„Najważniejszą kwestią jest dokończenie rozbudowy szpitala”

Zdaniem posła Zbigniewa Dolaty środki, które miały trafić do gnieźnieńskiego szpitala w ramach programu OSI nie są zagrożone, a kontrowersje, jakie wzbudza ten temat wynikają z wypowiedzi Leszka Wojtasiaka, wicemarszałka województwa wielkopolskiego. – Nie ma żadnej innej wypowiedzi, ani też żadnego dokumentu. Od strony formalnej nic się nie wydarzyło. Nie powstał żaden dokument, który zmieniałby ubiegłoroczną uchwałę zarządu województwa – przekonuje poseł Zbigniew Dolata. Więcej

REKLAMA






Wiejskie szkoły w gminie Kłecko zostaną zlikwidowane! Pierwszy krok już zrobiony... PDF Drukuj
wtorek, 06 września 2011 11:15
alt   Około 1,5 mln zł rocznie może zaoszczędzić gmina Kłecko na likwidacji szkół podstawowych (klasy 1-6) w Dębnicy, Działyniu i Świniarach. Pomysł likwidacji tych placówek pojawił się już na początku tego roku, ale z różnych względów został odłożony w czasie. Do wczoraj. Na sesji Rady Miejskiej Gminy Kłecko radni jednogłośnie podjęli decyzję o rozwiązaniu Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Działyniu. Losy pozostałych placówek oświatowych rozstrzygną się na kolejnych sesjach.


   
   - Rozwiązuje się z dniem 31 października 2011 r. Zespół Szkolno-Przedszkolny w Działyniu w skład którego wchodzą Szkoła Podstawowa i Przedszkole nr 2 w Działyniu
– mówi Mieczysław Szczepański, przewodniczący Rady Miejskiej Gminy Kłecko. Uchwałę tę 13 altobecnych radnych przyjęło jednogłośnie (w sesji nie uczestniczyli radni Adam Kroenke i Edmund Kochanowicz).
   Jak podkreśla M. Szczepański, Rada Miejska zamierza dokonać reorganizacji i racjonalizacji sieci szkół w gminie Kłecko. - Z dniem 31 sierpnia 2012 czyli z końcem roku szkolnego 2011/2012 zamierza dokonać m.in. likwidacji Szkoły Podstawowej w Działyniu z klasami 1-6, wchodzącej w skład Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Działyniu – podkreśla.
   Nadal będzie funkcjonować tamtejsze przedszkole z tym, iż radni zdecydują, czy będzie ono nadal w Działyniu (gdzie gmina wynajmuje pomieszczenia), czy też w budynku po Szkole Podstawowej w Dębnicy (ten obiekt jest własnością gminy Kłecko).
   Jak wynika z informacji przekazanych przez radnych, z dniem 31 sierpnia 2012 przestaną także funkcjonować szkoły w Dębnicy i Świniarach. Dzieci z tych szkół, także te z Działynia, z klas 1-6 będą uczęszczać do „podstawówki” w Kłecku. - Nie warto utrzymywać szkół z klasami w których uczy się kilku uczniów – argumentują radni. Ta reorganizacja sieci szkół ma spowodować, że budżet gminy ma zaoszczędzić około 1,5 mln zł rocznie.

„Jest to nieprawda”
alt   - Przyjęliśmy dzisiaj uchwałę w sprawie rozwiązania Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Działyniu. Oznacza to, że rozpoczęliśmy proces zamykania szkół wiejskich. Temat rozpoczęliśmy w styczniu tego roku. Wówczas zaproponowałem, że szkoła w Dębnicy nie musi być zamykana, argumentując to tym, że do Dębnicy mogą przyjść dzieci z Działynia. W odpowiedzi usłyszałem, że rodzice z Działynia nie życzą sobie, by ich dzieci chodziły do szkoły w Dębnicy. Okazuje się, że jest to nieprawda – mówi radny Mariusz Kasprzyk z Sulina. - Rodzice z Działynia chcą, by ich dzieci chodziły do szkoły w Dębnicy. Dlatego chcę, by rada miała pełną świadomość tego, że rodzice chcą. Warunkują to dowozem dzieci z Działynia do Dębnicy – dodaje.
   Dalej radny Kasprzyk podkreśla: - Nie wiem, czy dobrze jest robić jedno „spędowisko” w gminie, powoływać tylko jedną szkołę, jeśli mamy możliwości żeby jeszcze jedna szkoła została.
   - Chciałem tylko dodać, iż jako rada rozpoczynamy tę procedurę reorganizacji. I chcę przypomnieć, że każdy rodzić ma prawo posłać dziecko do tej szkoły do której chce. Nie ma nakazu, nie ma rejonizacji – zaznacza przewodniczący Szczepański.
   Po wystąpieniu radnego Kasprzyka rozpoczęła się wymiana różnych stanowisk na temat szkół wiejskich i potrzeby ich funkcjonowania oraz kwestii dowozu dzieci do szkół. 

altalt


  








   Temat ten, który – jak zapowiedziano powróci na kolejnej sesji – zamknął burmistrz Marek Kozicki: - Czy z Michalczy są inne dzieci? Czy z Pomarzan są inne dzieci? One wszystkie dojeżdżają od lat i nikt się nie skarży. Czy są gorsze dzieci w Bojanicach lub Michalczy? Nie ma – wskazuje burmistrz. - Trzeba jeszcze pamiętać o jednym: 50 tys. zł płacimy za „koncert życzeń radnych”. Dla dobra tych mieszkańców, bo zabieramy dzieci niemalże z podwórza. Nie ma argumentów, żeby z Działynia dziecko wozić do Dębnicy. Ono powinno chodzić pieszo. Zgodnie z ustawą nie spełniają one normy i powinny chodzić pieszo. Jest na to przeznaczone dodatkowe 50 tys. zł, które można zaoszczędzić, ale dla dobra tego dziecka podjeżdżamy pod bramę – podkreśla. - Decyzja należy do rady, ale trzeba sobie uświadomić, że na budżet składają się podatki wszystkich mieszkańców i jako burmistrz muszę dbać o dobro całej gminy – podsumował M. Kozicki.
   Jeden z mieszkańców obecny na sali podsumował: - By wszystkich zadowolić, trzeba w każdej wiosce zbudować szkołę.

   Do tematu zapewne już wkrótce wrócimy.

Karol Soberski
 
REKLAMA




POLECAMY