pawła II jest tak pojemna, że można jej użyć jako nagłówka analizy wielu trudnych zagadnień. Sprawa, którą zamierzam dzisiaj poruszyć, do łatwych nie należy i Redakcja ma uzasadnione prawo do załączenia stosownego dopisku. Myślę, że nie zrobi tego,  gdy będę pisał o mieszkającej w lesie dzikiej świni, czyli dziku.

Futboliści

Jak sportowa Polska długa i szeroka, wszędzie słychać „Piast Gliwice mistrzem jest!”. No, może poza Warszawą, ale tam zawsze wszystko jest inne, niż w pozostałych rejonach kraju (dla warszawiaków czytaj: na prowincji!). Zostawmy jednak najdziwniejszą piłkarską ligę Europy i skupmy się raczej na – też dziwnej, tyle że jakby mniej – reprezentacji.

Etykiety

Rżnięcie głupa?

Każdy felieton jest autorskim wyrażeniem myśli jego twórcy i niczym więcej. Każdy może się więc z nim zgadzać, albo też odrzucić wszystko, co jego twórca w nim wyraża. Oczywiście, że każdy kto uważa, że treść publikacji narusza jego osobiste dobra, może się do tego odnieść w komentarzu, lub też skorzystać z drogi prawnej.

Jesienny maj a Konstytucja

Środek maja, jesień w pełni… Uczciwie trzeba przyznać, że to rzadkość, nawet w naszej strefie klimatycznej. Zazwyczaj o tej porze roku panowała wyjątkowo piękna, ciepła i słoneczna aura. Wyjątkowo, bo – jak okazuje się w tym roku – maj to jeden z najbardziej okropnych i najmniej sympatycznych miesięcy w 2019 roku. Ponure, „małolistne” drzewa,  szaruga, słota, zimnica, zmrok, przenikliwy wiatr i siąpiący ostatnio deszcz, oto prawdziwa twarz miesiąca, który zazwyczaj uchodził nie tylko za najpiękniejszy, ale nawet za miesiąc – w naszej polskiej (nie walentynkowej) tradycji – zakochanych. Wszystko stoi, co widać zresztą za oknem.

Etykiety

„Do lata, do lata…” cóż, raczej do końca świata!

Parę dni temu otrzymałem poufną wiadomość o spotkaniu pana posła Dolaty et consortes, z wyborcami w popularnym „Medyku”. Czemu piszę, że taka - wydaje się że nakierowana na wszystkich obywateli wiadomość, była poufna, czyli utajniona? Otóż dlatego, że powiadomienia o tym konwentyklu nie znalazłem na żadnym gnieźnieńskim forum internetowym.

Niepamięć

Słyszałem kiedyś, że… kto prochu nie wymyślił do sześćdziesiątki, już go nie wymyśli. Nie wiedzieć czemu, stwierdzenie to uznałem za „prawdę objawioną” i przyjąłem je dosłownie. Przyjąłem i się… przejąłem. No cóż, czas ciągle przyśpiesza, życie umyka galopem, bliżej pewnie już człowiekowi, niż dalej. A przecież wypadałoby pozostawić po sobie jakiś ślad, zwłaszcza, że gdzieś tam za progiem podstępnie czają się już – dwie nieodłączne francowate siostry – skleroza i demencja.

Etykiety

15 lat minęło…

Piętnaście lat w życiu człowieka, to kawał czasu. Piętnaście lat w dziejach narodu, to raczej epizod niż wydarzenie, a ponieważ tytuł jest parafrazą popularnej piosenki o perypetiach pewnego pana w średnim wieku, to nie pozbawionym sensu pytaniem będzie to, czy my też doczekamy czterdziestki w strukturze, o której mowa.

Oszustwo

Historia ta jest tak niezwykła, niesamowita, niewiarygodna, niesłychana i wprost nie z tej ziemi, że nie tylko trudno w nią uwierzyć, ale nawet ją opisać. No, bo jak niby mamy uwierzyć, że na przełomie XX i XXI wieku, dosłownie na naszych oczach, oszust (oszuści?) potrafił bezczelnie podszyć się pod najważniejsze w państwie osoby, wykonywać ich obowiązki, korzystać z ich przywilejów, odbierać w ich imieniu najwyższe światowe laury?!

Etykiety

Ile diabłów zmieści się na ostrzu szpilki?

Informacje lokalne. pl są portalem internetowym, którego profil jest jasno określony jego nazwą, to prawda nie podlegająca dyskusji, ale każdy magazyn posiada swoje działy ubogacające jego profil. Pod zakładką „Felietony”, kryje się więc specyficzny rodzaj publicystyki, zwany z francuska „pogawędką z Czytelnikiem”. Ano właśnie, czemu tak się dzieje, że w IL.pl pogawędka, czyli przyjazny dialog między stronami, zamienia się zazwyczaj w nudny (?) monolog?

Subskrybuj to źródło RSS