http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (404)

Rozum piechurów i fantazja ułanów

Ten wieloznaczny tytuł to dlatego, że nie zamierzam dzisiaj pisać o jednej konkretnej  sprawie, np. o dopalaczach które spowodowały, że - pomijając to jak ja sam się przy tej okazji nazwałem, zostałem przez jakiegoś bohatera internetu uznany za najgłupszego, a dzisiaj czytam w tymże internecie, że według opinii WHO, czyli Światowej Organizacji Zdrowia!!! znalazłem się w bardzo doborowym towarzystwie.  Zalecam więc ostrożność w klasyfikacji.

Szczun z Kareji: Powstanie Warszawskie w Gnieźnie, skład Po Picu i inne

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o Powstaniu Warszawskim w Gnieźnie i innych takich tam....

Szczun z Kareji: Krolasy, schab i inne takie

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o Koronacji Królewskiej 2015 i pewnych niedociągnięciach tej imprezy.

Szczun z Kareji: Stop szpyciatej godce

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o tym, co się w minionym tygodniu na Rynku wydarzyło.

„Śmierć na tysiąc sposobów”

W Czechach, prąd elektryczny poraził kilkadziesiąt dzieci w basenie, wszyscy przeżyli, ale to szczęście w nieszczęściu, bo prąd elektryczny zabija zupełnie beznamiętnie każdego, kto się mu nawinie. To będzie zaś opowieść o dwóch takich – zresztą  dobrych moich znajomych, którzy mieli z nim „bliskie spotkanie III stopnia”. Jeden z nich zginął, bo  prąd wyłączył,  a drugi przeżył, bo miał prawdziwe szczęście, chociaż już witał się z gąską. Tfu! chciałem powiedzieć - z Kostuchą.

Szczun z Kareji: Wew Skoju, na Rynku rajwach i tymczasowe 3600

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o pikniku w Skorzęcinie, KFA na gnieźnieńskim Rynku, muzycznym podpaleniu miasta i drzwiach za 3600.

Szczun z Kareji: Nowe Drzwi Gnieźnieńskie, bachanie na Rynku i inne migane

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o nowych atrakcjachGniezna, czyli jacuzzi na Rynku, nowych Drzwiach Gnieźnieńskich i plaży w centrum miasta.

 

Lubisz barszcz? Wpadnij do Żydowa

Nie, to nie jest krypto reklama znanej i lubianej zupy, tutaj idzie o rzecz groźną do tego stopnia, że wręcz śmiertelną. Inwazyjna dzisiaj roślina o której piszę, została sprowadzona kiedyś do Polski, w celu wykorzystania jej jako paszy dla zwierząt z terenów byłego Związku Radzieckiego. Pochodzi ona zaś z północnych rejonów Kaukazu i w obecnej Rosji, nazywana jest „zemstą Stalina”, a w Polsce zabiła właśnie pierwszą ofiarę…

Subskrybuj to źródło RSS