http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Mistrz o uczniach, uczniowie o mistrzu...

Wyróżniony Mistrz o uczniach, uczniowie o mistrzu...

Mistrz chciał, aby to były prace, które powstały w domu, jakby w myśl zasady, że artysta najlepsze dzieła tworzy w samotności. W czytelni liceum przy ul. Kostrzewskiego w Gnieźnie odbył się zapowiadany kilka dni temu wernisaż wystawy pt. „Mistrz i jego uczniowie”.


Wystawa jest inauguracją nowego cyklu szkoły, który odbywać się będzie pt. „Artyści Poszczególnie”. W warsztatach plastycznych, które od początku września prowadzi w I LO  Krzysztof Burghard bierze udział regularnie szesnaście osób. - I proszę tylko zwrócić uwagę na to, że ci młodzi ludzie mają niesamowite zdolności. Wielu rodziców nawet nie widzi tego, bo nie ma czasu. To są prace wykonane przez nich w domu, zanim jeszcze zaczęliśmy wspólną pracę. Jakimi technikami dysponują, można zobaczyć, ja chcę ten ich warsztat wzbogacić. Chcę ich poznać podczas tych zajęć z jeszcze z innych technik – powiedział tytułem wstępu Krzysztof Burghard podczas otwarcia wernisażu wystawy „Mistrz i jego uczniowie”.

O swoich inspiracjach opowiada nam na początek jedna z pierwszych spotkanych podczas wernisażu jedna z autorek prac, które zakwalifikowane zostały na wystawę - Moje prace przedstawiają zazwyczaj twarze ludzi. To są postaci z opowiadań, komiksów, gier albo książek. Zdarza mi się rysować zwierzęta albo krajobrazy, jednak najczęściej rysuję ludzi, bo są dla mnie najłatwiejsi do uchwycenia – zdradza nam Zuzanna Błaszyńska, uczennica I LO, której towarzyszy tego dnia dumna mama. Pytamy uczestniczki warsztatów o to, czego nauczyły się podczas zajęć z K. Burghardem. - Uczymy się wzajemnie od siebie, te słowa zapamiętałam z tych warsztatów. Ja od Mistrza nauczyłam się tego, że nie można nigdy bać się rysować i tworzyć tego, co leży w naszym sercu. On podobno też uczył się od nas tego nowego, młodego spojrzenia na świat – dodaje z satysfakcją Z. Błaszyńska.

Spora grupa odwiedzających zatrzymuje się przy pracach, które zostały wystawione w najbardziej centralnym punkcie wystawy, a stojącą obok nich autorkę często pytają o szczegóły powstawania jej niezwykle precyzyjnych technicznie prac. - Moja technika jest bliżej nieokreślona. Rysuję różne rzeczy, w zasadzie to, co sprawia mi przyjemność. Dużą wagę przykładam do szczegółów i to chyba najbardziej wyróżnia moje prace. Każda jest chyba zupełnie inna, trudno doszukać się w nich podobieństw – mówi Wiktoria Gibas, uczennica pierwszej klasy I Liceum Ogólnokształcącego, obok prac której stanął podczas otwarcia wystawy Krzysztof Burghard, chyba nieprzypadkowo, bo bardzo zachwalał jej talent. - Atmosfera na tych warsztatach jest bardzo luźna. Wszyscy mają dobre kontakty między sobą. Można na pewno podszkolić swój artystyczny warsztat pod okiem pana Krzysztofa – relacjonuje swoje wrażenia z zajęć Wiktoria Gibas, która opuściła tylko jeden z dotychczasowych warsztatów i nadal zamierza na nie uczęszczać. - Od Mistrza nauczyłam się tego, żeby ruchy mojej dłoni były bardziej płynne, bo mam z tym problem, ale widzę po moich ostatnich pracach, że zaczyna być z tym lepiej – zauważa.

Na koniec podchodzimy jeszcze do ciekawej instalacji, której struktura odbiega w zdecydowany sposób od konwencji pozostałych zaprezentowanych prac. - To jest instalacja, która przedstawia trzy przedmioty wykonane w technice decoupage, czyli postarzanie celowe przedmiotów, żeby stworzyć taką ładną formę. Tutaj jest akurat świecznik oraz pudełko, które może służyć  na biżuterię i płaskorzeźba, którą można komuś podarować w formie prezentu pod choinkę - wyjaśnia Oliwia Budzyńska, pierwszoklasistka z I LO, która także chodzi na warsztaty plastyczne do Krzysztofa Burgharda i postanowiła skorzystać z innej formy zaprezentowania się. - Decoupage jest pracochłonną techniką, bo trzeba nakładać tą techniką sporo warstw, aby uzyskać właściwy efekt postarzenia. Moim zdaniem jest takim estetycznym prezentem dla kogoś, kogo szanujemy i komu chcemy sprawić coś takiego szczególnego i unikatowego – dodaje O. Budzyńska, która również odpowiada na pytanie dotyczące Mistrza i tego, czego nauczyła się od niego. - To, że nie ma tego, że się czegoś nie umie. Jak włoży się wystarczająco dużo pracy, to zawsze wyjdzie. Tego się nauczyłam – podsumowuje O. Budzyńska.

Krzysztof Burghard urodził się w 1951 roku w Gnieźnie. Uzyskał  dyplom magistra sztuki w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku na Wydziale Architektury Wnętrz i Projektowania Form Przemysłowych w 1977 roku. Pracuje jako nauczyciel plastyki w gnieźnieńskich szkołach podstawowych i średnichod blisko 35 lat. Jest także członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków i Związku Artystów Polskiej Sztuki Użytkowej. W przeszłości był także członkiem Miejskiej Rady Kultury przy prezydencie Gniezna oraz Stypendystą Ministerstwa Kultury i Sztuki. K. Burghard to także autor znaków firmowych wielu popularnych na rynku marek. W swoim dorobku zawodowym ma także projekt i współwykonanie klucza „Honorowy Obywatel Miasta Gniezna”, a także projekt i realizację z udziałem młodzieży mapy Unii Europejskiej w Gnieźnie, złożonej z 72 tysięcy kamieni.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.