http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (350)

Kto nie pasuje do wizji?

Bezdomni to nie jest dla polityków tak ogólnie fajny temat. Zresztą mieszkańcy zawilgoconych baraków też. W dodatku i jedni, i drudzy powyłazili z kątów i publicznie przypominają o swoim istnieniu. Pewnie wyczuli, że nie wkomponowują się raczej w wiceprezydencką wizję tego miasta i na złość tak powyłazili.

Nie wierzę politykom

Bardzo chciałabym wierzyć, że nasze władze miejskie wzięły się tak ochoczo za likwidację przedszkola przy Kościuszki wyłącznie dlatego, że radni z Komisji Oświaty chcieli więcej miejsc w żłobku. Tylko, niech mi władze nasze kochane wybaczą, ale mimo szczerych chęci nie da się w to wierzyć.

Cisza

Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, pierwsze emocje (radość z jednej strony oraz lęk z drugiej) opadły i zapanowała jakaś dziwna cisza. Słońce co prawda normalnie wschodzi i zachodzi, ptaszki ciągle radośnie śpiewają, trawa wciąż jeszcze zielona – jak mówi poeta – a i jakaś szalona miłość tu i ówdzie pewnie też się rozgrywa.

„Polskie gówno”

Pewna radna, nota bene Anna K., zaproponowała akcję oczyszczenia środowiska nauczycielskiego poprzez „wyrywanie chwastów”, a pewien radny Krzysztof M. podpowiedział, że można to zrobić za pomocą donosów, gromadzonych w „czerwonych skrzyneczkach”. Cóż, parafrazując klasyka, „jakbym nie wiedziała, że głupota, pomyślałabym, że prowokacja”.

Gratuluję wyobraźni!

Tekst który zamierzam stworzyć, będzie tylko poszerzonym komentarzem do wpisu kogoś, kto podpisał się wielce tajemniczym nickiem „aaa”. Rozumiem, że ten pseudonim to stąd, że jego autor zadaje w swoim dość obszernym wypracowaniu szereg pytań. „A te zwierzątka w lesie”, a ten gajowy...  Cóż, może uda się to i owo panu wyjaśnić.

Tu zaszła zmiana...

Przed wyborami Gniezno miało trzech posłów i jednego senatora, po wyborach mamy senatora i czworo posłów. Teoretycznie zyskaliśmy, czy zyskaliśmy także praktycznie – czas pokaże. Tak czy siak, nie obyło się bez niespodzianek. Największą z nich jest fakt, że Tadeusz Tomaszewski – poseł od zawsze, by nie powiedzieć od urodzenia – nie zasiądzie w poselskiej ławie. Jest to tak niewiarygodne, że większości ludzi trudno będzie przestawić się nawet z frazy „poseł Tomaszewski” na „Tadeusz Tomaszewski”. Zresztą, ponoć są tacy, którzy myśleli, że „Poseł” to imię Tomaszewskiego.

Sielanki nie będzie

Sprawy mają się tak: jeden nowy senator, dwóch starych posłów, jeden nowy poseł i jedna zupełnie nowa, świeżutka, absolutnie nie stara posłanka, czyli w Sejmie: plus jedna, w Senacie: ilościowo oczywiście bez zmian. Jakościowo to się w praniu dopiero wszystko okaże. Na razie każdy w swoim tempie i stylu zabiera się do roboty.

Bełkot nad pokotem

Kiedy ten tekst ukaże się na łamach Portalu, będzie już „po ptokach” w polskiej polityce, ale to nie będzie rzecz o wyborczych emocjach. Te, najbardziej wzbierają raz na cztery lata. Emocje zaś o których chcę raz jeszcze napisać, są wśród nas niezależnie od czasu, one zależą od naszej świadomości, czyli od stanu umysłu. Słowem: kolejny szok! Myśliwi pokotem, a media bełkotem.

Subskrybuj to źródło RSS