http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Felietony

Felietony (375)

Lubisz barszcz? Wpadnij do Żydowa

Nie, to nie jest krypto reklama znanej i lubianej zupy, tutaj idzie o rzecz groźną do tego stopnia, że wręcz śmiertelną. Inwazyjna dzisiaj roślina o której piszę, została sprowadzona kiedyś do Polski, w celu wykorzystania jej jako paszy dla zwierząt z terenów byłego Związku Radzieckiego. Pochodzi ona zaś z północnych rejonów Kaukazu i w obecnej Rosji, nazywana jest „zemstą Stalina”, a w Polsce zabiła właśnie pierwszą ofiarę…

Wakacje

I znowu mamy wakacje. Mój Boże, które to już z kolei? Jak się tak dobrze zastanowię, to jestem w stanie naliczyć ich już grubo ponad 40, przy czym co najmniej kilkanaście z nich spędziłem jako uczeń i student. Pozostałe zastały mnie niejako po dugiej stronie barykady, czyli jako pedagoga.

Bełkot kwalifikowany

Normalnie i po polsku - bełkot - to wygłaszanie „mów uroczystych” przez osobnika będącego „pod dobrą datą”. Czasem tego typu wystąpienie bywa co prawda wkurzające, ale zdarza się najczęściej u cioci na imieninach, więc raczej do nijakich mediów nie trafia. Gorzej, jeżeli zdarzy się inaczej…

Szczun z Kareji: Radlo, telewizor, Powstanie Wielgopolskie i pani Krysia

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. wizycie radia RMF i TVP INFO w Gnieźnie, o Powstaniu Wielkopolskim oraz wspomnienie pani Krystyny Jóźwiak.

Szczun z Kareji: Królasy, Pławnik i nowe blycki

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o gali Królików i Ambasadorów, o Pławniku i wakacjach.

Adam

To bardzo niesprawiedliwe, nieuczciwe i wręcz okrutne, że Adasia nie ma już wśród nas. Tak nie powinno być! Nie można wyrywać ludzi z życia, niczym marchewki z grządki. Nie zabiera się człowieka nagle, bez powodu i bez uprzedzenia. I to jeszcze takiego Człowieka!

Dzień dobry, Panie Prezydencie!

Wyobrażacie sobie minę człowieka, którego nad ranem budzi telefon, a w nim głos: „Pan zamawiał budzenie? Już czas!”? Wyobrażacie sobie minę podczas zaspanego bełkotu: „Ja?... budzenie?.. A która godzina?...”? Taką właśnie minę miał nasz prezydent w czasie spotkania z mieszkańcami Pławnika.

„Owoc zatrutego drzewa”

Tytułowego zwrotu z lubością używa pan poseł Ryszard Kalisz, w „cywilu” adwokat. Ja co prawda nie wiem o jakie drzewo chodzi, ale może jest to jabłoń, bo powszechnie wiadomo, że to właśnie owoc tego drzewa źle się nam kojarzy, było przecież (no, to akurat nie było zatrute) rajskie jabłuszko, oraz jabłko zatrute z popularnej bajki braci Grimm. Pan poseł używa jednak pewnej przenośni, bo chodzi mu faktycznie o zatruty dowód rzeczowy…

Niech nas wreszcie polubią!

Nie da się ukryć, że w priorytetowej dla samorządów kwestii pozyskiwania środków z zewnątrz nasz powiat nie może pochwalić się spektakularnymi sukcesami. Zresztą w innych dziedzinach też nie za bardzo. Coraz wyraźniej widać, że Gniezno to w Wielkopolsce przysłowiowy „ubogi krewny”. Nie lubią nas?

Subskrybuj to źródło RSS