http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (359)

Szczun z Kareji: Potyczki w blubraniu ze Szczunem

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o potyczkach gwarowych ze Szczunem z Kareji.

Paradoks

Paradoksy, paradoksalnie zresztą, oplatają nas tajemniczą, niewidzialną siecią zdecydowanie częściej i mocniej niż bylibyśmy skłonni przypuszczać. Najczęściej są śmieszne, niekiedy straszne, zawsze jednak ciekawe, chociażby tylko poprzez swoją wyjątkową konstrukcję, poprzez ową – pozorną lub rzeczywistą – sprzeczność.

Tak – tak, nie – nie

Styl rozmów prezydenta z radnymi, a także z mieszkańcami Pławnika oraz sposób, w jaki starosta reaguje na interpelację radnego i nadzieje chorych, dość dobitnie pokazuje, jak politycy rozumieją, powtarzane często przez siebie frazesy: „Jestem człowiekiem dialogu”, „Warto rozmawiać”, „Wsłuchuję się w głos mieszkańców”, „Gram w otwarte karty”... Ktoś jeszcze w to wierzy?

Zapach pieniędzy

To, że pieniądze nie śmierdzą, zauważył już dawno temu rzymski cesarz Wespazjan, ale pieniądz, to bardzo specyficzny towar i nie zawsze - wbrew powszechnemu mniemaniu biednych - ładnie pachnie tym, którzy raczej na brak kasy nie narzekają. Trochę to wszystko skomplikowane, ale postaram się zaraz wyjaśnić o co mi biega...

Szczun z Kareji: Szczyle idą do budy

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o tym, że Rynek jest ponownie na Rynku i że dzieci idą do szkoły.

Donos z miasta

Donoszę uprzejmie, że w kwestii tak zwanego budzenia, sprawy mają się tak: wiecznie pijani awanturnicy snu nie potrzebują, policja jakby jedno oko już przetarła ze zdziwienia, a bezbronna większość oka jeszcze nie zmrużyła. Czyli wszyscy, oprócz chyba władz naszych kochanych, już na nogach. I tylko element wywrotowy podśpiewuje podobno od czasu do czasu „I do południa budzikom śmierć...”

Szczun z Kareji: Grocze uliczni, Maksymilian Jackowski, malowiela Budulca

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o grajkach ulicznych, folklorze i dożynkach.

Ludzie, nie przesadzajcie!

Wątła równowaga została zachowana. Jak jeden kolega dostał stołek, który od dawna miał dostać, to drugi kolega nie dostał stołka, o który od dawna zabiegał. I chociaż na Winiarach trzeba było wdychać jakieś śmierdzące gazy, to w szpitalu można sobie powdychać gazu rozweselającego. Dla równowagi oczywiście. Psychicznej.

Subskrybuj to źródło RSS