http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (560)

Członek – to brzmi durnie!

Wiem, że o skojarzenie tytułu ze znanym powiedzeniem Maksyma Gorkiego - nie trudno, ale ja wcale nie uważam go za parafrazę słynnej sentencji wielkiego Rosjanina. To tylko taka gra słów. Zresztą, czy on był aby Rosjaninem, czy tylko CZŁONKIEM rosyjskiego społeczeństwa? Co nas wreszcie obchodzi jakiś Rosjanin, nawet wybitny, kiedy według profesora M. z Polski, nie ma czegoś takiego jak Naród Polski!

Gnieźnieński „Grób Nieznanego Żołnierza”

Zainspirowany przez kolegów-felietonistów tematyką majówki (Zbyszek Beling „Labirynt” - zakorkowane miasto i Wojciech Orłowski „Co oprócz kiełbasy z grilla” - o sposobach spędzania wolnego czasu przez Gnieźnian) postanowiłem wybrać się na spacer. Ostatnie dni maja, czas poetów i kompozytorów, pomyślałem, idź. I trafiłem. Na cmentarz św. Piotra i Pawła.

Co oprócz kiełbasy z grilla?

Parafrazując powszechnie znane powiedzenie, chyba można śmiało stwierdzić, że odpoczynek nie jedno ma imię. Jeśli wszyscy zgodnie potwierdzą, że każdy długi weekend wykorzystać należy na sprawianie sobie przyjemności, to już każdy wykazuje się w spełnianiu tego obowiązku wobec siebie samego w inny sposób. Czy jednak zawsze jest to pożytecznie spędzony czas? Na takie pytanie w zasadzie można sobie odpowiedzieć w bardzo prosty sposób.

Labirynt

Pewnie już o tym było i to być może nawet wiele razy, ale myśl ta naprawdę nie daje mi spokoju. Otóż, okazuje się, że mitologiczny Minotaur istnieje, a nawet mieszka w... Gnieźnie. Stwór ten zadomowił się na trwałe gdzieś w urzędowych kręgach osób, odpowiedzialnych za ruch w naszym mieście. Z ciężkim sercem trzeba też przyznać, że ma on spore sukcesy.

Etykiety

Gniezno, skansen PRL-u?

Generalizowanie to sztuka po mistrzowsku rozwinięta przez malkontentów i polityków. Dlatego wolę zapytać. I szczerze powiedziawszy nie wiem, czy naprawdę chciałbym usłyszeć odpowiedź. I nie mam tutaj na myśli wyłącznie kultury gospodarczej miasta, która, jeśli istnieje poza papierem, każdy sam potrafi ocenić jej efektywność w wymiarze społecznym. Dlatego przypatrzmy się niezłośliwie gnieźnieńskiemu nazewnictwu, jednemu z reliktów wzbogacających toponomastykę (dział językoznawstwa badający nazwy geograficzne i ich dzieje), który nadal funkcjonuje w sferze publicznej.

Etykiety

Audyt

Dobra zmiana na trwałe wkroczyła do Polski, znalazła tutaj podatny grunt i już zaczyna wydawać pierwsze owoce. Będąc świadkiem owego doniosłego, historycznego wydarzenia, postanowiłem nie stać z boku („...a ty z daleka, bo tak lepiej i w razie czego nie tracisz nic!”), ale z całą siłą rzucić się w nurt zachodzących przemian, wesprzeć dobrą zmianę, „przeżyć to sam” i dołożyć swoją małą cegiełkę do wielkich i wiekopomnych dzieł, jakie właśnie wyrastają w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, jak grzyby po deszczu.

Etykiety

„Konia mam w kieszeni, panie poruczniku”

Gdziekolwiek się pojawił siał trwogę wśród wrogów. Przebiegły, inteligenty, bezwzględny, okrzyknięty „Achillesem Polski”. Warto dzisiaj przypomnieć (równo 300 lat po śmierci) prawdziwą legendę – starostę gnieźnieńskiego,  Adama Śmigielskiego (ok. 1650-1716), jednego z najsławniejszych dowódców początku XVIII wieku, który dzięki literaturze pięknej na trwałe wszedł do polskiej kultury. I tu mam mały problem: czy ktokolwiek w Gnieźnie o tym wie?

Etykiety

Nocne wilki

Nocne Wilki ponownie nie wjadą do Polski. Huraaa! Znowu zagraliśmy Rosjanom na nosie. Ponownie – podobnie jak w ubiegłym roku – na nic zdały się deklaracje, że chcą tylko przez Polskę przejechać, że zamierzają w ten sposób upamiętnić zwycięstwo Związku Radzieckiego nad III Rzeszą, że pragną uczcić również polskie ofiary II wojny światowej, że mają zamiar złożyć kwiaty także na cmentarzach i pod pomnikami żołnierzy polskich, poległych w latach 1939 – 1945. Na nic zdały się prośby polskich motocyklistów – uczestników między innymi Rajdów Katyńskich – i ich deklaracje zapewnienia Rosjanom pełnego bezpieczeństwa. Na nic odwoływanie się do tradycyjnej polskiej gościnności czy też obcej naszej kulturze bezpardonowej nagonce na rosyjskich motocyklistów, zachęcającej wręcz do fizycznej przemocy wobec naszych wschodnich, zmotoryzowanych sąsiadów. Wszystko to na nic. Ale przede wszystkim – co najgorsze – na nic... zdrowy rozsądek!

Etykiety

Zapomniani powstańcy

W tym roku mija 210. rocznica Powstania Wielkopolskiego (1806). Jest to pierwsze w polskiej historii zwycięskie powstanie, dzięki któremu rok później wskrzeszono uzależnione politycznie od napoleońskiej Francji Księstwo Warszawskie. Powstanie Wielkopolskie mogło odnieść sukces, bowiem dawny wojewoda gnieźnieński, Józef Radzimiński (zm. 1820) podpisał słynny uniwersał na ostatnie w dziejach Polski pospolite ruszenie szlachty, a w Gnieźnie powołano staraniem finansowym księcia Sułkowskiego 1 pułk piechoty, którego formowanie wspomagał m.in. poeta legionowy, kpt. adiutant Cyprian Godebski (1765-1809). Późniejsze zwycięstwa powstańczego pułku zawiązanego w Grodzie Lecha przeszły do legendy. Może już czas, aby w Gnieźnie odsłonić tablicę pamiątkową poświęconą wielkopolskim powstańcom z roku 1806?

Etykiety

Umysł

„Człowieku, gdybyś wiedział, jaka twoja władza!” – nie wiedzieć czemu kołatał się mi po głowie „dziadowski” Mickiewiczowski cytat przez cały dziesięciokilometrowy dystans biegu, w którym brałem udział. A była to moja trzecia dopiero „dyszka” w życiu. Jak na początkującego biegacza, a zarazem kompletnego amatora przystało, największym wyzwaniem podczas przemierzania kilometrów jest dla mnie... nuda! Nie wiem, czy inni też tak mają, ale zajęcie myśli czymkolwiek innym, poza monitorowaniem bólu w łydkach, napięcia w mięśniach ud, wyrównywaniem oddechu i ogólnym użalaniem się nad sobą, po prostu graniczy z cudem.

Etykiety
Subskrybuj to źródło RSS