http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

„Zawsze chciałam mieć sztalugę i machać pędzlem”

Wyróżniony „Zawsze chciałam mieć sztalugę i machać pędzlem”

We wtorkowe popołudnie w internacie „Medyka” przy ul. Mieszka I w Gnieźnie otwarta została wystawę malarstwo Aurelii Bartkowskiej i Krystyny Klimuk. Jest to kolejny punkt artystyczny w ramach obchodów jubileuszu Gnieźnieńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.


Wernisaż przyciągnął do holu internatu niemałą grupkę osób, rodzinę i znajomych autorek prac oraz miłośników malarstwa skupionych przy Gnieźnieńskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. - Kiedy powstawała nasza mała galeria, to taki był wtedy zamysł, żeby pokazywać różnych twórców, tych młodych i tych dojrzałych, tak to się właśnie odbywa. Nie tak dawno prezentowali się u nas dwaj bracia ze swoją troszkę zbuntowaną sztuką. Dzisiejsze prace prezentują dwie panie malarki – mówi Renata Rurek, kierownik internatu przy ul. Mieszka I w Gnieźnie, która zachwyca się przygotowanymi na wystawę obrazami. - One pokazują ten cud i to piękno, które jest wokół nas, a że jeszcze wiosną się to rozpoczyna, to te kwiatki na dzisiejszej wystawie jak najbardziej właśnie są odpowiednie – dodaje.

W jaki sposób artystki odkrywały w sobie pasję malowania? - Od dzieciństwa lubiłam rysować, a że nie było czasu, to dopiero w momencie, kiedy dzieci wypłynęły z domu zaczęłam dysponować tym czasem, spróbowałam i udało się. Wszystko też dzięki Uniwersytetowi, bo zaczęłam chodzić na zajęcia plastyczne i jakoś poszło. Pamiętam, jak przyszłam pierwszy raz do pracowni pana Kazia... - wspomina Krystyna Klimuk.

Okazuje się, że wbrew wcześniejszym wyobrażeniom, czasem przeznaczenie można znaleźć obok tego, czego szukamy. - Zawsze chciałam mieć sztalugę i machać pędzlem, a okazało się, że to jakby nie jest to. Nasz mistrz, pan Muszyński zaproponował, żeby wziąć się za pastel. Próbowałam też innych technik, bo malowałam też farbami, ale wyszło tak, że te pastele jednak wygrały – opowiada Aurelia Bartkowska.

Obrazy swoich koleżanek zachwala także Danuta Wiśniewska, prezes Gnieźnieńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, która zachęca wszystkich do odwiedzenia galerii internatu, w której są wyeksponowane prace. Wspomina także o przypadającym w tym roku 10-lecia działalności. - Warto przyjść i zobaczyć. Ci państwo, którzy nam zawierzyli i przyszli do naszego uniwersytetu są godni wielkiego szacunku, uznania i staramy się ich właśnie w taki sposób uhonorować. Nasz jubileusz cały czas trwa i okazuje się, że tyle rzeczy się działo, więc musimy jeszcze raz to przeżyć, poukładać sobie i wszystko potem będzie dalej przed nami – zauważa.

I na koniec jeszcze jedno słowo komentarza, który oddaje urok takich wystaw. - Życia nie mierzy się ilością oddechów, a ilością chwil, które zapierają dech w piersiach. Takich zapierających dech w piersiach wrażeń podczas oglądania tych pięknych obrazów na pewno nie zabraknie – takim mottem podsumowuje wystawę Teresa Ryczkowska, gnieźnieńska malarka, która także w ramach GUTW  wystawiła już swoje prace.

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.