http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Dni Judaizmu w Gnieźnie

Wyróżniony Dni Judaizmu w Gnieźnie

Nie tak dawno podczas inscenizacji w drodze „Pruski zmierzch”, przygotowanej na 100. rocznice Wybuchu Powstania Wielkopolskiego senator Robert Gaweł przypominał kwartał żydowski w Gnieźnie, a skrzypaczka Sara Powaga grała z okna „akwarium” piękną melodię z kultury żydowskiej. W miniony piątek o wspólnej historii katolików i żydów mówiono podczas kolejnych Dni Judaizmu w Gnieźnie.


Są one częścią ogólnopolskich obchodów. W tym roku wydaje się, że gnieźnieńskiej edycji zabrakło impetu. Zdjęcia z Jerozolimy prezentowano na tle reżyserki akustyka, w dość pośpiesznie instalowanej ekspozycji. Organizatorzy zrezygnowali z rozrywkowych aspektów, których w poprzednich latach nie brakowało. Same wspomnienia pobytów w uczestników w Jerozolimie wypadły jednak ciekawie, podobnie jak prelekcja.

- Chcieliśmy ten dzień przeżyć tak troszeczkę refleksyjnie, ale również w sposób bardzo wartościowy. Dlatego ten wieczór zatytułowany jest „Ziemia Święta jako miejsce pielgrzymowania - dla tych co byli dla tych co będą”. Na to się składa oczywiście wystawa wielkoformatowych zdjęć autorstwa pana Jerzego Andrzejewskiego, który również był we wrześniu ubiegłego roku uczestnikiem jednej z takich pielgrzymek i w sposób profesjonalny podszedł do tego. Zrobił wspaniałe zdjęcia. Tutaj będziemy mieć próbkę zaledwie tylko tych zdjęć, żeby zachwycić się tym krajem i rzeczywiście zobaczyć ile tego piękna w sensach: naturalnym, religijnym i architektonicznym, ale także społecznym, czy kulturowym pokazujemy zwykłą ulicę. I to jest piękne – mówi ks. Waldemar Szczerbiński, organizator Dni Judaizmu. - Druga rzecz to promocja książki, która ostatnio wyszła jako pokłosie ubiegłorocznej konferencji, która była zorganizowana w związku z rocznicą powstania państwa Izrael. Międzynarodowa konferencja zgromadziła wielu naukowców nie tylko z polskich ośrodków naukowych, ale także z Izraela. Z wiadomych względów, dlatego chcieliśmy aby został materialnej ślad. Myślę że te referaty, które tam wówczas zostały wygłoszone naprawdę były bardzo wartościowe i szkoda żeby umknęły, stąd to wydawnictwo. Książka dwujęzyczna o tym samym tytule. Myślę, że każdy znajdzie Tam pewien aspekt, który go zainteresuje bo to jest spojrzenie z zewnątrz tych, którzy przyjeżdżają jako turyści czy pielgrzymi, ale też zupełnie inne tych, którzy patrzą na Izrael od środka żyjąc tam i mieszkając – dodaje ks. Szczerbiński, który wraz z ks. Pawłem Podeszwa współredagował książkę.

Pełne dystansu, mało reportażowe zdjęcia fotografa na co dzień zajmującego się z lubością fotografowaniem architektury lub fotografią dokumentalną, dalekie są od wyłapywania dziwności i ciekawostek, co sprawia, że oddają prawdę dość obiektywną. Jerzy Andrzejewski nie szuka w swoich kadrach posmaku sensacji czy taniej turystycznej atrakcyjności, przez co pozostawia odbiorcy dokument. To najczęściej wartość jego zdjęć, tak jest i teraz. Świetnie wykonane wielkie formaty, pozostawiają jednak pytanie dlaczego pokazano je w tak niegodnej aranżacji.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.