Raportuj komentarz

Również jestem mieszkanką tego odcinka i faktycznie zwróciłam uwagę na wspomniane auta. Myślę jednak, że największym problemem jest budowa szpitala, a raczej Jej pracownicy. Zwalniając miejsce pod domem, wyjeżdżając rano np. na zakupy mogę zapomnieć o spokojnym zaparkowaniu w drodze powrotnej. Po godzinie 8. rano nie można na tym odciniku palca wcisnąć. Z racji, że nie mam w zwyczaju parkować po w/w stronie ulicy, gdzie nie ma wyznaczonych do tego miejsc jestem często zmuszona stawać na ul. Grzybowo, bądź na parkingu przy ul. Jolenty, po czym z dwójką małych dzieci i stertą zakupów targam się do domu (i nici z wygody posiadania auta). Następnie widzę pod domem pracowników budowy spacerujących do auta na śniadanie, bądź inspektorów prowadzących telefokferencje stojąc w zaparkowanym aucie. (Często jeżdżę w koło widząc, że ów Pan debatuje w aucie przez telefon i czekam aż będę mogła zaparkować na Jego miejscu, niestety chociażby dzisiaj po 4 moich okrążeniach rozmowom nie było końca, więc musiałam skapitulować). Rozumiem, że Panowie są w pracy i jakoś do Niej się muszą dostać, ale być może znalazły się jakiś kawałek terenu np. za budową gdzie można by w/w pracowników przekierować.... Nie da się ukryć, że parkowanie na naszym odcinku ulicy to loteria.